Będzie komunikat i zawieszenie kar dla lekarzy

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyda komunikat w sprawie zawieszenia kar dla lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept dopiero po przerwaniu protestu pieczątkowego - dowiedziała się w czwartek PAP w NFZ.

 

Rzecznik NFZ Andrzej Troszyński podkreślił w rozmowie z PAP, że zgodnie z porozumieniem zawartym w środę pomiędzy Ministerstwem Zdrowia a lekarzami warunkiem wydania komunikatu jest zawieszenie protestu pieczątkowego.

 

Tymczasem Porozumienie Zielonogórskie i OZZL zapowiadają, że bez wprowadzenia zmian nie przerwą protestu. Chcą wykreślenia z ustawy refundacyjnej jednego artykułu, który dotyczy karania lekarzy za niewłaściwe wypisanie recepty. Domagają się zniesienia obowiązku wypisywania na receptach poziomu odpłatności pacjenta za leki.

 

W środę wieczorem po siedmiogodzinnych rozmowach lekarze i aptekarze podpisali wstępne porozumienie z Ministerstwem Zdrowia w sprawie przepisów refundacyjnych. Minister Bartosz Arłukowicz wyraził nadzieję, iż protest pieczątkowy zostanie w czwartek zawieszony.

 

Z komunikatu wydanego po zakończeniu rozmów wynika, że MZ po zawieszeniu protestu pieczątkowego w trybie pilnym podejmie inicjatywę legislacyjną dot. nowelizacji ustawy refundacyjnej. Chodzi m.in. o przepisy dot. karania lekarzy za niewłaściwe wypisywanie recept, a aptekarzy za błędy w ich realizacji.

 

Zgodnie z podpisanym porozumieniem, prezes NFZ Jacek Paszkiewicz ma wydać komunikat o nienakładaniu kar na lekarzy i aptekarzy od czasu wejścia w życie noweli ustawy refundacyjnej. Z kolei MZ ma dokonać zmian w rozporządzeniu dotyczącym recept, m.in. poprzez usunięcie konieczności wypisywania na nich poziomu refundacji dla leków objętych jednym poziomem finansowania.

 

Ustawa refundacyjna przewiduje, że jeśli lekarze błędnie wypiszą recepty, będą zobowiązani do zwrotu kwoty nienależnej refundacji wraz z odsetkami. Ma być tak w przypadku wypisania recepty np. osobie nieuprawnionej, nieuzasadnionej względami medycznymi lub niezgodnej z listą leków refundowanych.

 

Lekarz ma też ponosić odpowiedzialność finansową w przypadku, gdy na recepcie wpisze niewłaściwy poziom refundacji leku. Kary grożą także za zapisanie leku na schorzenie, które nie znalazło się w jego charakterystyce określonej m.in. na ulotce wydanej przez producenta.

 

NFZ może nałożyć kary umowne na przychodnie, w których lekarze nie wypisują prawidłowo recept. W ostateczności Fundusz może zerwać kontrakt. W przypadku, gdy świadczeniodawca pomimo wydania decyzji o uznaniu jego działań za naruszające zbiorowe prawa pacjentów będzie je kontynuował, Rzecznik Praw Pacjenta może na niego nałożyć karę w wysokości do 500 tys. zł.

 

Premier Donald Tusk zadeklarował w środę, że wyraża gotowość do prac na rzecz zawieszenia mechanizmu karania lekarzy za niedokładne sprawdzenie, czy pacjent jest ubezpieczony. Miałoby to obowiązywać do czasu opracowania informatycznego centralnego wykazu osób ubezpieczonych.

 

Tusk oświadczył też, że możliwa jest zmiana przepisów nakładających na lekarzy obowiązek określania stopnia refundacji. Zaznaczył, że nie będzie to dotyczyło wszystkich leków. Jak mówił premier, w przypadku niektórych medykamentów opis poziomu refundacji będzie konieczny; chodzi o te mające kilka poziomów finansowania. Podkreślił, że rozważane jest rozwiązanie umożliwiające stawianie na recepcie np. litery - symbolu choroby.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 17:35:20 | 2012-01-05
 Komu przeszkadzał by system jaki jest na Śląśku? Centralna baza danych, a w niej wszyscy ubezpieczeni. Komplet informacji o przebytych chorobach, hospitalizacjach, wykupionych lekach, przysługujących zniżkach. Jedno kliknięcie i lekarz na drugim krańcu kraju wie wszystko, prosta kontrola wykupionych leków wystawionych zwolnień równiez w  skali całego kraju etc.
     Otóż prawie wszystkim.
     Rząd musiałby strawić na tym pewnie z pięć lat. NFZ musiałby płacić za realnie wykonane zabiegi a nie narzucać swoje limity. Szpitale nie mogły by sprzedawać wirtualnych zabiegów, lekarzom urwały by się "boki" (jaki był jazgot na temat kas fiskalnych w prywatnych praktykach) . Wielu pacjentów baloby się brać lipne zwolnienia, nieuczciwi  aptekarze też mieli by trudniej, koncerny farmaceutyczne (to oni napuścili dziennikarzy ignorantów) straciły by część dochodów   

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~PL 16:09:16 | 2012-01-05
Ciekawe jak grupa spoleczna bedzie kolejnym wrogiem publicznym.Zwizkwcy juz byli, rolnicy tez, ksieza i przedsiebiorcy- oczywiscie, kibice,pioloci i lekarze - odfajkowani.Kto jeszcze pozostal? Kto nastepny : wojsko,policja, transport, rybacy,emeryci....
Ta ekipa nie umie normalenie funkcjonowac bez wroga,ciaglych wojenek i niszczenia

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 13:57:58 | 2012-01-05
Po zdecydowanym proteście Premier D.Tusk przyznaje, że nie został stworzony przez MZ/NFZ system pozwalający określić w sposób wiarygodny uprawniania pacjenta oraz poziom refundacji leku dla danego pacjenta.
Rząd/NFZ wycofa się też z karania lekarzy do czasu powstania takiego systemu. Tylko dlaczego teraz a nie przed strajkiem?

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?