Konwencja kosztowna i do niczego niepotrzebna

Elżbieta Wiater

Polski parlament ratyfikował dziś Konwencję antyprzemocową. Spory wokół tego dokumentu są silne, czego przejawem jest choćby fakt, że po ogłoszeniu wyników głosowania na sali sejmowej rozległy się okrzyki: "Hańba!".


Wydaje się, że ta reakcja jest przesadna. Dokument zawiera wiele słusznych postulatów i zobowiązań: stworzenie całodobowego telefonu zaufania, konieczność ścigania winnych i odpowiedniej ochrony poszkodowanych, zmotywowanie społeczeństwa - szczególnie mężczyzn i chłopców - do aktywnego zapobiegania wszelkim przejawom przemocy, szkolenia i akcje uświadamiające, czym jest przemoc i jak się przed nią bronić, przeznaczanie odpowiednich funduszy z budżetu państwa na przeciwdziałanie przemocy itd. Rzecz w tym, że wszystkie te kwestie reguluje już polskie prawo i nie potrzebujemy do tego dodatkowej konwencji.


Ponadto od 2005 r. w Polsce jest wprowadzany w życie Krajowy Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie (dostępny TUTAJ) w 2014 r. został on przedłużony do 2020 r. O jego skuteczności mogą świadczyć dane, na które powołuje się w swoich analizach Ordo Iuris (zobacz krótki flm prezentujący te badania): w Polsce przemocy doświadcza średnio 19 % kobiet (średnia w Unii wynosi 33%, w kraju z rekordową liczbą jest to ponad 50%) i nie wynika to z faktu, że kobiety nie zgłaszają tego faktu na policję.

 

 

 

 

To samo badanie wykazało, że w Polsce ponad 60% przypadków doświadczenia przemocy została przez ofiary zgłoszona (średnia w UE wynosi 49%, a w krajach gdzie jest największa skala przemocy, jednocześnie jest też najniższa liczba zgłoszeń, w okolicach 25%). Metodologia tych badań została tak skonstruowana, by maksymalnie zobiektywizować wyniki (kobiety pytano o konkretne doświadczenia, typu: uderzenie w twarz, pobicie, szarpanie za włosy, podduszanie itp. a nie ogólnie, czy doświadczyły przemocy) i zadbano o to, by była przeprowadzona na reprezentatywnych grupach badanych. Już same te dane, jak i zestawienie konwencji z polskim prawem, wskazują, że podpisywanie tego dokumentu w przypadku Polski przypomina przynoszenie drewna do lasu.


To znaczy przypominałoby, gdyby w konwencji nie było sformułowań, które próbują w nasze prawodawstwo wtłoczyć koncepcje zdecydowanie ideologiczne. Podam trzy przykłady:


1. Konwencja zawiera koncepcję, przez środowiska feministyczne określaną jako nowatorską, "przemocy wobec kobiet ze względu na płeć". Kobieta staje się ofiarą, bo jest kobietą, tym samym przemoc wobec niej zostaje zrównana z rasizmem lub antysemityzmem, jeśli chodzi o motywację. Opiera się po prostu na bezpodstawnym uprzedzeniu wobec płci. Definicja ta jest tak obszerna, że da się tam wtłoczyć wszystko.


2. Społeczeństwo ma być zachęcane do aktywnego przeciwdziałania przemocy, a szczególnie mają być do tego zachęcani mężczyźni i chłopcy. Kiedyś takie kwestie załatwiało się wychowaniem w etosie rycerskości czy potem bycia dżentelmenem. Teraz chce się to regulować prawnie. Tu rodzi się też pytanie, jaka ma być skala tego zachęcania, na czym ono ma polegać i czy w ramach aktywnego przeciwdziałania przemocy znajduje się też użycie przemocy?


3. Państwo ma promować zmiany wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania mężczyzn i kobiet, co ma służyć wykorzenieniu uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet lub na stereotypowym modelu roli mężczyzny i kobiety.


Moje pytanie brzmi: a kto będzie określał które uprzedzenia, zwyczaje, tradycje i praktyki są oparte na idei niższości kobiet? Oraz jakie są stereotypowe modele ról obu płci? Stereotypowe dla jakiej kultury? Bo w Polsce stereotypowa kobieta to ktoś silny, zorganizowany, samodzielny i do tego jeszcze piękny. Co w nim jest złego?


To jest zresztą punkt, który wzbudził największe zaniepokojenie: jest tak ogólnie sformułowany, że da się tam wcisnąć, przy odrobinie sprytu, bardzo wiele i na tej podstawie domagać się zmian w ustawodawstwie, które niekoniecznie będą zgodne z Konstytucją, nie mówiąc o polskiej kulturze i tradycji.


I na koniec jeszcze jednak kwestia: wprowadzenie w życie konwencji nałoży na państwo dodatkowe obciążenia finansowe. Jest to związane z faktem, że w świetle tego dokumentu państwo zobowiązuje się do pokrywania ze swojego budżetu świadczeń na rzecz ofiar: od poradnictwa po mieszkania i pomoc finansową, do tego ma przeprowadzać ogólnokrajowe kampanie na temat przemocy i radzenia sobie z nią (pewnie w języku polskim pojawią się dzięki temu kolejne bon moty typu "Bo zupa była za słona") i szkolenia na ten temat.

 

A kto za to zapłaci? Pan zapłaci, pani zapłaci, wszyscy zapłacą. Wszyscy poniesiemy koszty ratyfikowania dokumentu, który, patrząc od strony praktycznej i prawnej, nie był nam do niczego potrzebny.

 


 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.44

Liczba głosów:

280

 

 

Komentarze użytkowników (199)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~obserwator 19:50:30 | 2015-02-12
tak faktycznie -"kosztowna i niepotrzebna"- czyli dalej można lać słabszą fizycznie kobietę lub dziecko. "Brawo!!!!! za takie myślenie". To, że faceci są przeciwni tej konwencji, to jeszcze jakoś potrafię zrozumieć, ale to, że kobieta też jest jej przeciwna, to jest COŚ OKROPNEGO!!!!!! Jesli jakaś kobieta miała to szczęście w życiu, że nigdy nie zaznała przemocy, to na temat tej konwencji w ogól NIE POWINNNA SIĘ WYPOWIADAĆ, BO PO PROSTU NIE WIE O CZYM PISZE.

Oceń 11 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zenek 12:19:56 | 2015-02-11
Kosztowna i do niczego niepotrzebna to jest religia w szkolach..

Oceń 15 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Gog 17:29:37 | 2015-02-09
Konwencja konwencją.
Po wszystkie afery zmiotła pod dywan. Udało się wyjaśnić jedną aferę z udziałem komunistów. Jak do tego doszło ?  Miller stary komuch miał.......honor. Nie umiał zaprzeczyć oczywistym faktom. ( kto by pomyslał) Gdyby miał połowe tej blagi jaka jest w PO-PSL nie btyłoby żadnej afery.
Medialny argumenttypu "to nasza małpa, a nie czerwona" jest nie do zaakceptowania. Małpa jest małpą i nie ma znaczenia skad pochodzi.

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Marek Aureliusz 15:54:07 | 2015-02-09
No dobrze ale jaki nastepny cios otrzyma chrześcijaństwo w Polsce ? Eutanazja ? zakaz uzywania niektórych fragmentów Biblii [ znany tekst św. Pawła dot. homoseksualistów ]Nie wiem .

 Moi Drodzy widze tutaj wiele błyskotliwych umysłów dających upust swojemu stosunkowi do zagadnienia , ale nie widzę choćby jednego który wziąłby  się za bary z tematem : nie jaka ta konwencja wstrętna ale
 W JAKI SPOSÓB Z NIĄ WALCZYĆ W PRAKTYCE  !


prawodawstwo jest gluche na emocje .

Choćbysmy obrzucili owa konwencje nie wiadomo jakimi epitetami to ona jest prawem ...nas obowiązujacym [ ?]

 Jeśli tak, to nie ma dyskusji , jesli nie to jakie formy obywatelskiego oporu powinniśmy rozważyć ?

 Jesli to ominiemy to będą to "puste kalorie"[ tak to i episkopat potrafi ]pokrzyczymy , temat zejdzie z forum i...nic nadal będziemy dyskryminowaną większością.

Oceń 4 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~non 07:59:33 | 2015-02-09
Hańba deonowym jezuitom prowadzącym deon za brak moderacji. Po to jest deon aby uczyć dysydenctwa wobec biskupów i KEP. Bo moderacje stosujecie dla samych swoich - Żyłki, Prusaka, Stopki czy Siepsiaka. 

Oceń 4 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Juzek 23:43:21 | 2015-02-08
To jo juz nie wim, bić to babe cy nie bić? Godojta tako jakosik konkretnie. Bachora pono bić mozna ino z posanowaniem. A jak z posanowaniem babe bijom to dobze? Peedźcie Wielmozno Poni Wiater!

Oceń 2 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wierny 17:37:53 | 2015-02-08
Ratyfikacja Konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet to fakt smutny sam z siebie, dlatego, że wprowadza złe prawo, które rodzi zabłąkanych ludzi
— powiedział abp Stanisław Gądecki poproszony o komentarz na dzisiejszym briefingu po swoim powrocie z Iraku.
W ocenie przewodniczącego Episkopatu Polski zadaniem tych, którzy dyrygują demokracją, jest szukanie dobrego prawa, czyli takiego, które pokazuje ludziom dobry kierunek i daje równocześnie możliwość realizacji tego dobra. Teraz natomiast wprowadza się zabłąkanie i ideologię, która jest popierana przez mniejszość.
Praktycznie perspektywy dla demokracji są coraz słabsze. To nie jest jednak powodem do desperacji chrześcijan, dlatego, że chrześcijanin nie oglądając się na prawo idzie za Ewangelią, to znaczy, że nie może popełnić zła. Natomiast dla ludzi słabych złe prawo wskaże zły kierunek
— stwierdził metropolita poznański.

Oceń 14 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~EVA 16:59:48 | 2015-02-08
~non 11:40:46 | 2015-02-08
Ks. Mądel uciekł z terapii? Czy wobec tego jest jeszcze jezuitą? Miał zakazy i nakazy. Co z nimi ? Dlaczego deon go promuje - nie moderując jego komentarzy i to jakich? HANIEBNYCH - NADAL LIBERTYNIZM I DYSYDENCTWO WOBEC KEP I BISKUPÓW? 

A GDZIE MODERACJA DEONU - JEŻELI KTOŚ PODSZYWAŁ SIĘ POD KS. MĄDLA? KOMENTARZ PEWNIE JEDNAK JEST MĄDLA - I TO JAKI - POCZYTAJCIE SAMI

Oceń 8 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~paradoks 16:40:32 | 2015-02-08
Zwolennicy konwencji będą zadowoleni wtedy kiedy min. 95% kobiet w Polsce będzie uważać, że pada ofiarą przemocy. Wtedy powiedzą, że świadomość kobiet jest pełna.

Innymi słowy czym większy odsetek kobiet padą ofiarą przemocy tym większa radość zwolenników konwencji.

Oceń 14 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~leszek 13:31:47 | 2015-02-08
Mnie głęboko fascynuje ten filmik. Dwie panie z pompą i namaszczeniem demaskują kolejny genderowy spisek, polegający na "zatajeniu" druzgocącących dla "środowisk feministycznych" danych stworzonych przez Europejską Agencję Praw Podstawowych dotyczących przemocy względem kobiet. Otóż wbrew propagandzie genderowo-feministycznej w Polsce skala przemocy jest tak mała, że żadna Konwencja nie jest potrzebna. Co więcej - aczkolwiek to już prywatne "przemyślenia" autorek - jest dokładnie odwrotnie. Im więcej "dżenderyzmu" tym więcej przemocy.
Jak się zdaje, autorki z całego obszernego raportu ukazującego przerażającą skalę przemocy względem kobiet w Europie, przeczytały wyłącznie dwie tabelki i z tych tabelek ułożyły swój referat całkowicie ignorującąc całą pozostałą zawartość.
http://fra.europa.eu/sites/default/files/fra-2014-vaw-survey-at-a-glance-oct14_pl.pdf
np. autorki referatu całkowicie pominęły zawarte w raporcie rozważania dotyczące różnic pomiędzy krajami:
---------
Między poszczególnymi państwami członkowskimi występują różnice dotyczące poziomu zgłaszania przypadków przemocy. Więcej szczegółów można znaleźć w internetowym narzędziu do przeglądania danych, towarzyszącym niniejszemu sprawozdaniu. Oto kilka możliwych przyczyn tych różnic.
-------
zastępując to własnymi fantazjami.
Całkowicie zignorowały:
(cd)

Oceń 4 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook