Opętani krzyżem

Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”. Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”.

 

Biorąc pod uwagę polityczną nagonkę wokół krzyża postawionego przed Pałacem Prezydenckim, można było się spodziewać, że jego przeniesienie do kościoła św. Anny nie obędzie się bez protestów.

 

Nie dziwi mnie postawa pikietujących, którym się wydaje, że „bronią Krzyża”, bo politycy związani z „obroną kultu smoleńskiego” świadomie manipulują ich lękami i frustracjami powyborczymi.

 

Bulwersuje mnie postawa tych polityków, którzy świadomie podkręcają atmosferę, powołując się równocześnie na „dobro Kościoła i obronę religijnych symboli”. Ta obłuda jest naprawdę nikczemna.

 

Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, w której katolickość staje się sprawą nie tożsamości nabytej podczas chrztu, ale przynależności do grupy „prawdziwych Polaków”.

 

Politycy, rękami pikietujących pod Pałacem Prezydenckim, nie bronią krzyża tylko nim „egzorcyzmują” tę część narodu, która nie podziela ich przekonań politycznych i nie widzi powodu, aby z Pałacu Prezydenckiego uczynić mauzoleum zmarłego tragicznie prezydenta.

 

„Opętanie” krzyżem, jakie obserwujemy wśród pikietujących, ma znamiona grupowej paranoi. Myśląc o rozwiązaniu tego konfliktu trzeba zająć się jego przyczynami, a nie jedynie reagować na symptomy. Inaczej nigdy nie zabraknie nam „obrońców krzyża”.

 

 

 

Przeczytaj komentarz Dariusza Kowalczyka SJ "Żenada pod krzyżem"


 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.23

Liczba głosów:

182

 

 

Komentarze użytkowników (406)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Az 21:13:37 | 2013-05-10
Opętany kłamstwem ks. Jacek Prusak jeszcze nie wyjawił oficjalnie swojego demona, choć po szeregu publikacji na deonie można się już domyślać jego imienia.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~dobry łotr 19:05:04 | 2013-05-10
Straszy nas na koniec swego tekstu o.J.Prusak: "... Inaczej nigdy nie zabraknie nam „obrońców krzyża”.
A ja zwykły świecki katolik bardzo bym chciał, by nigdy w Polsce nie zabrakło obrońców krzyża. Nawet postawionego przez rodzinę na grobie zatwardziałego ateisty, który przez całe swe życie pogardzał Krzyżem Chrystusa.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Panu Bogu świeczka a diabłu og 13:40:23 | 2013-04-08
Dodam tylko, że niestety do tej politycznej nagonki wogół Krzyża dołożylo swoje kilka groszy parę osób duchownych.
Nie godzę się na walkę z Krzyżem, ale nie godzę się także na walkę Krzyżem i wykorzystywanie go do celów politycznych.


dodam, że zabrakło odwagi jak na placu Piłata
gdzie wybrali Barabasza a przecież Chrystus Zmartwychwstał
nie godzę się na walkę z Krzyżem ale nie mówię ale....

Krzyż nie był wykorzystywany politycznie, krzyż jest obrońcą ludzi, których polityka krzywdzi, trzeba słuchać takich kapłanów jak Piotr Skarga, odważnych kapłanów,
którzy nie dali się zapędzić w poprawność polityczną,
kapłan nie walczy orężem tylko słowem ma stać za pokrzywdzonymi ludźmi a PO i PSL oraz SLD nic się nie dzieje złego, a Poska tonie,

 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Polak 10:16:16 | 2013-04-06
Dodam tylko, że niestety do tej politycznej nagonki wogół Krzyża dołożylo swoje kilka groszy parę osób duchownych.
Nie godzę się na walkę z Krzyżem, ale nie godzę się także na walkę Krzyżem i wykorzystywanie go do celów politycznych.

Ojcze Jacku brawo za odwagę.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Beata 08:35:54 | 2013-04-06
~ks.kard. Stefan Wyszyński
cytaty z Prymasa za: http://wyszynski.sej.pl/cytaty.php
Chrystus prowadził rzesze ludzkie do nieba przez krzyż – i nasze cierpienie może niekiedy otworzyć niebo wielu ludziom. Krzyż jest dla współczesnego świata wyrzutem sumienia, bo przypomina wywyższenie poniżonego dziś człowieczeństwa. Dlatego obecnie jest tak odrzucany.
Każda prawdziwa miłość musi mieć swój Wielki Piątek. To nie krzyż się chwieje, to świat się chwieje i toczy – Krzyż stoi!
Nie ma się co dziwić, gorszyć i niepokoić tym, że Kościół jest stale krzyżowany; jak Chrystus zwyciężył na krzyżu, tak i Kościół zwycięża na krzyżu i przez krzyż.
Nie Kościół ma się przystosować do świata, tylko świat ma się przystosować do Ewangelii. Ciężko jest być wiernym Bożym przykazaniom, ale zachowanie Bożych przykazań daje radość, a pogwałcenie ich mnoży krzyże i mękę.
Możesz na chwilę, mój Bracie, zamknąć oczy na wszystkich ludzi, jak gdyby oni na świecie wcale nie istnieli, i pomyśleć, że dzieło krzyża, zbawcza Krew i cała nieskończona Miłość jest dla ciebie, spłynęła na ciebie, odmieniła i uświęciła ciebie.
Chociażbyśmy przegrali życie w oczach świata i świat by się nas wyrzekł, skazując na śmierć jak łotrów na ukrzyżowanie – jest to ocena świata. Pozostaje jeszcze ocena Boga. Bóg przekreśla wyrok świata – „winien jest śmierci” i ogłasza swój Boży wyrok – „dziś jeszcze będziesz ze Mną w raju”
Chrystusowy testament z krzyża: „Oto Matka twoja, oto syn Twój” to słowa, które nie umierają, żyją w nieskończoność. „Błogosławioną mię zwać będą wszystkie narody”…Taka jest detaliczna wola Boga, który posłał uczniów swoich, aby nauczali wszystkie narody. Jeżeli wszystkie to czemuż nie nasz? 

A PRUSAK IDZIE DROGĄ WYZNACZONĄ PRZEZ BARTOSIA I OBIRKA.
WIDAĆ JACY REDAKTORZY KREUJĄ I PO CO TEGO  DEONA

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zgoda buduje ? 01:38:46 | 2013-04-06
 Wolność i tolerancja  dla tych którzy uznają liberalizm i używają tej wolności do swych celów a lubią używać i zachwalać przemoc.  Nazw wszystkiego sprawą polityczną i PiS-owską jest manipulacją. Ludzie  dzień i noc  pod krzyżem, modlą się i znoszą zniewagi nie  dla żadnej partii politycznej dla nich to kwestia wiary i okazania szacunku dla zmarłych.  Tablica, postawiona szybko i  po partyzancku jest bardziej gestem lekceważenia niż szacunku. Nie upamiętnia ona nawet ofiar, a jedynie dni żałoby  nie była z nikim konsultowana  nie zaproszono na jej odsłonięcie rodzin ofiar. Okoliczn w jakich została postawiona były hańbiące i brak szacunku i odpowiedzialności u szefa kancelarii prezydenta.
Ta władza nie liczy się całkowicie z narodem, z jego wiarą i z jego potrzebami. To ludzie niekompetentni, nieodpowiedzialni i butni,  myślą o zrobieniu kariery i o pieniądzach. Ludzie mali i pełni zawiści. Nie obchodzi ich historia, obowiązek złożenia czci ofiarom, czy interes Polski. Pan prezydent się do nich zalicza. Ma  poparcie ludzi, bo media i zagraniczni politycy go chwalą. Jest tak, bo jest gotowy spełniać każde żądanie Moskwy i Brukseli, nie angażować się w nic kontrowersyjnego, nie podejmować żadnych trudnych decyzji.  Mają pogardę dla tych którzy chcą zmienić coś na lepsze. Ludzie odpowiedzialni za wyrzucanie krzyży do śmietników to przecież ci, którzy przyznają się do wiary. Pani prezydent Gronkiewicz-Waltz, czy pan prezydent Komorowski ponoszą odpowiedzialność za to, że dziś bije się ludzi, pozwala aby im ubliżano, zachęca do bluźnierstw i świętokradztwa, wydaje się rozkazy dla straży miejskiej, aby popełniała czyny świętokradcze.To rzeczy wołające o pomstę do nieba i niewątpliwie dziś trzeba nam się modlić za tych ludzi, którzy zmierzają prosto do piekła. Musimy się przy tym obawiać, aby i nas, przez naszą bierność, a więc grzech cudzy, nie pociągnęli za sobą.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~student 01:15:16 | 2013-04-06
Mam dwadzieścia dwa lata. Jako student filozofii cenię pragnienie stawiania pytań i szukania na nie odpowiedzi. Tym bardziej, że krzyż na Krakowskim Przedmieściu musi prowokować pytania. Postawiono go tam by to robił. Stoi tam na świadectwo tego, że Bóg wbrew Unii Europejskiej i wielu polskich polityków ma miejsce w życiu społecznym. Stoi tam jako znak tego, że krzyż był zawsze wpisany w Polskę, a Polska w krzyż. Nie wolno ukrywać, ani wyśmiewać, że nasz naród wiele wycierpiał i kto, jak kto, ale ma on prawo do miana Chrystusa narodów. Smoleńsk potwierdza to, jak nasza historia jest dramatyczna. Jako chrześcijanie wiemy, że Bóg sprawuje nad światem opatrzność i wszystkie wydarzenia mają swój sens w Jego planie względem nas. Mamy też prawo, wręcz obowiązek, sądzić, że ten krzyż postawiony przez „przypadkowych” ludzi, „pod wpływem chwili” znalazł się tam właśnie z tego powodu, że Bóg chciał nam coś powiedzieć. Nie zapominajmy, że tragedia w Smoleńsku miała miejsce w sobotę tuż przed świętem Bożego Miłosierdzia, wielkiego święta, które ustanowiono dzięki objawieniu jakie w Polsce miała św. Faustyna Kowalska. To tragiczne wydarzenie Bóg łączy ze swoim miłosierdziem. Może chce nas w końcu obudzić? Może chce pod wpływem tego doświadczenia zbliżyć nas do siebie, do Kościoła, do innych ludzi, do Polski? 3 sierpnia ludzie buntowali się przeciwko porozumieniu osób, które chciały zawłaszczyć krzyż. Krzyż smoleński od kiedy stanął na Krakowskim Przedmieściu stał się dobrem narodu, tym, co go spajało w dniach żałoby i przypominało o tragedii później. Naród patrzył na krzyż widząc w nim podobieństwo cierpień Polaków i Chrystusa, chcąc by te cierpienia zostały wpisane w krzyż. Harcerze nie mogą teraz decydować o tym, co ma się z nim stać. To był ich dar, który już do nich nie należy. Biskup również nie jest właścicielem krzyża. Krzyż miał być przeniesiony z polecenia prezydenta Komorowskiego, który nie chciał, by pamiętano o Smoleńsku.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~dzięki Bogu 01:12:13 | 2013-04-06
Dziękuję Panu Bogu za każdego kapłana, który z troską spełniając posługę duszpasterską, modli się razem z wiernymi na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
„Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia” (Ps 24,1). To powtórzyliśmy wczoraj publicznie: głośno, odważnie i radośnie :) Pan Bóg jest wszędzie! Cała ziemia należy do Boga. Wszędzie jesteśmy u siebie. Wszędzie możemy się modlić. Także na Krakowskim Przedmieściu. To jest nasza Ojczyzna. To jest nasza Stolica. Jesteśmy u siebie. A wszystko i my – w ręku Boga!
W obecnej sytuacji mamy pewne zadania do wykonania. W ramach słówka wieczornego podałem zgromadzonym specyficzne kryterium duchowe, jako punkt wyjścia naglącego zadania do wykonania: Za kogo mamy się teraz szczególnie modlić? Za tych, którzy dzisiaj cieszą się z usunięcia Krzyża z placu przed pałacem namiestnikowskim! To są ludzie, którzy potrzebują szczególnej modlitwy, bo zaprawdę nie wiedzą, co czynią.
ks.J.Bałemba

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jakie owoce ? 01:06:46 | 2013-04-06
Parę gwałtownych ludzi, obrońców Krzyża z pewnością sprowokowanych dało powód aby aż tak pisać ???

Ponieważ to, co chrześcijańskie, mierzy się miarą krzyża, sprawdza się na krzyżu, w cierpieniu. To, co autentycznie ludzkie, też mierzy się miarą krzyża. Bez krzyża i ofiary nie ma nic wielkiego w życiu człowieka. 

Trzeba raczej /najwyższy czas/ napisać o tym jak za pozwoleniem pani prezydent Warszawy profanowano krzyż, wyśmiewano krzyż, lżono, istne orgie piekielne, i to dało wodę na młyn dla Palikota, liberałów, postkomunistów, wszyscy kapłani powinni wtedy byli iść pod KRZYŻ a nie PO KRZYŻ.

Ks.St.Małkowski nie bał się, był z ludźmi, tak jak kiedyś ks.Popiełuszko.
Niepoprawny politycznie, wierny Bogu, Krzyżowi i Ewangelii i Ojczyźnie, która tylko pod znakiem Krzyża będzie Polską.
 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~mark 00:33:24 | 2013-04-06
Tytuł !!! Można było dać inny... trochę  przesada.. jako tabloid może się i sprawdził. 

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook