Pomysł rządu na walkę z bezrobociem

(fot. PAP/Paweł Supernak)

Zdaniem rządu jedynym skutecznym sposobem walki z bezrobociem jest utrzymanie wzrostu gospodarczego - napisano w rządowej odpowiedzi na zarzuty prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Rząd planuje w najbliższych latach zasilić gospodarkę kwotą 700-800 mld zł.

 

Odpowiedź na zarzuty Kaczyńskiego wobec ekipy PO-PSL, które wypowiedział w czwartek podczas debaty nad konstruktywnym wotum nieufności wobec rządu, została zamieszczona na stronie internetowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 

W odpowiedzi rząd odnosi się m.in. do wygłoszonej przez lidera opozycji tezy, że rząd zaniechał walki z bezrobociem. - Mamy ogromny problem społeczny, który obejmuje kilka milionów ludzi, problem nierozwiązywany, niepodjęty przez rząd - mówił Kaczyński. Jego zdaniem reakcją rządu na rosnące bezrobocie jest zamrażanie środków z Funduszu Pracy.

 

Rząd pokreślił w swojej odpowiedzi, że jedynym skutecznym sposobem walki z bezrobociem jest utrzymanie wzrostu gospodarczego. "Żaden, nawet najlepiej sprofilowany i najbardziej kosztowny, program aktywności zawodowej nie jest w stanie stworzyć tylu miejsc pracy, ile może powstać w gospodarce rosnącej dzięki miliardowym inwestycjom np. w budowę infrastruktury" - napisano.

 

Rząd zwrócił uwagę, że w latach 2008-2012, głównie dzięki inwestycjom związanym z Euro 2012 i wykorzystaniu pieniędzy z funduszy unijnych, w Polsce powstało 935 tys. nowych miejsc pracy, co dało nam drugie miejsce w Europie. "Gdyby nie ten fakt, bezrobocie w Polsce byłoby dzisiaj dużo wyższe, dlatego kontynuowany będzie program "Polski w budowie". W najbliższych latach polska gospodarka zostanie zasilona 700-800 mld zł. Rząd będzie inwestował w drogi, kolej, energetykę, naukę, wojsko, policję" - zadeklarował rząd.

 

W odpowiedzi zapewniono, że pieniądze z Funduszu Pracy będą systematycznie uruchamiane. - Ale musimy mieć pewność, że każda złotówka wydana na aktywność zawodową rzeczywiście przysłuży się powstawaniu nowych, trwałych miejsc pracy - zastrzegł rząd.

 

Poinformował, że w tym roku środki Funduszu Pracy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu będą wyższe o 1,2 mld zł niż w ubiegłym roku. Zwiększenie tej puli stało się możliwe - jak wskazuje rząd - także dlatego, że ministerstwo pracy rozpoczęło reformę funkcjonowania urzędów pracy.

 

Zdaniem rządu, nie mniej ważne od budżetu Funduszu Pracy są zmiany w prawie, takie jak wprowadzenie ruchomego czasu pracy, wydłużenie okresu rozliczeniowego z obecnych czterech do maksymalnie 12 miesięcy, czy dopłaty do utrzymania miejsc pracy, jeżeli obroty firmy spadną o 15 proc. "Przygotowanie tych rozwiązań jest już bardzo zaawansowane" - poinformował rząd.

 

W odpowiedzi przypomniano również, że w ubiegłym tygodniu podpisane zostały pierwsze umowy z bankami na uruchomienie linii gwarancyjnej dla kredytów obrotowych dla małych i średnich przedsiębiorstw. Rząd liczy, że dzięki gwarancjom, małe i średnie firmy, które zatrudniają 6 mln Polaków, mogą liczyć na 50 mld zł kredytów.

 

Kaczyński wskazał podczas czwartkowej debaty, że bezrobocie w Polsce osiągnęło 14,6 proc., choć według rządowych planów miało wynosić 9,3 proc. "Według GUS bezrobocie w styczniu wyniosło 14,2 proc., a według szacunków MPiPS w lutym 14,4 proc., a więc jest nieco niższe od podanego. Według Eurostatu bezrobocie w Polsce odpowiada średniej unijnej i wynosi 10,6 proc." - napisano w rządowej odpowiedzi.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 16:11:32 | 2013-03-13
To bardzo ciekawe osiągnięcie, że przybyło blisko milion miejsc pracy, a bezrobocie wzrosło o ponad milion, albowiem oznacza to, że aby stworzyć jedno miejsce pracy w związku z inwestycjami PO, doprowadzono do likwidacji kilku innych miejsc pracy w sektorach gospodarki niezwiązanych z Euro 2012.

Panie, uwolnij nas od tak rządzących i chroń nas przed takimi na wieki wieków!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Zażenowany 12:30:00 | 2013-03-13
Oczywiście rozwiązanie na wyjście z tego błędnego koła jest oczywiste - po pierwsze zmniejszenie podatków, które chociażby mogłoby przeprowowadzić KNP, gdyby się dostało do sejmu. Ale zaraz co poniektórzy się odezwą, że to utopia. Coż niektórzy wolą utopię o dobrobycie III RP, która od 23 lat nie umie tego dobobytu wprowadzić przez obojętnie które partie. Partia Korwina, niekoniecznie sam Korwin to naprawdę ostatnia szansa dla Polski przed 5 rozbiorem. Bez pieniędzy będziemy tylko pariasami Europy, a w tym eurosocjalizmie nigdy nie będziemy bogaci jak państwa zachodnie i nie będziemy się rozwijać chociażby tak jak Chiny.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Zażenowany 12:24:03 | 2013-03-13
Normalnie Tusk = drugi Keynes.
Efekt będzie oczywisty - jeszcze większe bezrobocie, po chwilowym jego spadku do póki się nie skończą pieniądze, a skończą się na pewno. Budują obiety takie jak stadiony, na których nikt nie gra tylko zaciskamy sobie coraz większą pętlę na sile. Dodatkowo uruchamianie pożyczek bankowych dla małych i średnich firm ma dać wyraźnie jeden efekt - zastrzyk gotówki dla bankowców, a następnie bankructwo tych przedsiębiorstw, które brały kredyty. Przy stale zwiększających się podatkach nie ma innego scenariusza. To celowe działania działające na szkodę Polski. Zgodnie z doktryną tuska - "po nas choćby potop". Jestem ciekaw ile inwestycji znowu nie-rząd przestrzeli - tym razem stawiam na 70%.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?