Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś

Blogi
(fot. Joshua Hanks on Unsplash)

Myślę, że nikogo nie zaskakuje, że każda przestrzeń czyli całe życie, to pasmo wyborów i decyzji. Czy jest jakaś gwarancja, że ten wybór jest właściwy?

 

Wiara!?

 

Wszystko rozgrywa się w momencie decyzji. O ile do niej dojrzewamy. To jest najtrudniejsze. Można całe życie się zastanawiać, czy to ma sens i nie podjąć żadnego działania. Ale jak się ją podejmie, to pozostaje konsekwencja w decyzji i kroczenie ku celowi.

 

Myślę, że nikogo nie zaskakuje, że każda przestrzeń czyli całe życie, to pasmo wyborów i decyzji. Czy jest jakaś gwarancja, że ten wybór jest właściwy? Tak jak we wszystkim gwarancją jest przede  wszystkim moje osobiste zaufanie. Ale ono nie zamienia wiary na pewność. W przypadku wiary dla mnie najważniej gwarancją jest Chrystus, który zmartwychwstał. To najważniejszy fundament, który pozwala mi być, w tym miejscu gdzie jestem.

 

Czy podjąłem decyzję? To nie jest łatwe pytanie. Decyzja to postawienie wszystkiego na jedną katę. A wiem, że jeszcze tego do końca nie zrobiłem. Tu nie ma miejsca na gdybanie. To moje osobiste stwierdzenie, że jestem w stanie poświęcić Mu całe życie, nawet za cenę ogołocenia. To również jakiś proces w dojrzewaniu do wyboru, tak jak w przypadku apostołów. Najpierw Jezus pojawia się w życiu Piotra, aby ten zaprosił Go do swojej łodzi. Później zaprasza Piotra, aby ten wypłynął na głębie. Wreszcie Jezus mówi mu, wyjdź z tej łodzi i zacznij chodzić po wodzie. To też postawa o jakiej pisze św. Paweł, że już nie ja żyję, ale żyje we  mnie Chrystus. To umiejętność pozostawiania wszystkiego na czym się budowało swoje plany i zainwestowanie w Boga.

 

Czy jestem w stanie podjąć decyzję, aby żyć dla Niego, a nie dla swoich ambicji, czy ze względu na kogokolwiek czy cokolwiek innego? Nie jest łatwo ulokować swoje życie w Bogu, gdzie jednocześnie oprócz Niego nikt nie daje mi gwarancji,  życia wiecznego, a nawet propozycji, że coś poza tym życiem jeszcze może być.

 

Czy przy takim wyborze Bóg mnie zniewala? Skoro to mój wybór i wiem co za tym wyborem idzie, to o jakim zniewoleniu mowa? To raczej zaufanie, Bogu, który wie jak dobrze przeżyć codzienność. Raczej brak ufności Bogu powoduje, że świat mnie zniewala. Przecież rzeczywistość, która mnie otacza nie jest w stanie nic więcej mi zaproponować, prócz tego co ze świata pochodzi. Wolę oddać życie w ręce Boga niż świata czy ludzi, bo Bóg ma dla mnie lepszą  propozycję i wiem, mnie nie skrzywdzi. A to co, poza Bogiem, jest kruche i słabe więc po co w to inwestować  życiem.

 

Wreszcie, kiedy podejmuje się decyzję, zawsze trzeba najpierw coś dać. Im więcej mam swojego wkładu, tym bardziej to cenie. Jeśli moje życie, jest inwestycją w wiarę. To, jaka to musi być wiara!?

 

Wreszcie mój wkład to tylko część inwestycji. Doskonale wiem, że lwia część należy do Boga. On i tak więcej daje niż ja. On jest gotowy na poświęcenie. Jest w stanie pokonać wszelkie bariery. Chrystus jest tego gwarantem. Dlatego Apostołowie proszę GO - Panie przymnóż nam wiary! Doskonale wiedzą,  że  sami nic  nie ugrają.

 

Jeśli brakuje Ci wiary, to zadaj sobie pytanie, ile w nią zainwestowałeś!?

 

Tekst pochodzi z bloga boryn.blog.deon.pl

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

2

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook