Nierozerwalność małżeństwa w prawie Kościoła

(fot. sxc.hu)

Instrukcja rozpoczynająca się słowami "Dignitas connubii", czyli Godność małżeństwa, jest - jak głosi jej podtytuł - zbiorem norm mających służyć sądom kościelnym w orzekaniu spraw dotyczących nieważności małżeństwa. Instrukcja ta, przygotowana z polecenia Ojca świętego Jana Pawła II, po zatwierdzeniu przez niego została opublikowana 25 stycznia 2005 roku.

 

Papieska Rada do spraw Tekstów Prawnych, we współpracy z takimi dykasteriami Stolicy świętej jak Kongregacja Nauki Wiary, Kongregacja Kultu Bożego i Sakramentów, Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej i Apostolski Trybunał Roty Rzymskiej, stworzyła swoiste vademecum, nie tylko gromadzące przepisy kodeksowe obowiązujące w procesach kanonicznych, ale wzbogacające je o dodatkowe rozporządzenia, konieczne dla właściwego stosowania tych przepisów.

 

Głównym celem instrukcji jest wskazanie, w jakiej mierze i w jaki sposób w sprawach o orzeczenie nieważności małżeństwa należy stosować normy zawarte w kanonach dotyczących zwykłego procesu spornego, z uwzględnieniem norm specjalnych, jakich wymagają sprawy, których przedmiotem jest stan osób i dobro publiczne. Poprzez nią chciano również powtórzyć pozytywne doświadczenie zdobyte dzięki analogicznej instrukcji Provida Mater  z 1936 roku. Oba zbiory przepisów zostały opublikowane około dwudziestu lat po ogłoszeniu odnośnych Kodeksów prawa kanonicznego (z lat 1917 i 1983) nie tyle, by dodać do nich nowy tekst prawny, ale by ułatwić konsultację i aplikację norm kodeksowych.

 

W rzeczywistości, z jednej strony instrukcja zbiera w organiczną całość przepisy procesowe dotyczące stwierdzenia nieważności małżeństwa (w przeciwieństwie do kodeksu, który zawiera normy w tej materii rozrzucone w różnych częściach), z drugiej, uwzględnia również rozwój norm, jaki nastąpił od czasu promulgacji kodeksu: autentyczne interpretacje prawa, odpowiedzi Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej czy uściślenia pochodzące z orzecznictwa i praktyki Trybunału Roty Rzymskiej. W ten sposób, jak to zwykle ma miejsce z przepisami stojącymi niżej w hierarchii norm prawnych, instrukcja Dignitas connubii nie ogranicza się do powtórzenia tekstu kanonów kodeksu, ale zawiera też interpretacje, wyjaśnienia postanowień prawnych i dodatkowe dyspozycje proceduralne.

 

Instrukcja, zgodnie z intencją stworzenia vademecum, dzięki któremu "sędziowie i pracownicy sądów byliby prowadzeni za rękę w rozwiązywaniu spraw tak wielkiej wagi, tzn. prowadzeniu spraw dotyczących stwierdzenia nieważności małżeństwa", zawiera nie tylko przepisy regulujące całość procesu: od złożenia prośby o stwierdzenie nieważności, aż do wydania orzeczenia, ale również wiele postanowień regulujących organizację i działalność poszczególnych sądów kościelnych. Pośród norm i postanowień omawianej instrukcji na szczególną uwagę zasługują te, które służą osiągnięciu zasadniczego celu procesu małżeńskiego, jakim jest ustalenie prawdy o węźle małżeńskim. Warto wspomnieć w tym kontekście o pojęciu i konieczności osiągnięcia przez sędziów pewności moralnej, o wartości dowodowej zeznań stron oraz o wymogu dwóch jednomyślnych orzeczeń sądowych dotyczących danej sprawy o nieważność małżeństwa.

 

Ustalenie prawdy

 

Celem każdego procesu - a procesów małżeńskich w szczególności -jest bezstronne stwierdzenie prawdy przez stronę trzecią, po uprzednim zapewnieniu stronom procesu takich samych możliwości przedstawienia argumentów i dowodów w ramach debaty procesowej. Interwencja sądu kościelnego żadną miarą nie jest przyjęciem do wiadomości i ogłoszeniem rozpadu małżeństwa, dlatego dyskusja procesowa jest konieczna, aby sędzia mógł poznać prawdę i w konsekwencji sprawiedliwie rozstrzygnąć sprawę.

 

Co więcej, normy kanoniczne wymagają, by sędziowie osiągnęli pewność moralną co do nieważności małżeństwa, którą mają orzekać. Stąd też instrukcja poświęca około jednej piątej przepisów - sześćdziesiąt jeden z trzystu ośmiu artykułów instrukcji - środkom służącym poszukiwaniu obiektywnej prawdy w procesie małżeńskim. Oddane zostają one do dyspozycji stron oraz sędziów, aby umożliwić poznanie faktów i dowodów przywoływanych na korzyść nieważności. Sędzia może osiągnąć pewność moralną odnośnie do danej sprawy jedynie na podstawie skuteczności rezultatów środków dowodowych dopuszczanych w sprawach małżeńskich, takich jak: zeznania stron, dokumenty, zeznania świadków, orzeczenia biegłych czy domniemania procesowe.

 

Pewność moralna, o którą chodzi w procesie, jest rozumiana jako stan psychologiczny sędziego, jego przekonanie i trwałe przylgnięcie do prawdy, poznanej i zweryfikowanej w trakcie postępowania sądowego, odnośnie do istnienia faktów czy zdarzeń powodujących nieważność małżeństwa w momencie jego zawarcia. Nie chodzi zatem ani o pewność absolutną, która wyklucza jakąkolwiek wątpliwość co do prawdziwości faktów poddanych osądowi, ani o pewność jedynie subiektywną, opartą na osobistych opiniach, uczuciach czy wrażeniu, jakie wywarła dana sprawa, ale o obiektywną pewność moralną, opartą na aktach i rezultatach dowodów procesowych.

 

W istocie, według nowych unormowań, "aby została orzeczona nieważność małżeństwa, wymaga się u sędziego wewnętrznej moralnej pewności co do tej nieważności". Aby ją osiągnąć, "nie jest wystarczająca przeważająca waga dowodów i domniemań, ale wymaga się, by została całkowicie wykluczona jakakolwiek rozsądna pozytywna wątpliwość co do błędu, tak prawnego, jak i faktycznego, jakkolwiek nie wyklucza się zwykłej możliwości przeciwnego osądu". W konsekwencji, jeśli sędzia po starannym przeegzaminowaniu sprawy "nie może osiągnąć takiej pewności, powinien orzec, że nie udowodniono nieważności małżeństwa".

 

Instrukcja - powtarzając przepisy kodeksowe - uznaje wartość dowodową deklaracji i zeznań stron złożonych w trakcie postępowania, a ponadto precyzuje znaczenie "sądowego przyznania się" w sprawach małżeńskich jako stwierdzenie jakichś zdarzeń czy faktów własnych, przeciwnych ważności małżeństwa. Zaufanie okazywane godności osobistej zainteresowanych stron sprawia, że ich zeznaniom i deklaracjom przyznaje się wartość dowodową, która ma być oceniona przez sędziego wraz ze wszystkimi pozostałymi okolicznościami sprawy. Jednakże zeznaniom tym nie przyznaje się mocy pełnego dowodu, jeśli nie dochodzą inne elementy, które je ostatecznie wzmacniają. W tym celu, jeśli pełne dowody nie zostały osiągnięte w inny sposób, sędzia może posłużyć się tak świadkami co do wiarygodności i prawdomówności stron w sprawie nieważności ich małżeństwa, jak i innymi elementami, na przykład poszlakami oraz wskazówkami czy domniemaniami procesowymi. Postanowienia te ukazują wrażliwość prawodawcy względem małżonków - stron w sprawie zaskarżonego małżeństwa, a jednocześnie pozytywne dowartościowanie normatywne przyznane, na ile było to możliwe, złożonej w sądzie relacji z ich bolesnej historii małżeńskiej.

 

Innym postanowieniem służącym ustaleniu prawdy o węźle małżeńskim jest wymóg dwóch jednomyślnych orzeczeń sądowych dotyczących danej sprawy o nieważność małżeństwa. Stwierdzenie nieważności małżeństwa w sądzie kościelnym zazwyczaj wydawane jest przez trybunał kolegialny składający się z trzech sędziów. Wyrok taki, wraz z ewentualnymi apelacjami i pozostałymi aktami sądowymi, zostaje z urzędu przesłany do trybunału apelacyjnego w ciągu dwudziestu dni od ogłoszenia wyroku. Ci, których małżeństwo zostało uznane za nieważne, mogą jednak zawrzeć nowy związek dopiero wówczas, gdy orzeczenie stwierdzające za pierwszym razem nieważność małżeństwa zostanie potwierdzone w trybunale apelacyjnym czy to dekretem, czy drugim wyrokiem, i to wtedy, gdy dekret lub drugi wyrok zostanie podany do wiadomości stron. W trybunale apelacyjnym wyrok również jest wydawany kolegialnie.

 

Instrukcja pozostaje w nurcie kanonicznej tradycji procesowej, zachowując zasadę dwustopniowości sądów oraz dwóch jednomyślnych orzeczeń o nieważności, pomimo napięcia, jakie wciąż istnieje między poszukiwaniem obiektywnej prawdy, które jest celem i racją istnienia procesu, a sprawiedliwością wspieraną przez słuszność prawną, która jest środkiem do osiągnięcia takiego celu.

W rzeczywistości wymóg podwójnego jednomyślnego orzeczenia przesądza kolejne apelacje, a jednocześnie pozwala stronom na zawarcie nowych związków, jeśli do wyroku nie dołączono żadnego zakazu w tym względzie.

Ponadto zasada podwójnej jurysdykcji, nawet jeśli zostaje osłabiona przez możliwość stosowania skróconej procedury przez trybunał apelacyjny, wciąż gwarantuje większą pewność poznania prawdy co do wartości każdego małżeństwa i jej osądu. Pozwala w ten sposób zachować "przychylność prawa, którą cieszy się małżeństwo" oraz "przychylność prawa, którą cieszy się nierozerwalność małżeństwa", a którymi zawsze powinna się inspirować kościelna działalność sądownicza.

 

Podstawy teologiczno-prawne procesów

 

Postanowienia instrukcji zmierzające do ułatwienia osiągnięcia celu procesu, rozumianego jako środek służący do orzeczenia prawdy o ważności lub nieważności konkretnego małżeństwa, dotyczą zatem rzeczywistości, która stanowi fundament instytucji rodziny i w najwyższym stopniu dotyczy Kościoła i społeczeństwa. W konsekwencji można stwierdzić, że w tego rodzaju procesach podmiotem oczekującym orzeczenia jest sam Kościół. Zrozumienie tego pozwala zarówno na uchwycenia wymiaru duszpasterskiego działalności sądowniczej, jak i na podkreślenie, iż duszpasterstwa małżeństwa i rodziny nie można oddzielać od poszukiwania i umiłowania prawdy.

Może się zdarzyć, jak przypomniał Papież Benedykt XVI w tegorocznym przemówieniu do pracowników Trybunału Roty Rzymskiej z okazji inauguracji nowego roku sądowniczego, że miłość duszpasterska zostaje czasem wypaczona przez pobłażliwość wobec osób. Takie postawy w rzeczywistości nie służą ani dobru osób, ani dobru samej wspólnoty kościelnej, a przez unikanie konfrontacji z prawdą, która zbawia, mogą wręcz okazać się przeszkodą do zbawczego spotkania każdego człowieka z Chrystusem. Zasada nierozerwalności małżeństwa należy do całości tajemnicy chrześcijańskiej, nawet jeśli dzisiaj bywa czasem zaciemniona w świadomości chrześcijan i ludzi dobrej woli.

 

"Właśnie dlatego można wprowadzić w błąd wiernych i niechrześcijańskich małżonków, którzy zmagają się z trudnościami, jeżeli umacnia się w nich, choćby tylko pośrednio, skłonność do zapominania o nierozerwalności ich związku. (...) Jednakże prawda, jakiej poszukuje się w procesach o orzeczenie nieważności małżeństwa, nie jest prawdą abstrakcyjną, oderwaną od dobra człowieka. Jest to prawda, należąca do ludzkiej i chrześcijańskiej drogi każdego wiernego. (...) Ponadto wrażliwość duszpasterska winna skłaniać do próby zapobiegania nieważności małżeństwa w momencie dopuszczania do ślubu oraz starań o to, aby małżonkowie rozwiązywali ewentualne problemy i znaleźli drogę pojednania".

 

Wspomniany wymiar duszpasterski przywołuje z kolei podłoże i fundamenty teologiczno-sakramentalne, na których opiera się instrukcja i które pozwalają jednocześnie lepiej zrozumieć sens i znaczenie opublikowanych w niej norm. Kościół bowiem, powierzając tę instrukcję pracownikom trybunałów, nie ogranicza się jedynie do troski o specyficzne wartości, jakich należy bronić w każdym postępowaniu sądowym, ale pragnie również, jeśli nie przede wszystkim, raz jeszcze potwierdzić wartość sakramentu małżeństwa. A zatem również przez ten dokument zostaje dane kościelne świadectwo, które zasługuje na podkreślenie.

 

Zbędne wydaje się przypomnienie, jak bardzo to świadectwo staje się każdego dnia "mniejszościowe". Ustawodawstwo prorozwodowe oraz coraz mocniejsze naciski w celu uznania związków faktycznych sprawiają, że wizja małżeństwa w społecznościach cywilnych wielu narodów odwołuje się do pojęć etyczno-kulturalnych, które wyraźnie odchodzą od tradycji chrześcijańskiej. Jednak właśnie w takim kontekście kulturalnym chrześcijanie są wzywani do ponownego odkrycia słów Chrystusa o małżeństwie.

 

Przypomina On wszystkim Boży plan, według którego przez małżeństwo mężczyzna i kobieta stają się "dwoje w jednym ciele" (por. Mk 10,7), a zatem nierozłączni. Rozwód został dopuszczony w prawie Mojżeszowym ze względu na zatwardziałość serc, natomiast wraz z pełnym objawieniem Dobrej Nowiny została przypomniana również oryginalna prawda o małżeństwie, która w zgodzie małżonków widzi akt w jakiś sposób naznaczony działaniem z góry: "tego, co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela" (por. Mk 10,9).

 

Jeśli te stwierdzenia są prawdziwe względem jakiegokolwiek małżeństwa, tym bardziej są prawdziwe względem małżeństwa ochrzczonych, wyniesionego do godności sakramentu, to znaczy ustanowionego szczególnym nośnikiem łaski i znakiem jedynej i nierozerwalnej miłości między Chrystusem a Jego Kościołem. Ponadto jako sakrament małżeństwo między dwojgiem ochrzczonych nie jest już tylko dobrem małżonków i społeczności w ogóle, ale dobrem publicznym Kościoła. Nie może być zatem zredukowane do sfery praw podmiotowych i prywatnych. Co więcej, wyniesienie małżeństwa do godności sakramentu wzmacnia jego cechy wewnętrzne: jedność i nierozerwalność. To przymioty każdego małżeństwa, nabierające szczególnej mocy i sprawiające, że małżeństwo ważnie zawarte i dopełnione (ratum et consumatum) nie może zostać rozwiązane nawet przez papieża.

 

To wszystko pozwala lepiej zrozumieć właściwy sens kanonicznego postępowania sądowego w celu stwierdzenia nieważności małżeństwa. Takie postępowanie jest nie tylko zasadniczo różne od cywilnego postępowania rozwodowego, ale wręcz opiera się na przeciwnej logice. Jego celem nie jest bowiem rozwiązanie małżeństwa ważnego, nawet jeśli nastąpił całkowity i nieodwracalny rozkład pożycia, ale sprawdzenie hipotezy, że poza formalną celebracją małżeństwo to nigdy nie zaistniało z braku wstępnych wymagań dotyczących sfery zgody małżeńskiej, zdolności prawnej czy też przeszkód zrywających. W gruncie rzeczy wszystkie wymogi procesowe stawiane przez prawo kanoniczne są ukierunkowane na to rozpoznanie.

 

Mając na uwadze te założenia, odkrywa się, że również taki tekst prawny, jakim jest instrukcja Dignitas connubii, przekazany jako narzędzie działania pracownikom trybunałów, rozbrzmiewa proroczym słowem i świadectwem Chrystusa. Staje się słowem wypowiadanym "pod prąd", ale tym bardziej koniecznym, zwłaszcza gdy pod wpływem sytuacji socjokulturalnej czasem same wspólnoty chrześcijańskie mają trudność w akceptacji bolesnych konsekwencji, jak na przykład ograniczenia w przyjmowaniu Komunii świętej stawiane małżonkom rozwiedzionym i pozostającym w nowych związkach cywilnych.

 

Proces kanoniczny o stwierdzenie nieważności małżeństwa jest, jak to wynika jasno również z norm zawartych w intrukcji Dignitas connubii, poszukiwaniem prawdy na temat węzła małżeńskiego - poszukiwaniem, które jednocześnie może pomóc odkryć "godność małżeństwa", chronionego przez Kościół jako "obraz i uczestnictwo w przymierzu miłości Chrystusa i Kościoła". Godność tę należy odkrywać tak na poziomie natury ludzkiej, jak i na poziomie zbawienia w Chrystusie. Bogactwo małżeństwa i rodziny, będących niezastąpionym dobrem dla poszczególnych osób i całych społeczeństw, które w Chrystusie przeistacza się w prawdziwą drogę świętości i apostolatu, jest właśnie tym, co prezentowana instrukcja, według swej specyfiki prawnej, pragnie ułatwiać i promować.

 

***

 

Janusz Kowal SJ (ur. 1962), profesor prawa kanonicznegona Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, członek Komisji do spraw Małżeńskich Kongregacji Doktryny Wiary, konsultor Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. 

 

Życie duchowe

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Kriss 20:22:53 | 2014-11-24
Robią wrażenie te wszystkie teologiczno-prawne definicje małżeństwa i z pewnością jest w nich dużo prawdy. Dwoje ludzi decydujących się na powiedzenie sobie sakramentalnego "tak", obiecuja sobie wzajemną miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz oczywiście "nierozerwalność" związku. Do tego oboje powinni dążyć i nad tym pracować. Pytanie rodzi się w przypadku gdy jedno z małżonków nie dotrzymuje składanych obietnic, niszczy swój związek i rodzinę, wprowadza w związek destrukcyjne zachowania, w związku staje się tyranem lub poprostu obojętnieje wobec partnera, wyzbywa sie wszelkich uczuć, troski, odpowiedzialności. Jak ma się nierozerwalność małżeństwa wobec takich sytuacji?! - Teologiczne dywagacje nie bardzo są przekonywujące wobec przemocy w rodzinie, chronicznej niewierności, patologicznych zachowań...

Oceń odpowiedz

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook