Tutaj w Nairobi...

Ludzie ukrywający się przed strzałami w centrum handlowym w Nairobi (fot. EPA/Kabir Dhanji)

Ostatnie dni w Nairobi stały się wielkim wyzwaniem zarówno dla mieszkańców jak i obcokrajowców. Wobec dokonanej zbrodni potrzeba na nowo dążyć do jedności, modlitwy i lepszego rozumienia tego, co się dzieje w sercu człowieka oraz w jego otoczeniu.


Nie ma wątpliwości, że atak terrorystyczny jest zbrodnią przeciwko człowiekowi i każda rozsądna osoba potępia taki czyn. We wtorkowym wieczornym wystąpieniu ( 4 dzień ataku terrorystycznego w Nairobi) Prezydent Kenii, Uhuru Kenyatta zwrócił się do wszystkich ludzi dobrej woli z przesłaniem wołającym o pokój. W jednym z wcześniejszym wystąpień prezydent mówił: "Potępmy Szatana i jego czyny, dając świadectwo ponadczasowym wartościom miłości, współczucia i jedności".


Już w drugim dniu ataku terrorystycznego banki krwi przyjmowały ludzi, którzy chcieli dobrowolnie oddać krew, by pomóc ofiarom. W trzecim dniu banki te były pełne. Według danych z lokalnej telewizja operacja antyterrorystyczna została zakończona. Trzy następne dni tj. środa, czwartek, piątek zostały ogłoszone dniami żałoby narodowej, której znakiem będzie opuszczona flaga Kenii do połowy masztu.


W trzecim dniu ataku terrorystycznego napisałem na gorąco krótką wiadomość, którą wysłałem do wielu przyjaciół w różnych miejscach na świecie: "U mnie w Nairobi (gdzie jestem od lipca) wszystko w porządku. Ale wszyscy tu na miejscu jesteśmy wstrząśnięci i przerażeni. To tylko 15 km od nas to co się dzieje - bliżej centrum Nairobi. 62 zastrzelonych, 175 rannych, ponad 1000 uciekło z tego centrum handlowego. Wciąż zakładnicy pozostają w budynku. Nie wiadomo ilu. Do Policji wpłynęły 63 zgłoszenia o zaginionych (co wiemy z lokalnych wiadomości). Więc można się spodziewać, że to zakładnicy lub niestety zabici w Westgate Mall. My mieszkamy też w Nairobi lecz na obrzeżu stolicy. Nairobi to potężne miasto. Oglądamy wiadomości. Modlimy się za wszystkich. Dzisiaj to już 3 dzień.  Następny tydzień będzie bardzo ciężki dla Kenijczyków. Ale powoli idziemy do przodu".


Odpowiedzi na mojego maila były równie dramatyczne, ponieważ to, co się dzieje na miejscu w Westgate Mall naprawdę przerażało. "Szkoda, że dopiero w takich okolicznościach ludzie się łączą we wspólnej sprawie", "Wstrząśnięci jesteśmy i my…", "Słyszałem o tym, co się dzieje w wiadomościach... to straszne!. To, co się tam dzieje, jest rzeczywistym dramatem. Niestety dzisiaj już chyba nigdzie nie ma bezpiecznych miejsc, a Afryka robi się coraz bardziej niebezpieczna", "Mam nadzieję że sytuacja się unormuje", "Słyszałam o tym w wiadomościach i tak naprawdę, to nie wiem, co to znaczy żyć w takim kraju. Mam wrażenie, że to nie dzieje się naprawdę". We wszystkich e-mailach było jedno wielkie i bardzo ważne zapewnienie: "... modlimy się za Was. To jest okrutne. Oby jak najszybciej się zakończyło".


O. Agbonkhianmeghe E. Orobator, SJ - Prowincjał Afryki Wschodniej Towarzystwa Jezusowego wystosował list, w którym potępił atak terrorystyczny w Nairobi i zapewnił o wspólnej walce o pokój i sprawiedliwość oraz o modlitwie w intencji ofiar. "Jako jezuici z Prowincji Afryki Wschodniej Towarzystwa Jezusowego potępiamy ten ohydny i tchórzowski akt terrorystyczny dokonany przez napastników, którzy są częścią wojującej grupy Al-Shabaab. Opowiadamy się stanowczo po stronie kenijskiego rządu i wspieramy jego wysiłki w położeniu kresu temu aktowi terroru. Nasze myśli i modlitwy są z rodzinami pogrążonymi w smutku, z ocalałymi w ataku i z zakładnikami, którzy wciąż są uwięzieni w centrum handlowym. Terror przeraża, tak w Kenii jak i na całym świecie, bo podważa wartości i sposób życia, który jest promowany przez ludzi dobrej woli. Nasze modlitwy wzmacniają w nas potrzebę, by kontynuować poparcie dla pokoju i sprawiedliwości w świecie. Dlatego potwierdzamy swoje zaangażowanie w pokój i wiarę, która oddaje sprawiedliwość i  bezpieczeństwo, które dla Kenijczyków ma dzisiaj szczególne znaczenie. Prosimy  naszych współbraci na całym świecie o pamięć w modlitwie w intencji tego wspaniałego narodu. Mamy nadzieję, że dobry Pan położy kres tym dramatycznym wydarzeniom".


Chciałbym przytoczyć słowa Ojca Świętego Franciszka z wywiadu, który w całości został opublikowany na portalu DEON.pl: "Wasza Świątobliwość, jak się szuka i odnajduje Boga we wszystkich rzeczach?" "To, co powiedziałem w Rio, ma wymiar czasowy. Faktycznie istnieje bowiem pokusa szukania Boga w przeszłości albo w przyszłości. Pan Bóg jest z pewnością w przeszłości, ponieważ jest w śladach, które pozostawił. I jest także w przyszłości jako obietnica. Ale Bóg «konkretny», że tak powiem, jest dzisiaj. Z tego powodu żale nigdy przenigdy nie pomagają odnaleźć Boga. Dzisiejsze narzekania typu: dokąd zmierza ten barbarzyński świat, kończą się niekiedy pragnieniem stworzenia wewnątrz Kościoła porządku rozumianego jako czysta ochrona, konserwowanie, obrona. Nie: Bóg jest spotykany w dziś".


I chociaż trudno nam odnaleźć Boga w tych ostatnich wydarzeniach w Nairobi, warto zwrócić uwagę na kilka spraw, które w czasie trwania tych dramatycznych wydarzeń podkreślane są w komentarzach dziennikarzy i specjalistów, w wypowiedziach polityków i w  przesłaniach prezydenta oraz osób odpowiedzialnych za ochronę i odparcie ataku terrorystycznego. Walka z globalnym terroryzmem zwycięża, zjednoczenie ludzi dobrej woli przynosi owoce zarówno materialne (oddawanie krwi ofiarom ataku, wsparcie finansowe) jak i niematerialne (modlitwa, post). Jedyną drogą i prawdziwym rozwiązaniem jest… pokój. 


W wieczornym wystąpieniu telewizyjnym prezydent Kenii powiedział: "Wydarzenie, które jest już za nami, nie było przez nikogo oczekiwane. Mimo to, wzmocniło nas i odnowiło naszą determinację, by żyć jako jedna silna, otwarta, stabilna, demokratyczna i bogata republika gdzie ludzie z różnych ras, kultur i wiary poszukują razem szczęścia. Terroryści chcieli zniszczyć siłę charakteru naszego społeczeństwa. Doznali niepowodzenia. Kenia przetrwała. Kenia trwa".


Polecając wydarzenia i ludzi z miejsca tych tragicznych wydarzeń tu w Nairobi, dołączam swoją modlitwę.


o. Tomasz Nogaj SJ - przebywa w Nairobi na tzw. Trzeciej Probacji, (lipiec-grudzień 2013), która zamyka czas formacji w Zakonie Jezuitów. Od stycznia podejmie pracę w Sudanie Południowym.

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?