Czy katolik może medytować?

(fot. shutterstock.com)

Dobrze, że w katolickich mediach pobrzmiewa ostatnio rozmowa o modlitwie. Dawno czegoś takiego nie było.

 

I dlatego warto się ucieszyć, że kwestia "medytacji chrześcijańskiej" sprowokowała powstanie kilku tekstów, które starają się rozważyć, czym jest modlitwa, jak ją rozumieć, jak można ją przeżywać.

 

Sprawa prostej i bezpośredniej modlitwy od wielu lat leży mi na sercu. Od wielu lat modlę się kontemplacyjnie w tradycji jezuickiej dzięki o. Franzowi Jalicsowi SJ. Poprzez teksty, rekolekcje, w towarzyszeniu duchowym i przez konsultacje staram się przekazywać ten sposób modlitwy. Od kilku lat na różne sposoby - w miarę moich skromnych możliwości - wspieram Światową Wspólnotą Medytacji Chrześcijańskiej w Polsce (WCCM) oraz Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej w Lubiniu.

 

Jestem pełen uznania i szacunku dla ogromnego zaangażowania świeckich katolików obu tych ruchów w dzieło propagowania pogłębionego spotkania z Jezusem Chrystusem na modlitwie.

 

W tym tekście chciałbym zaproponować, moim zdaniem, ważny punkt widzenia na dyskutowaną kwestię. Najpierw chciałbym przynajmniej z grubsza dookreślić znaczenia słów. Termin "medytacja chrześcijańska" używany przez WCCM nie powinien być mylony z takim samym terminem używanym w teologii duchowości. W teologii duchowości medytacja chrześcijańska oznacza różne formy modlitwy oparte głównie na rozważaniu fragmentów Pisma Świętego. W terminologii WCCM nazwa ta oznacza jedną z form modlitwy niedyskursywnej, kontemplacyjnej, prostej modlitwy, która dąży do bliskości i bezpośredniości w relacji z Bogiem (przy czym nie chodzi o różne rodzaje kontemplacji, o których mówią mistycy). Medytacja chrześcijańska w tym sensie jest pokrewna starożytnej praktyce modlitwy serca czy prawosławnej praktyce Modlitwy Jezusowej. Jest jednak różną od nich praktyką.

 

Chrześcijańska modlitwa ze swej natury dąży do prostoty. Rozwija się od form bardziej złożonych do form coraz prostszych i bezpośrednich w relacji z Bogiem. Doskonale to widać w Ćwiczeniach Duchowych św. Ignacego z Loyoli, które są niekwestionowaną szkołą życia wewnętrznego. Można przeanalizować różne metody modlitwy proponowane przez św. Ignacego oraz kolejność ich stosowania w Ćwiczeniach. Okaże się, że dynamika upraszczania modlitwy jest obecna zarówno każdego dnia rekolekcji ignacjańskich jak i na przestrzeni całych Ćwiczeń. Nie będę rozwijał tego bardzo ciekawego zagadnienia. Zainteresowanych odsyłam do dostępnych w Internecie artykułów o. Jacka Bolewskiego SJ, o. Franza Jalicsa SJ oraz kilku moich.

 

Istotne jest to, że bezpośrednio po ostatniej kontemplacji Ćwiczeń, kontemplacji pomocnej do uzyskania Miłości, Ad Amorem, św. Ignacy umieszcza tzw. trzy sposoby modlitwy. Te sposoby to swego rodzaju praktyki modlitwy prostoty. Z naszego punktu widzenia interesujące są sposoby drugi, a zwłaszcza trzeci, które podejmują praktykę powtarzania formuły w rytm oddechu. Św. Ignacy wydaje się wskazywać, że jednym z ważnych owoców Ćwiczeń Duchowych jest praktyka kontemplacyjnej modlitwy, proste powtarzanie słowa w rytm oddechu. Podobny proces upraszczania został pokazany także, przykładowo, w rozwoju modlitwy w tradycji karmelitańskiej (W. Stinnisen OCD) czy benedyktyńskiej (Th. Keating OCist).

 

Modlitwa chrześcijańska rozwija się w kierunku modlitwy kontemplacyjnej rozumianej jako uważne, bezpośrednie, pełne czułości, bliskości trwanie przy samym Zmartwychwstałym i obecnym Panu, przy Jego Osobie. Nie chodzi więc o myślenie o Nim, czucie Go, wyobrażanie sobie Go - to ciągle jest skupianie się na pośrednikach - ale o bycie przed Panem samym w milczeniu tak, jak trwa się przy ukochanej osobie. I może się to dokonywać na różnych drogach: na adoracji eucharystycznej, przy różańcu, albo gdy ktoś wieczorem lub rano powoli i z uwagą odmawia "Ojcze nasz".

 

Nie trzeba żadnych praktyk czy technik by dojść do modlitwy kontemplacyjnej. Potrzeba tylko uległości Duchowi Świętemu, który jest głównym Sprawcą modlitwy w nas. Z tej racji ani Ojcowie Pustyni czy Ojcowie Kościoła, ani Kościół Prawosławny nie mają monopolu na modlitwę kontemplacyjną polegającą na powtarzaniu jednego słowa. Nie ma monopolu na praktykę powtarzania krótkiej formuły w rytm oddechu ani hinduizm, ani buddyzm. Także i dzisiaj ludzie, którzy są posłuszni prowadzeniu Ducha Świętego i prowadzą życie modlitwy, mogą sami dochodzić do modlitwy kontemplacyjnej oraz praktyk powtarzania krótkich formuł w rytm oddechu.

 

Wokół nich mogą się rodzić - analogiczne do hezychazmu, który rozwinął się wokół modlitwy serca - ruchy, które troszczą się o rozwój takich prostych form modlitwy. Ruchy te poprzez refleksję i dzielenie się w duchu wiary i w świetle Objawienia a także w kontekście współczesnym, bardzo odmiennym od czasów Ojców Pustyni i Ojców Kościoła, starają się głębiej zrozumieć doświadczenie, w którym Bóg dzisiaj pozwala mieć im udział. Ruchy te proponują też swoiste dla siebie - i różniące je - praktyki pomocne w utrzymaniu i rozwijaniu modlitwy kontemplacyjnej. Jednym z takich ruchów jest Światowa Wspólnota Medytacji Chrześcijańskiej założona przez śp. o. Johna Maina OSB i prowadzona obecnie przez o. Laurence’a Freemana OSB. Innym - Ośrodek Medytacji Chrześcijańskiej w Lubiniu założony przez śp. o. Jana Berezę OSB, a prowadzony obecnie przez o. Maksymiliana Nawarę OSB czy Contemplative Outreach o. Th. Keatinga OCist.

 

Oczywiście, osoby praktykujące różne formy modlitwy kontemplacyjnej w tych ruchach bardzo często sięgają do tekstów z wielkiej tradycji chrześcijańskiej, którą określa się jako modlitwa serca, modlitwa Imienia, Modlitwa Jezusowa, hezychazm. Szukają tam korzeni, inspiracji, a często też usprawiedliwienia dla swojej praktyki, która w niektórych kręgach Kościoła natrafia na duże niezrozumienie.

 

W tekstach o. J. Maina OSB czy o. L. Freemana nie ma wielu cytatów z Ojców Pustyni, ale jest głębokie doświadczenie Ewangelii i Chrystusa. I jest to dla mnie w pełni zrozumiałe. Obaj benedyktyni  posiadają ogromne duchowe doświadczenie zakorzenione w najlepszej tradycji mniszej i nie muszą popisywać się erudycją puszczając czytelnikom wianuszki cytatów, czego wydają się domagać od nich niektórzy ich polscy krytycy (duchowość i modlitwa nie opierają się na cytowaniach).

 

Trzeba też zauważyć, że modlitwa kontemplacyjna rozwija się dzisiaj w całkiem odmiennym klimacie kulturowym i duchowym niż to było w czasach starożytnych. Nie da się tak po prostu przenosić kategorii myślowych, np. Ojców Pustyni czy mnichów prawosławnych we współczesność. Ich teksty wymagają interpretacji. Trzeba przebijać się przez ich słowa i wyrażenia do żywego i bardzo głębokiego doświadczenia duchowego, które się tam kryje i wyrażać to zrozumiałem dzisiaj językiem. I moim zdaniem dokładnie to robi np. o. L. Freeman OSB a także o. M. Nawara OSB, którzy osadzają we współczesnym kontekście Kościoła, z jego nurtami dialogu ekumenicznego, międzyreligijnego i międzykulturowego, katolickie doświadczenie prostoty i bezpośredniości kontemplacji Boga w Jezusie Chrystusie. I warto ich w tym wspierać.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.6

Liczba głosów:

92

 

 

Komentarze użytkowników (50)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

narece2000 22:37:06 | 2017-05-21
Moi Biedni Towarzysze przez zycie,
Propagowanie katolickiej religii(dogmy) tak szybko sie rozwija ze nie niedlugo bedziemy paleni na stosie nawet za pruby takiej dyskusji.
Nie ma zadnej historycznej podstawy ze persona "Jezus" kiedy kolwiek istniala.Vatykan jest organizacja Lucyfera ktora zaczyna juz pracowac otwarcie.Jezeli Wy to dalej popieracie to porzebne jest bardzo powazne pranie mozgu.
W zyciu nalezy byc otwartym na wszyskie mozliwosci udoskonalenia sie i innych.A jezeli widzisz wszyskie owieczki z bekiem biegna w jedna strone to Ty masz zawsze isc w odwrotna.I trzymaj sie daleko od ksziezy,to najgorsza zaraza.

Oceń 5 65 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lyashk.sullin 08:58:27 | 2017-03-01
NIE, NIE MOŻE MEDYTOWAĆ - a już na pewno nie tak jak na zamieszczonym zdjęciu... 
Medytacja może mieć dwa znaczenia... Mantrowanie z całą pewnością nie należy do praktyk chrześcijańskich. I OM nie jest tym samym co Zdrowaś Maryjo.

Oceń 38 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

bmw19 00:44:40 | 2017-01-15
Kochana Redakcjo DEONU - bardzo często Was odwiedzam lecz coś mi tu nie gra w tym artykule.
Co Wy wyprawiacie? Jesteście portalem katolickim. Nie powinniście wprowadzać ludzi, katolików w błąd. Do Rzeczy:
Kobieta na zdjęciu medytuje - oczywiście. Tak się jednak medytuje raczej w jodze. Tak nie medytuje katolik. Katolik nie przybiera postawy tzw. kwiatu lotosu. Nie promujcie jogi. Ta lekkomyślność może kogoś duchowo wiele kosztować. Ten artykół z tym zdjęciem pojawił sie juz któryś raz z kolei.
Z Panem Bogiem.

Oceń 82 28 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

kpaluk 12:18:36 | 2016-12-19
Króluj nam Chryste!
Sądzę, że rozważanie Pisma Świętego metodą Lectio Divina jest bardzo dobrym sposobem, żeby rozwijać życie duchowe. Dobrze przeżyte wpływa na postępowanie i przemianę życia, wyzwala z egoizmu, pozwala zauważyc bliźniego z jego potrzebami. Nie skupia na sobie, ale prowadzi do rozpoznania powołania do życia dla... . Modlitwa sprawia, że staję się lepszym człowiekiem, tzn. innym jest ze mną lepiej.
Z Panem Bogiem.

Oceń 19 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

zofia.e.k7 15:09:26 | 2016-12-08
KKK mówi o trzech rodzajach modlitwy: I Modlitwa ustna 
II Rozmyslanie
III Kontemplacja
...a skupienie serca jest ich wspólna cecha. 

Oceń 13 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

zofia.e.k7 15:00:29 | 2016-12-08
"Kazda poza w jodze oznacza jednego hinduistycznego boga"....czyli kazde cwiczenie w tej formie ma jakies wyznanie...jezeli oznacza jakiegos bozka, to jest przeciwko Pierwszemu Przykazaniu Bozemu! Nie ma co dyskutowac na ten temat, to jasne jaki to rodzaj grzechu. A Pan Bóg brzydzi sie balwochwalstwem! Niech bedzie pochwalony Jezus Cyhrstus! 

Oceń 48 14 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

eliasz tiszbita 13:18:57 | 2016-10-22
chrzescijanin nie meytuje, moze jedynie w tym sensie - rozmyslać nad Slowem Bozym, nad Bogiem, tym co on uczynił, jaki jest itp....
by niepelnosprawny,org

Oceń 19 16 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

smnbrk 22:44:49 | 2016-10-04
Medytacja

"Milczenie jest mieczem w walce duchowej; nie dojdzie do świętości nigdy dusza gadatliwa. Ten miecz milczenia obetnie wszystko, co by się przyczepić do duszy chciało. Jesteśmy wrażliwi na mowę i zaraz wrażliwi chcemy odpowiadać, a nie zważamy na to, czy jest w tym wola Boża, żebyśmy mówili. Dusza milcząca jest silna, wszystkie przeciwności nie zaszkodzą jej, jeżeli wytrwa w milczeniu. Dusza milcząca jest zdolna do najgłębszego zjednoczenia się z Bogiem, ona żyje prawie zawsze pod natchnieniem Ducha Świętego. Bóg w duszy milczącej działa bez przeszkody." (Dz 477)


Modlitwa

"Jezus im odpowiedział: Miejcie wiarę w Boga. Zaprawdę powia­dam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się sta­nie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie" (Mk 11,22-24)

Oceń 22 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

askipodhlaski.bartek 14:58:57 | 2016-09-11
Medytacja wschodnia jest zła - otym kazdy powinien wiedzieć. Od medytacji chrześcijańskiej różni się ona całkowicie.

W chrześcijaństwie ,więrzący medytacją nazywają pochylanie się nad Słowem Bożym, rozważaniem, kontemplowaniem Go i życie Nim.

Medytacja wschodu polega tak w skrócie na poszukiwaniu własneg ja i na stawianiu siebie w centrum wszechświata - co oczywiście jest złe i sprzeczne z nakuą Kościoła i Ewangelią. 

Oceń 55 34 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

askipodhlaski.bartek 14:58:57 | 2016-09-11
Medytacja wschodnia jest zła - otym kazdy powinien wiedzieć. Od medytacji chrześcijańskiej różni się ona całkowicie.

W chrześcijaństwie ,więrzący medytacją nazywają pochylanie się nad Słowem Bożym, rozważaniem, kontemplowaniem Go i życie Nim.

Medytacja wschodu polega tak w skrócie na poszukiwaniu własneg ja i na stawianiu siebie w centrum wszechświata - co oczywiście jest złe i sprzeczne z nakuą Kościoła i Ewangelią. 

Oceń 30 24 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook