Kard. Cupich: w ten sposób można pokonać klerykalizm [ROZMOWA]

DEON LIVE

"Pytanie brzmi: czy wykorzystuje się autorytet lub władzę tak, by pomagała wszystkim ochrzczonym?" - mówi kardynał Cupich w wyjątkowej rozmowie z DEON.pl.

 

Klerykalizm wmawia księdzu, że jako kapłan posiada on wyjątkowe przywileje. Jeśli księża zaczynają tak żyć, to żyją w oderwaniu od Ewangelii. Na czym polega właściwa misja? Jak pokonać klerykalizm? Rozmawialiśmy o tym z kardynałem Cupichem z Chicago:

 

 

Poniżej tłumaczenie rozmowy z kardynałem:

 

Karol Wilczyński, DEON.pl: Natrafiłem na opinię księdza kardynała na temat klerykalizmu. Mówił kardynał, że pozbycie się go jest kluczową sprawą, a "jeśli chcemy pozbyć się klerykalizmu z Kościoła, to musi się to rozpocząć od nas". Co to znaczy?

 

kard. Blase Cupich: Użyłem tych słów w przemówieniu skierowanym do ponad 250 księży z całego świata zebranych w Saint Louis. Klerykalizm wmawia księdzu, że jego własny chrzest nie jest tym, od czego rozpoczyna się duszpasterstwo, ale że jako kapłan posiada on wyjątkowe przywileje lub nawet bywa zwolniony z ciężaru Ewangelii. Jeśli księża zaczynają tak żyć, to znaczy z mentalnością klerykalną, to zapominają, że oni także są wezwani do świętości. Prowadzi to do życia jakby w oderwaniu od Ewangelii. To skutkuje wieloma problemami w Kościele, a wyraźnym przykładem jest kryzys wykorzystywania seksualnego.

 

Mam nadzieję, że księża zrozumieją, że duszpasterstwo rozpoczyna się wraz z odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych. To wezwanie do świętości. Gdy młody człowiek prosi Kościół o wyświęcenie, to zazwyczaj kieruje się dwoma motywami. Pierwszy to pragnienie dbania o dusze. Drugi to własne zbawienie. Rozpoczęcie od chrztu jest ważne, ponieważ każdego dnia przypomina kapłanowi, że służy on ludowi Bożemu jako ten, który wchodzi w lud i towarzyszy mu na drodze wiary rozpoczętej wraz ze chrztem.

 

Karol Kleczka, DEON.pl: Kardynał poruszył ten temat także w swoim odczycie podczas watykańskiego szczytu na temat pedofilii. Odnoszę wrażenie, że podkreślono w nim silną opozycję między klerykalizmem a synodalnością. Jak zasypać przepaść dzielącą duchownych od świeckich? Czasem trudno dotrzeć do księży czy biskupów z przekazem dotyczącym powagi tego przedsięwzięcia. Jak je zakomunikować?

 

Dajesz mi do myślenia, zwłaszcza gdy podkreślasz różnicę pomiędzy klerykalizmem i synodalnością. To ważna uwaga. Synodalność rozpoczyna się wtedy, gdy zrozumiemy, że wszyscy jesteśmy na jednej drodze i sobie towarzyszymy. To z kolei znaczy, że siebie słuchamy. Papież Franciszek podczas synodu powiedział, że ważne jest, by cały czas siebie słuchać, ale i mówić do siebie. Kościół musi być zarówno Kościołem, który słucha, jak i Kościołem, który naucza. Synodalność pomaga zrozumieć kapłanowi, że kroczy wraz z ludźmi. Jeśli się od nich oddzieli albo przyjmie postawę, w której będzie uważał, że ludzie nie mają mu nic do zaoferowania lub że nie porusza nimi Duch Święty, który chce, by dali coś Kościołowi, to będzie zachowywał się tak, jakby posiadał wszystkie odpowiedzi. Wtedy wyłącza się na działanie Ducha, w którym Bóg przemawia przez świeckich. To bardzo bolesne dla twojej duchowości, gdy prowadzisz życie, izolując się od ludu Bożego. Dlatego synodalność jest dokładnym przeciwieństwem klerykalizmu.

 

KW: Czy kardynał widzi jak świeccy mogą wpływać na takich odizolowanych duchownych - na biskupów, a nawet proboszczów? Czy są sposoby, by angażować świeckich w pracę Kościoła i w walkę z klerykalizmem? Podam przykład. Biskup Francisco De Leon z Filipin zaproponował, by świeccy przejęli wszystkie obowiązki administracyjne w diecezji. Podobne rozwiązanie podał kardynał Marx z Niemiec. Czy kardynał ma takie rozwiązania?

 

To ważne, by pomagać wszystkim ludziom: księżom, osobom konsekrowanym i świeckim, aby zrozumieć, czym jest właściwie pojmowana eklezjalność, którą daje synodalność. Dlatego uważam, że naszym pierwszym zadaniem jest uczyć. Musimy jednak pamiętać, by nie sprowadzić dyskusji na temat podziału władzy. Ważniejsze pytanie brzmi: czy wykorzystuje się autorytet lub władzę tak, by pomagała wszystkim ochrzczonym w realizacji tego, co przyrzekli na chrzcie?

 

Ojciec Święty obrazuje to przy pomocy odwróconej piramidy, a dokładniej chce postawić piramidę na jej czubku. Wtedy każdy znajduje się na szczycie, a wszyscy, którzy są poniżej, mają służyć poprzez pobudzanie i ułatwianie realizacji tego, do czego zobowiązuje chrzest. To bardzo ważne, by każdy, kto posiada władzę w Kościele, zrozumiał, że nie służy przez zarządzanie, ale ma rządzić, służąc. Między tymi dwoma podejściami zachodzi zasadnicza różnica.

 

Mam nadzieję, że jeśli Kościół da więcej odpowiedzialności za zarządzanie ludziom, to zawsze będzie to dane w taki sposób, by pozwolić wszystkim ochrzczonym na realizację misji. O to powinno się pytać. Nie o to, kto ma władzę czy zarządza w Kościele, ale jak ta władza jest używana.

 

KW: Czy w swojej diecezji podjął kardynał jakieś kroki w tym kierunku?

 

Jestem biskupem od 21 lat. Pracowałem w trzech diecezjach i zawsze szukałem sposobów na to, by charyzmaty i talenty wszystkich ludzi - kleru i świeckich - mogły być użyte dla dobra całej wspólnoty ochrzczonych. We wszystkich diecezjach miałem za kanclerza osobę świecką - mężczyznę lub kobietę. Obecnie w Chicago szefem komunikacji, czyli moim głównym doradcą odpowiedzialnym za codzienne prace diecezji, będącym osobą określaną jako dyrektor operacyjny, jest kobieta. Pracuje u nas 30 tysięcy osób, a diecezja obejmuje 300 parafii i 200 szkół. Kierujemy największymi katolickimi dziełami pomocy w USA. Jesteśmy też odpowiedzialni za największe programy opieki społecznej w stanie Illinois. Nie ma takiej możliwości, żebym zajmował się tym wszystkim sam, dlatego potrzebuję ekspertów.

 

Moja praca polega na wyborze odpowiednich ludzi, którzy biorą odpowiedzialność za to, że całość jest najlepiej obsłużona. Takie podejście powinniśmy dziś wdrażać w Kościele.

 

Całość rozmowy:

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1

Liczba głosów:

24

 

 

Komentarze użytkowników (32)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

pa.glia 08:29:52 | 2019-08-14
news: Cupich ma na karku prokuratora, ukrywał nadużycia - w tle satanistyczne rytułałyi gwałt na chłopcu, masakra! link

Oceń 43 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

pa.glia 07:27:54 | 2019-08-14
Cupich to protegowany McCarricka. Trzeba zawsze o tym pamiętać, to przyjaciel seryjnego drapieżnika polującego na chłopców.

Homoseksualne lobby w KK, którego stronnikiem jest ten człowiek, jest zdaniem Benedykta XVI przyczyną kryzysu Kościoła.

Strategia tych ludzi jest prosta:
1. utrudniać diagnozę kryzysu KK fałszywymi tezami,
2. wprowadzać zmiany dotyczące nauki nt. seksualność i rodziny,
3. oskarżać ludzi o konserwatywnych poglądach o nienawiść
4. czynić zamęt "pożytecznymi idiotami" (ksiadz LGBT, pseudokatolicki portal, bezrefleksyjny dziennikarz itd)

To się dzieje na naszych oczach

Oceń 51 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

REME 06:43:56 | 2019-08-14
Abp Blase Cupich sprzedaje polski kościół w Chicago. Dlaczego?

Bardzo smutne wieści ze Stanów Zjednoczonych. W świeckie ręce ma zostać sprzedany kościół pw. św. Wojciecha z Chicago - jedna z najstarszych parafii polonijnych. Arcybiskup Chicago, kard. Blase Cupich, podjął decyzję o zamknięciu kościoła i jego sprzedaży. Powód jest prosty: świątynia jest atrakcyjnie położona, zwłaszcza ze względu na teren wokół niej. Jego wartość szacuje się na 10 mln dolarów.

"Z dniem 15 lipca 2019 r. kościół św. Wojciecha utraci swój sakralny charakter i zostanie adoptowany do celów świeckich, z wykluczeniem celów haniebnych. (…) Budynek nie będzie miał już dłużej sakralnego charakteru i nie będzie wykorzystywany jako miejsce sprawowania kultu Bożego. Ostatnia Msza św. w kościele św. Wojciecha zostanie odprawiona 14 lipca 2019 r." - napiasł arcybiskup.


Jak wytłumaczył abp Cupich, kościół odegrał wprawdzie dużą rolę, ale trzeba pamiętać o "zasobach parafii i znacznych potrzebach inwestycyjnych niezbędnych do naprawdy i stabilizacji budynku kościoła".
Skąd te problemy finansowe? Według Polaków z Chicago chodzi o... nadużycia seksualne. Diecezja musi wypłacać bardzo wysokie odszkodowania i stąd arcybiskup szuka na gwałt pieniędzy. Zdaniem Polaków z Chicago diecezja wprost celowo zadłużyła kościół, by teraz tłumaczyć, że nie ma pieniędzy na spłatę długu.
Jak mówią, celowo sprzedano rok temu parking i ograniczono też liczbę polskich mszy świętych, tak, by zniechęcać ludzi do chodzenia do tego kościoła.

Oceń 18 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

WDR . 02:21:36 | 2019-08-14
Nie będę komentował, bo miałem przyjemność osobiście, twarzą w twarz, nie zgodzić się z kardynałem Cupichem.

Oczywiście nie we wszystkim. Dobrze, że protestował przeciwko prawu dopuszczającemu aborcję w jego stanie do końca ciąży.

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

piotrkrawiec 00:16:21 | 2019-08-14
Nawet nie chce mi się posyłać Panom redaktorom linków do amerykańskich portali katolickich, gdzie są opisane wyczyny monsignore Cupicha. Jesteście jak mniemam inteligentnymi ludźmi, wiecie co robicie i wiecie z kim rozmawiacie, wiecie kogo promujecie, w tych czy innych artykułach. Ale problem przy powoływaniu się na takie autorytety, robi się naprawdę poważny i jakoś ochota na żarty czy dogryzanie Wam mi przeszła
Pamiętajcie tylko o tym, że robiąc takie rzeczy mieszacie ludziom w głowach, a to już śmieszne nie jest, tylko poważnie może komuś zaburzyć np. wiarę,  obraz tego co jest ważne w Kosciele i w życiu duchowym czy sytem wartości.
Bierzecie wskutek tego na siebie WSZYSTKIE związane z celowym mieszanie ludziom w głowach konsekwencje

Oceń 39 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

wiktorkowal1 20:56:48 | 2019-08-13
Ojej. Aż dwóch redaktorów posłał Deon na wywaid z tym autorytetem. Finansowo deonik jest chyba za cienki na takie delegacje. Musieli się znaleźć nieźli sponsorzy, ale nie ma co żałować, to  aktualnie ważny front walki o dusze narodu

Oceń 30 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lignator 20:28:08 | 2019-08-13
Pięknie. Deon rzuca na stół wszystkie karty - oczywiście tylko te różowe i tęczowe. Kard. Cupich bardzo wspiera ruchy lgbt, warto mieć go wśród swoich, nieprawdaż redakcjo?

Oceń 53 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

pa.glia 19:20:26 | 2019-08-13
brawo! jeden z najbardziej mrocznych kardynałów naszych czasów zagościł na deonie.

Ten człowiek jest zaangażowany w promowanie LGBT w KK, atakował księży którzy ośmielili się mówić wprost że praktyki homoseksualne to grzech, wydawał fundusze kościelne na wyciszanie skandali seksualnych, organizował spotkanie nt. nadużyć w Watykanie, mimo że wcześniej nazwał całą sprawę "nieistotną" (w wolnym przekaładzie). Do tegostawia chybioną tezę że klerykalizm jest przyczyną nadużyć seksualnych - teza nie tłumaczy dlaczego dotyczą one w 80% chłopców. Klerykalizm jest zły, ale jest tylko przeszkodą w demaskowaniu zboczeńców, a nie przyczyną!

Deon to rak dla katolika, chyba muszę to odstawić!

Oceń 70 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?