Katolik, który stworzył Mistrzostwa Świata

(fot. Español: El Grafico del 12 de Julio de 1966. Edicion 2440 [Public domain or Public domain] // [Public domain] // Marcello Casal Jr/Agência Brasil ([1]) [CC BY 3.0 br], Wikimedia Commons)

Francja tylko raz w historii zdobyła tytuł Mistrza Świata w piłce nożnej, ale nie byłoby go gdyby nie pewien katolicki wizjoner.

 

Rimetowie wiedzieli co to wojna. Séraphin pracował na roli, lecz po wojnie francusko-pruskiej jego ziemie były kompletnie zniszczone. Wraz z rodziną musiał opuścić Theuley-les-Lavoncourt. Na miejscu pozostał urodzony w 1873 roku Jules. Miał za zadanie pomagać dziadkowi, który był młynarzem. Z czasem także jego dotknął kryzys i w 1884 roku zapakował dziesięcioletniego Julesa w pociąg do Paryża, gdzie przebywali rodzice.

 

Jules od małego czuł bliski związek z Kościołem, ale także ubogimi, wykluczonymi ekonomicznie. To nic dziwnego, wszak jego rodzina doświadczyła kryzysu na skutek wojny dwukrotnie. Gdy miał 17 lat ukazała się przełomowa encyklika papieża Leona XIII "Rerum Novarum", która dała podłoże dla katolickiej nauki społecznej. Papież wyczuł nastroje ludzi pracy, do których należała rodzina Rimetów.

 

Młody Rimet wraz z przyjaciółmi założyli oddolną organizację, która zajmowała się oferowaniem pomocy społecznej i medycznej dla najbiedniejszych. Ich działalność wkrótce włączyła się do ruchu Le Sillon (franc. ścieżka, bruzda), założonego przez Marca Sangniera. Sangnier był francuskim katolickim myślicielem i politykiem, który pragnął zbliżyć Kościół we Francji do ustroju republikańskiego. W tamtych czasach takie działania były co najmniej podejrzane i pomimo rosnącej popularności wśród katolickich robotników, którym nie było po drodze z marksizmem, papież Pius X potępił organizację (choć z czasem Sangniera odwiedzał emisariusz papieża Benedykta XV). Jedną z form działalności były tajne seminaria znane jako Conférences de la Crypte. Jak sama nazwa wskazuje odbywały się one w jednej z podziemnych kaplic w Paryżu, a młody Jules Rimet był ich stałym uczestnikiem. Tam nasiąknął ideą współpracy państwa i Kościoła w dziedzinie wartości społecznych.

 

Jak oglądać Mistrzostwa Świata i nie stracić duszy >>

 

W 1905 roku władze państwowe zaczęły nalegać na silny rozdział tych dwóch porządków. Wtedy Rimet zobaczył, że może wdrożyć swe ideały, jednocześnie nie wchodząc w bezpośrednie działania polityczne. Nową drogę wyznaczyła... piłka nożna. Kilka lat wcześniej założył klub sportowy Red Star (Czerwona Gwiazda), który miał na celu tworzenie przestrzeni dla aktywnego spędzania wolnego czasu przez robotniczą młodzież, jednocześnie nie wpychając jej w antyklerykalne buty obecne w innych drużynach. W Red Star panowała zasada, że nie można głośno dyskutować o polityce. Podstawowym zadaniem było uczenie harmonijnej współpracy społecznej przez działania na boisku.

 

Praca początkującego działacza sportowego została przerwana przez krwawą I wojnę światową, na której froncie Rimet spędził 4 lata, ale już na początku lat 20. Czerwona Gwiazda zaświeciła nad Francją. Klub założony przez Julesa zdobył cztery puchary w ciągu tej dekady. Rimet poszedł dalej. Krótko po wojnie został przewodniczącym Francuskiego Związku Piłki Nożnej, a w 1921 roku samej Fédération Internationale de Football Association, czyli FIFA. Pełnił tę funkcję przez 33 lata.

 

"Kuba" to synonim podnoszenia się z największych upadków >>

 

Jules Rimet gorąco wierzył w to, że futbol może "promować zrozumienie i pojednanie pomiędzy wszystkimi rasami świata". Jako działacz dążył do tego, by piłka nożna łączyła ubogich i dawała im poczucie wartości. W 1930 roku udał się do Urugwaju, gdzie 13 drużyn miało pokojowo walczyć o Złotą Nike - nagrodę, które z czasem określano jako Puchar Jules’a Rimeta. Pierwszym piłkarskim Mistrzem Świata została drużyna gospodarzy. Po tym gdy piłkarska reprezentacja Brazylii zdobyła ją po raz trzeci, zastąpiło ją nowe trofeum - Puchar Świata FIFA.

 

Po co się modlić za polskich piłkarzy? >>

 

Sam Rimet twierdził, że jego największym sukcesem było to, że FIFA bez uszczerbku przetrwała II wojnę światową. W 1956 roku nominowano go do Pokojowej Nagrody Nobla. Tej jednak nie zdobył. Zmarł 16 października tego roku. Gorąco wierzył, że piłka nożna powinna umożliwiać utrzymanie zawodników, którzy wywodzili się z ubogich środowisk. Bez końca powtarzał, że ci, którzy wielbią sport amatorski, tak naprawdę wspierają siły antydemokratycznej oligarchii, która na darmowe granie po prostu może sobie pozwolić. Mimo tego nie był konsumpcjonistą. Jego wnuk Yves w 2006 roku podkreślał w wywiadzie dla The Indpendent, że dziadek byłby niezadowolony z tego jak dziś wygląda piłka nożna.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

1

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook