List papieża, który pokazał, że dialog z muzułmanami był (i jest) możliwy

Karol Wilczyński
(fot. shutterstock.com)

Nie do wiary, ale papież napisał ten list do jednego z muzułmańskich władców w... XI wieku. Nie wiedział, że krótkim tekstem wyznaczy drogę do dialogu z islamem niemal 1000 lat później. 

 

"Bezbożni, nienawidzący chrześcijan" - tak często pisał o muzułmanach papież Grzegorz VII, podobnie jak jego poprzednicy i następcy. Choć władał Kościołem przed nieszczęsnym okresem krucjat (w latach 1073-1085), to jednak był pierwszym z papieży, który planował odzyskać Grób Święty w Jerozolimie z rąk Turków. Sprzyjał również w walce króla Kastylii, który usiłował pokonać muzułmańskich emirów władających południowym Półwyspem Iberyjskim. W tym czasie rozpoczyna się okres ostrego konfliktu między Almorawidami (władającymi Andaluzją oraz terenami rozciągającymi się od dzisiejszego Maroko aż do Mali) a królestwem Kastylii.

 

Sojusznik, muzułmanin

 

Jednak inaczej się miała sprawa, gdy przyszło do kontaktów z potencjalnym sojusznikiem w walce z Almorawidami. Bezpośrednio na południe od Włoch (gdzie ówcześnie znajdowało się Państwo Kościelne) władał emir An-Nasir ibn Alnas (rządził w latach 1062-1088). W 1076 roku emir wysłał do papieża list z nietypową prośbą: domagał się w nim, by ten ustanowił biskupa dla chrześcijan żyjących na terenie jego kraju. Dla okazania dobrej woli emir wyzwolił również chrześcijan znajdujących się w niewoli i przesłał dary.

 

Choć historycy wskazują, że intencja papieża była bez wątpienia polityczna (szukał on sojuszników w walce z Almorawidami oraz chciał chronić ludność chrześcijańską z Afryki Północnej), to rzeczywiście napisał on dużo więcej niż trzeba było.

 

Kochajmy nieprzyjaciół

 

W liście do emira (pod znaczącym tytułem "Gaudemus in Domino" - "Cieszymy się w Panu") papież oświadczył, że jego "akt dobroci" był "natchniony przez Boga".

 

Grzegorz VII wskazał również, że Bóg "nakazał nam kochać naszych nieprzyjaciół"  i zaprasza "nas i was do pewnego rodzaju miłości, bardziej niż innych ludzi, bo wyznajemy i wierzymy w tego samego Boga, choć na różne sposoby, bo chwalimy i czcimy każdego dnia Stwórcę czasów i Pana świata".

 

Powołując się na list do Efezjan ("On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością" Ef 2, 14), wskazał że chrześcijanie oraz muzułmanie powinni zatem wzajemnie sobie okazywać miłosierdzie, czynić dobro, właśnie ze względu na fakt wiary (wyrażanej wprawdzie na różny sposób) w jedynego Boga. Papież zaznaczył też, że Bóg jest wszechmocny i że pragnie, aby nikt z ludzi nie został utracony, lecz żeby wszyscy zostali zbawieni.

 

Papież Grzegorz VII jednak nie zatrzymał się tylko na wskazaniu miłości wzajemnej jako wspólnego celu oraz uznaniu, że "wierzymy w tego samego Boga". Stwierdził również: "I modlimy się, naszym sercem i naszym słowem, by po długim okresie tego życia Bóg poprowadził was do błogosławieństwa i objęcia w ramionach najświętszego patriarchy Abrahama".

 

Historia pisana na nowo

 

Co ważne, to nie koniec historii tego listu. Został on na nowo odczytany przez teologów katolickich w XX wieku, którzy przygotowywali dokumenty Soboru Watykańskiego. Odwołanie do niego znajdujemy w Deklaracji o Stosunku Kościoła do Religii Niechrześcijańskich "Nostra Aetate", która została ogłoszona w 1965 roku. O tym, w jaki sposób twórczo rozwinięto myśl Grzegorza VII pisałem m.in. tutaj.

 

Dlaczego warto pamiętać o korespondencji emira i papieża z XI wieku? Bo pokazuje ona, że mimo okropnych relacji między wyznawcami islamu i chrześcijaństwa (i nie tylko...) było możliwe prowadzenie owocnego dialogu, który przynosił konkretne dobro. Dziś również jest to możliwe. Warto spróbować!

 

 

Karol Wilczyński - dziennikarz DEON.pl. Współtwórca bloga islamistablog.pl

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.28

Liczba głosów:

88

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

TOLEK 13:42:15 | 2018-04-12
Niech DEON zajmie się tym księdzem  ( Atanazy). Jest to prawdopodobnie ''stos'' bo tylko on twierdzi że KK zbawia a nie Pan Jezus Chrystus.
DOŚĆ PLUCIA NA PANA JEZUSA CHRYSTUSA PRZEZ TEGO KSIĘDZA!!!

Oceń 4 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Atanazy 06:27:08 | 2018-04-12
Oczywiście, "dialog" możliwy jest i będzie do momentu powiedzenia, że Bóg jest w Trójcy osób: Ojciec, Syn i Duch:P Najlepiej zatem przmilczeć zawsze tą niewygodną prawdę.
Nie można nigdy zapominać, że oni «bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami jedynego i miłosiernego Boga, który będzie sądził ludzi w dniu ostatecznym»(EVANGELII GAUDIUM)

Oceń 3 7 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook