Prymas: odzyskana wolność jest dla nas zadaniem

(fot. Mazur / episkopat.pl)

Sobotnie uroczystości w Świątyni Opatrzności Bożej, z udziałem Episkopatu Polski i najwyższych władz państwowych, zainaugurują obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. O ich znaczeniu mówi prymas Polski, abp Wojciech Polak.

 

Zdaniem prymasa rocznica tego wydarzenia jest motywem "do radosnego świętowania, ale także do refleksji nad tym, w jaki sposób - mówiąc słowami świętego Jana Pawła II - odpowiadamy na ten dar wolności" współcześnie.

 

Arcybiskup podkreśla, że należy przypominać, że "wolności można używać dobrze lub źle", bo jak dodawał św. Jan Paweł II "prawdziwą wolność mierzy się stopniem gotowości do służby i daru z siebie. Tylko tak pojęta wolność jest prawdziwie twórcza, tak pojęta wolność buduje nasze człowieczeństwo, buduje więzi międzyludzkie. To powinniśmy sobie nieustannie powtarzać".

 

Pytany o to jak właściwie rozumieć patriotyzm, prymas przypomina, że najlepsze ujęcie zostało zaprezentowane w dokumencie polskich biskupów zatytułowanym "Chrześcijański kształt patriotyzmu". To w nim "biskupi wskazują, że patriotyzm jest obowiązkiem i że wiąże się z nakazem czwartego przykazania Bożego", ale także "przypominają, że miłość Ojczyzny, będąc wielką wartością, nie jest wartością absolutną" i wyraża się służbą względem dobra wspólnego.

 

"Biskupi przestrzegają też, że miłość do własnej Ojczyzny nigdy nie może być usprawiedliwieniem dla pogardy, agresji czy przemocy wobec innych" - dodaje arcybiskup Polak.

 

Prymas przypomina nauczanie papieża-Polaka, który potępiał "szaleńczy nacjonalizm, głoszący pogardę dla innych narodów i kultur" zestawiając go z patriotyzmem rozumianym jako  który jest "godziwa miłością do własnej Ojczyzny".

 

Dlaczego Kościół nie lubi nacjonalizmu? [KOMENTARZ] >>

 

Jan Paweł II "odróżnia więc te dwie postawy: z jednej strony zabieganie o własne dobro kosztem innych, z pogardą dla innych i uczuciem jakiejś wyższości, z drugiej zaś miłość własnego narodu, związana z głębokim szacunkiem dla wszystkiego, co stanowi wartość innych narodów".

 

Taki też patriotyzm wspierają biskupi: "otwarty na solidarną współpracę z innymi narodami i oparty na szacunku dla innych kultur i języków. [Taki patriotyzm to - przyp. red.] miłość i szacunek dla własnej Ojczyzny, wrażliwość na cierpienie i krzywdę innych, pomoc i solidarność".

 

Patrioteizm, czyli praktyczna herezja [KOMENTARZ] >>

 

W wywiadzie abp Polak został zapytany także o stosunek Kościoła w Polsce do "wolnej niedzieli". Prymas zaznacza, że to "prawo człowieka".

 

"Dla wierzących wiąże się przede wszystkim z dniem, w którym człowiek pozwala działać Panu Bogu i w sposób szczególny z Nim się spotyka. Taki jest podstawowy sens niedzielnego odpoczynku. Ma on także umożliwić budowanie więzi rodzinnych oraz umacnianie relacji społecznych" - uściśla arcybiskup, choć nie wiąże dążenia do realizacji tego postulatu ze stuleciem odzyskania niepodległości.

 

Dziennikarze dopytywali również o wyrok sądu w Rennes, który nakazuje zdjęcie krzyża z pomnika Jana Pawła II i o to czy decyzja sądu nie jest naruszaniem zasad wolności religijnej.

 

Francuski pomnik pełen ważnych pytań [KOMENTARZ] >>

 

"Informację o decyzji francuskiego sądu przyjąłem z ubolewaniem" - odpowiada prymas Polski. "Wiedząc oczywiście o francuskiej zasadzie laickości, myślę, że mamy prawo i w tym przypadku stawiać pytanie właśnie o ów szacunek dla pluralizmu w przestrzeni publicznej. Usuwanie krzyża z przestrzeni publicznej nie czyni jej (…) jak byśmy może na pierwszy rzut oka myśleli jakoś neutralną, ale jednoznacznie antychrześcijańską" - dodaje.

 

Zdaniem prymasa "rozwiązanie tej sytuacji musi dokonać się na miejscu i należy sobie życzyć, że się dokona przy zachowaniu zasady poszanowania pluralizmu w przestrzeni publicznej".

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.15

Liczba głosów:

199

 

 

Komentarze użytkowników (12)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

no_name 15:22:02 | 2017-11-11
Jeśli ktokolwiek przed Pana Boga (bądź na równi z Nim) kładzie swoją ojczyznę, naród, patriotyzm, czy nawet własną rodzinę nie powinien o sobie mówić, że jest uczniem Jezusa Chrystusa.

Oceń 14 43 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

demokracja.net 10:57:13 | 2017-11-11
Wolni Polacy poświęcili swoje życie dla wspólnego dobra i zewnętrznej wolności Ojczyzny walcząc z wrogami.  Aby poświęcić życie w obronie Wiary ,  bliskich, Ojczyzny , trzeba być człowiekiem wolnym wewnętrznie . 
Liczę na Prymasa oraz  Redakcję Deon  w  pokazywaniu wolności wewnętrznej i zewnętrznej  ;-) 
może wówczas , współczesny polski patriotyzm przestanie się im jednoznacznie kojarzyć z pogardą, agresją lub przemocą wobec innych.

Oceń 51 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

rzymianin1 10:35:17 | 2017-11-11
Jak można tak manipulować wypowiedziami św. Jana Pawła II na temat naszej Ojczyzny i patriotyzmu. W grobie się przewraca, jak to się mówi. Już nie może reagować więc można wszystko. Wypraszam sobie takie stawianie sprawy. Nacjonalizm jest czymś dobrym, bo jest miłością własnej ojczyzny, bez pogardy innych. O tym nikt nie wątpi. Czy Prymas będzie miał odwagę zarzucić nacjonalizm Izraelowi? A tam przecież żądnych uchodźców nie przyjmują i nie przyjmą! Otrzymać obywatelstwo jest niemożliwe bez przyjęcia wyznania mojżeszowego i wykazania się pochodzeniem żydowskim. I wszystko w porządku? A my mamy kochać cały świat i dla całego świata (internacjonalizm!) przyjmować wszystkich, ze szkodą i wielkim niebezpieczeństwem dla naszego Narodu? Obrona własnych dzieci jest najważniejsza, potem  inni, według możliwości i rozeznania. Polecam prorocze ksiązki: Władca świata - autor Robert Benson i Obóz świętych autor Jean Raspail. Boże chroń Polskę! św. Janie Pawle II broń nas przed samozagładą na własne życzenie, wypraszaj mądrość i odwagę dla prostego ludu polskiego, dla Polaków. 

Oceń 63 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MAGDALENA 09:45:37 | 2017-11-11
Owiany w środowisku nacjonalistycznym złą sławą Prymas Polski abp Wojciech Polak, który nie wahał się w sposób mocny i odbiegły od rzeczywistości zdezawuować ideę nacjonalistyczną, kiedy bezpardonowo określił aprobowanie jej herezją, zdecydował się zasiąść w Komitecie Honorowym obchodów 500-lecia Reformacji.
W obecnej rzeczywistości regularnie zderzamy się z absurdami, lecz niektóre są naprawdę ponadprzeciętnie zadziwiające. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, choć na pewno będzie to spore uproszczenie, że jedynymi osobami uważanymi za heretyków są tradycyjni katolicy i nacjonaliści, a wszystkim innym należy się ekumeniczne miłosierdzie i zrozumienie.
Abp Wojciech Polak bowiem podczas 26. Forum Ekonomicznego w Krynicy w następujący sposób ocenił myśl narodową, nacjonalizm:

„Aprobata do tego typu myślenia jest niewłaściwa, a wręcz heretycka, tak nie może być. To odciąga od tego, co jest istotą chrześcijaństwa”.
Nie jest przypadkowym powiedzenie, że ryba psuje się od głowy. Arcybiskupowi wtórował dominikanin o. dr Maciej Zięba, wyrażając opinię, że nacjonalizm jest to „pogaństwo, bezbożność i herezja. To jest niebezpieczne dla Kościoła świętego”.
Na naszych oczach dokonuje się wielki sukces masonerii i wrogów Kościoła ubranych w purpurę, którzy określani są mianem jego książąt, wiernych zaś Kościołowi Polaków miłujących swoją Ojczyznę nazywa się heretykami, a sam Kościół wraz z swoimi owcami prowadzi się na skraj upadku. Abp Polak podjąłby słuszniejszą decyzję, robiąc przegląd stanu duchowieństwa pod kątem formacji i przypadków herezji, a nie oceniał myśl nacjonalistyczną, o której widać nie ma bladego pojęci
„Aprobata do tego typu myślenia jest niewłaściwa, a wręcz heretycka, tak nie może być. To odciąga od tego, co jest istotą chrześcijaństwa”.
Na naszych oczach dokonuje się wielki sukces masonerii i wrogów Kościoła ubranych w purpurę, którzy określani są mianem jego książąt, wiernych zaś Kościołowi Polaków miłujących swoją Ojczyznę nazywa się heretykami, a sam Kościół wraz z swoimi owcami prowadzi się na skraj upadku. Abp Polak podjąłby słuszniejszą decyzję, robiąc przegląd stanu duchowieństwa pod kątem formacji i przypadków herezji, a nie oceniał myśl nacjonalistyczną, o której widać nie ma bladego pojęcia.

Nie jest tajemnicą, że Kościół w Polsce od dawna boryka się z wewnętrznymi problemami determinującymi kierunek, w którym zmierza – problemami, które nasilają się co najmniej od czasów zamachu smoleńskiego.
Wówczas to polski Kościół jawnie i tajnie współpracował zarówno z Kancelarią Prezydenta Bronisława Komorowskiego, jak i z Kancelarią Donalda Tuska w zorganizowanej akcji uciszania rosnącego buntu narodowego przeciw uzurpatorsko przejętej po zamachu smoleńskim władzy oraz prowadził prześladowania polskich kapłanów-patriotów protestujących przeciw rozszalałemu wówczas państwowemu bezprawiu i prześladowaniu polskich patriotów oraz smoleńskich whistleblowerów.............

I dzisiaj ten osobnik mói o patriotyźmie.
Już niedługo wyjdzie cała prawda o nim i nie tylko.

Oceń 71 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Stick 09:03:50 | 2017-11-11
Co za czasy, że zdrajcy uczą o patriotyźmie...

Oceń 55 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook