W takich chwilach inaczej liczy się czas

(Fot. flickr.com/CC BY 2.0)

Mówi się, że czas to pieniądz. Jednak bywają sytuacje, kiedy czas jest cenniejszy od pieniędzy. Tylko w wyniku wypadków samochodowych 160 osób dziennie doznaje różnych obrażeń,  co czwarty Polak choruje przewlekle, co 8 minut jakaś osoba zapada na udar mózgu. Wielu ludzi z dnia na dzień staje w obliczu tragedii, wypadku, choroby bliskiej osoby, która traci dotychczasową sprawność. Wtedy każda minuta jest na wagę złota. Za wszelką cenę, pragniemy być razem przez cały czas.


Wiadomość o ciężkiej chorobie, czy wypadku w rodzinie, często brzmi jak wyrok. Na początku jest rozpacz, szok, a potem przychodzi zwykła codzienność. I ta codzienność z chorym w domu jest właśnie najtrudniejsza. Trzeba zaaranżować miejsce, bo przecież kanapa nie będzie najlepszym łóżkiem dla chorego. Trzeba zapewnić mu spokój, a jednocześnie poczucie bycia we wspólnocie rodzinnej. Skąd wziąć sprzęt, dzięki któremu opieka nad chorym będzie łatwiejsza? Z pomocą przychodzi Caritas.


Centrum niewielkiej miejscowości na Lubelszczyźnie, budynek owiany legendą Ochotniczych Hufców Pracy. Nie wpisuje się w kanon nowoczesnej architektury, za to jest miejscem spotkania: starych i młodych, zaangażowanych w działalność charytatywną i korzystających z pomocy, dających i otrzymujących. Przede wszystkim jest jednak miejscem spotkania - człowieka z człowiekiem.


Wypożyczalnia Sprzętu Rehabilitacyjnego w Radzyniu Podlaskim została otwarta 1 lipca 2015 roku


- Już prawie rok, dokładnie 9 miesięcy. Dlaczego powstała? Widzieliśmy od dawna, że jest taka potrzeba. Ludzie chorzy, a właściwie ich rodziny, musiały jeździć kilkanaście, czasem kilkadziesiąt kilometrów do Białej Podlaskiej, Parczewa lub Siedlec, by wypożyczyć sprzęt. Kiedy jesteśmy zdrowi, wydaje nam się, że to żadna odległość, ale choroba bliskiej osoby diametralnie zmienia perspektywę - mówi Krzysztof Gajdzicki, wolontariusz Caritas Diecezji Siedleckiej, pracujący w wypożyczalni.


Przez pół roku działania placówki z radzyńskiej wypożyczalni skorzystało 46 osób


- Ludzie początkowo nie wiedzieli, że jest takie miejsce, z czasem zaczęliśmy się ogłaszać w lokalnej prasie. Zadziałała również poczta pantoflowa, bo w ciągu zaledwie 3 miesięcy 2016 roku z wypożyczalni skorzystało już 28 osób. Budynek otrzymaliśmy od burmistrza nieodpłatnie, na cele charytatywne, poza wypożyczalnią mamy tu również Parafialny Zespół Caritas, zbieramy ubrania, pakujemy świąteczne paczki  - opowiada Gajdzicki.


W wypożyczalniach Caritas Diecezji Siedleckiej sprzęt udostępniany jest nieodpłatnie. Można za to wesprzeć funkcjonowanie placówki dobrowolną darowizną. Pieniądze przeznaczane są przede wszystkim na transport, serwis i konserwację sprzętu. Jedynym warunkiem jest dokumentacja medyczna, uprawniająca do wypożyczenia sprzętu.


- Na terenie diecezji siedleckiej działają 4 wypożyczalnie sprzętu. Teoretycznie każda działa w swoim regionie, ale staramy się informować i jak możemy wzajemnie się wspierać. Jeśli ktoś w innej miejscowości, nie ma danego sprzętu, a ja w Radzyniu go mam, staram się pomóc. Nasze łóżka są w Łukowie, jedno jest nawet w Siedlcach. Powinno być na naszym terenie, ale to nie ma znaczenia, pomaga się każdemu, kto przychodzi - dodaje.


Wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego w Radzyniu Podlaskim dysponuje łóżkami rehabilitacyjno-pielęgnacyjnymi, wózkami inwalidzkimi, koncentratorami tlenu, chodzikami, balkonikami i wieloma innymi sprzętami. Razem jest około 100 sztuk sprzętu, który stopniowo jest dokupowany. Czasem ludzie, których bliscy już go nie potrzebują, przekazują go Caritas.


Osobami, które przede wszystkim korzystają ze sprzętu medycznego są tzw. "nagłe przypadki" po różnego rodzaju wypadkach oraz osoby przewlekle chore, które dożywają ostatnich chwil życia, korzystając z wypożyczonego sprzętu.
- Pamiętam, jak chłopak wstał z wózka inwalidzkiego, chyba nawet z tego, który tu stoi - pokazuje pan Krzysztof - 23, może 24 lata, dachował, miał połamane nogi i pozrywane ścięgna. Jego rodzina wypożyczyła wózek i chodzik. Teraz już chodzi samodzielnie.


Krzysztof Gajdzicki podkreśla, że takie historie budują


- Najbardziej pokrzepiające jest to, że ludzie chwalą ten sprzęt. Nawet przed końcem życia najbliższych znacznie pomaga, przynosi ulgę. Ułatwia podnoszenie, karmienie. Osoby chore mimo, że odchodzą, mniej cierpią. Ostatnio miałem taki przypadek, młody chłopak, 36 lat. Na łóżku był zaledwie 3 dni. Zmarł, ale jego rodzina powiedziała mi, że nawet te 3 dni były dla niego lżejsze. W takich chwilach inaczej liczy się czas.


Caritas na terenie całej Polski prowadzi 114 wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego i medycznego, z których korzysta ponad 12 000 osób rocznie. Sprzęt kupowany jest m. in. dzięki odpisowi podatkowemu 1 % przekazanemu Caritas Polska. Przekaż swój 1 % Caritas Polska, KRS 0000 198 645. Więcej na: www.jedenprocent.caritas.pl

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

9

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook