Spór o człowieka

Spór o człowieka
(fot. gfpeck/flickr.com)
Andrzej Derdziuk OFMCap


Nie od dziś toczy się ogromny spór o człowieka, o jego rozumienie i funkcjonowanie. Postęp nauki sprawił, że mamy odpowiedzi na coraz więcej pytań, ale istnieje obszar, którego nauka nie zbada, który pozostaje dla każdego tajemnicą. Jednocześnie dokonuje się jakieś starcie cywilizacji życia i cywilizacji śmierci. Obok działalności ewangelizacyjnej głoszącej Chrystusa ujawnia się działanie ukrytego centrum antyewangelizacji (List do rodzin). Odważnym i niezmordowanym obrońcą świętości ludzkiego życia był Sługa Boży Jan Paweł II.

 


Wzywając swoich rodaków do szczególnej odpowiedzialności za dar życia, Ojciec Święty był świadom zagrożeń, które pojawiały się także na polskiej ziemi. Należą do nich zarówno obojętność na sprawy Boże i czynienie Boga wielkim nieobecnym, jak też brak miłości społecznej, który ujawnia się w postaci podziałów na różne frakcje. Problemem jest również brak dostatecznej troski o ubogich. Na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy w Polsce trwała zimna wojna między laickim państwem i społeczeństwem katolickim, Jan Paweł II ujmował się za rzeszami wierzących, którzy byli marginalizowani w życiu społecznym. Mówił na ten temat w Lubaczowie: Zarazem my katolicy, prosimy o wzięcie pod uwagę naszego punktu widzenia, że bardzo wielu spośród nas czułoby się nieswojo w państwie, z którego struktur wyrzucono by Boga, a to pod pozorem światopoglądowej neutralności (3 VI 1991).

Do tego zagadnienia powrócił podczas liturgii słowa w Żywcu 22 maja 1995 r.: Muszą więc budzić niepokój również dzisiaj dające się zauważyć w naszej Ojczyźnie tendencje zmierzające do laicyzacji - programowej laicyzacji społeczeństwa, ataki na Kościół, ośmieszanie wartości chrześcijańskich, które były przecież u podstaw tysiącletnich dziejów narodu. Podczas pamiętnego spotkania z młodzieżą w Krakowie Jan Paweł II zwrócił uwagę na brak miłości: Bardzo wielkim niebezpieczeństwem, o którym słyszę - nie wiem, czy tak jest - jest to, że ludzie się jak gdyby mniej miłują w Polsce, że coraz bardziej dochodzą do głosu egoizmy, przeciwieństwa. Ludzie się nie znoszą, ludzie się zwalczają. To jest zły posiew. To nie jest Eucharystia, to nie jest od Chrystusa. I to trzeba przeobrazić (10 VI 1987).

Ojciec Święty wielokrotnie powracał do sprawy właściwego zagospodarowania odzyskanej przez Polaków wolności. Brak odpowiedniej postawy wobec Boga prowadzi do zagubienia wartości ludzkiego życia. Mówił o tym m.in. na Jasnej Górze 13 czerwca 1987 r.: Jest inna forma zagrożenia wolności, wolności ducha Bożego, która płynie z cywilizacji całkowicie zeświecczonej, z cywilizacji, z ideologii głoszącej życie ludzkie bez Boga, propagującej taki sposób bycia człowieka na tej ziemi, człowieka i społeczeństwa, jakby Bóg nie istniał. I to znajduje swój wyraz w nadużyciu wolności, w różnych przekroczeniach prawa Bożego, zwłaszcza gdy chodzi o poszanowanie życia.

 

DEON.PL POLECA

 

Mówiąc w Kielcach o obronie życia poczętego, Papież z narodu Polaków odniósł się do fałszywego pojmowania wolności, która prowadzi do zniewolenia. Nie można tutaj mówić o wolności człowieka, bo to jest wolność, która zniewala. Tak, trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzałej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród, wszystkie dziedziny jego życia, ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a właściwie go zniewala i znieprawia. (3 VI 1991).


Odpowiedzialni za kwestię obrony życia nienarodzonych są wszyscy ludzie sumienia, którzy zdają sobie sprawę z destrukcji, jaką niesie zabijanie najbardziej bezbronnych istot ludzkich. Warto przypomnieć w tym kontekście słowa z encykliki Evangelium vitae, w której Jan Paweł II stwierdza, stoimy wobec nadludzkiego dramatycznego zmagania między dobrem i złem, między kulturą życia i kulturą śmierci. Jesteśmy nie tylko świadkami, ale nieuchronnie zostajemy wciągnięci w tę walkę; wszyscy w niej uczestniczymy i stąd nie możemy uchylić się od obowiązku bezwarunkowego opowiedzenia się po stronie życia (EV 28). Zaangażowanie na rzecz obrony życia jest wyrazem żywej wiary, w której odniesienie do Boga znajduje swe potwierdzenie w codziennym życiu.

Ojciec Święty przypominał, że obrona życia nie jest tylko sprawą katolików, ale dotyczy wszystkich ludzi. W Kaliszu padły następujące słowa: Kościół broniąc prawa do życia odwołuje się do szerszej, uniwersalnej płaszczyzny, która obowiązuje wszystkich ludzi. Prawo do życia nie jest tylko kwestią światopoglądu, nie jest tylko prawem religijnym, ale jest prawem człowieka. Jest prawem najbardziej podstawowym (4 VI 1997). Nienaruszalność ludzkiego życia strzeżonego przez Boga wyklucza decyzję o dopuszczalności zabijania ze strony jakiejkolwiek ludzkiej instancji.

Wyliczając poszczególne kategorie osób, które winny wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności, na pierwszym miejscu należy postawić matki podejmujące decyzję o życiu lub śmierci dziecka. Używając słów błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty, Jan Paweł II wołał w Kaliszu: Życie jest najpiękniejszym darem Boga. Dlatego z tak wielkim bólem patrzymy na to, co się dzieje w wielu miejscach świata: życie jest umyślnie niszczone przez wojnę, przemoc, aborcję. Największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się wzajemnie nie pozabijali? (4 VI 1997).

 


Ogromną odpowiedzialność za prawne zabezpieczenie poszanowania życia nienarodzonych mają ludzie posiadający władzę. Dlatego to do polityków Jan Paweł II wołał w Radomiu: Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć "wolno zabijać", nawet "trzeba zabijać", tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu? (4 VI 1991). Do biskupów zaś powiedział: Trzeba chronić małżeństwa i rodziny przed grzechem, przed ciężkim grzechem wobec poczynającego się życia - wiadomo wszak, że okoliczności tego grzechu obciążają całą moralność społeczną, a jego skutki zagrażają przyszłości narodu (Jasna Góra 5 VI 1979).

Przez swoją posługę myślenia w dzieło obrony życia winni włączać się ludzie nauki. Mają oni za zadanie naukowe wyjaśnianie początków życia oraz kształtowanie nowej mentalności sprzyjającej poszanowaniu godności osoby ludzkiej jako dziecka Bożego i współdziedzica Chrystusa. W homilii w Kaliszu Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa, że dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie "kultury życia": tworzenie dzieł i wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia; zakładanie instytucji naukowych i oświatowych, które będą promowały prawdziwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego; tworzenie środowisk wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka, zwłaszcza człowieka cierpiącego, słabego, ubogiego, nie narodzonego (4 VI 1997). W szeregu obrońców życia nie może zabraknąć pracowników służby zdrowia, którzy z racji swego powołania do służenia człowiekowi cierpiącemu nie mogą się uchylać od zadania obrony istot ludzkich od pierwszego do ostatniego momentu życia.

 

 

W papieskim zamyśle odnowy moralnej bardzo ważne miejsce zajmują ludzie młodzi, którzy są nadzieją Kościoła i świata. Dlatego to do nich zwracał się w Sandomierzu: Nie lękajcie się żyć wbrew obiegowym opiniom i sprzecznym z Bożym prawem propozycjom. Odwaga wiary wiele kosztuje, ale wy nie możecie przegrać miłości! (12 VI 1999). I do młodych też mówił w Częstochowie w 1991 r.: Nie popadajcie w przeciętność, nie ulegajcie dyktatom zmieniającej się mody, która narzuca styl życia niezgodny z chrześcijańskimi ideałami, nie pozwólcie się mamić złudzeniom konsumizmu. Chrystus wzywa was do rzeczy wielkich. A 12 czerwca 1987 r. na Westerplatte powiedział: Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w swoim życiu jakieś swoje "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i pełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie może nie walczyć. Jakiś obowiązek, jakąś powinność, od której nie może się uchylić. Nie może zdezerterować.

 


Budowanie kultury życia jest też zadaniem różnych grup duszpasterskich i formacyjnych, które chcą żyć pełnią Ewangelii i przyczyniać się do rozszerzania cywilizacji miłości. Podczas spotkania z rodzinami w Szczecinie w 1987 r. Jan Paweł II nakreślił odpowiedzialność różnego rodzaju duszpasterstw: Kościół na naszej ziemi stoi wiernie po stronie rodziny, po stronie jej prawdziwego dobra, nawet gdy czasem u niej samej nie znajduje należytego zrozumienia. Nie tylko głosi z miłością, ale i stanowczością objawioną naukę dotyczącą małżeństwa i rodziny, nie tylko przypomina jej obowiązki i prawa, ale również obowiązki innych, zwłaszcza obowiązki społeczeństwa i państwa wobec rodziny, stara się także ciągle rozwijać potrzebne struktury duszpasterstwa, których celem jest niesienie moralnej pomocy rodzinie chrześcijańskiej. I może tej obecności i wrażliwości zawdzięczamy w głównej mierze to, że zło zagrażające rodzinie nadal jest nazywane złem, grzech nadal jest nazywany grzechem, wynaturzenie - wynaturzeniem (11 VI 1987). W świecie globalnej informacji bardzo istotne jest oddziaływanie środków społecznego przekazu i dlatego Ojciec Święty wielokrotnie wzywał dziennikarzy do promowania wartości życia.

Stojące przed ludźmi dobrej woli wyzwania nie są ponad ludzkie siły. Choć zmaganie o dobro i zło toczy się w świecie opanowanym przez nienawistne Bogu ideologie, to jednak najważniejszym miejscem zwyciężania jest ludzkie serce. To w sercu dokonuje się opowiedzenie się za Chrystusem lub odejście od Niego. Przyjęcie wołania miłosiernego Pana, abyśmy zaufali Mu i całkowicie powierzyli się Najświętszemu Sercu Jezusa, jest zaproszeniem do współpracy, w której człowiek, otrzymując Bożą łaskę, może zwyciężać w walce z grzechem i postępować drogą wiary, nadziei i miłości. Zbliżająca się beatyfikacja Jana Pawła II wzywa nas do głębszego pochylania się nad jego nauczaniem, które wskazując zagrożenia, jednocześnie ukazuje człowiekowi wierzącemu źródło siły i stanowi wzór do naśladowania.

 

 

Andrzej Derdziuk - kapucyn, kierownik Katedry Historii Teologii Moralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, autor książek i artykułów z zakresu teologii moralnej i formacji życia konsekrowanego.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Spór o człowieka
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.