Po co adwent?

Adwent ma przygotować na świętowanie Bożego Narodzenia. Coraz częściej jednak święta są przeżywane w oderwaniu od tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. Jezus znajduje miejsce w żłóbku pod choinką, ale trudniej Mu znaleźć mieszkanie w ludzkim sercu. Tajemnicę przychodzącego Dziecka najłatwiej odczytują dzieci. Jak przygotować ich na spotkanie z Jezusem? Po co nam adwent?

 

Pytanie wydaje się nieuzasadnione, bowiem wiemy, że adwent to czas oczekiwania na Boże Narodzenie. Kojarzy się nam z roratami, lampionami, które wprowadzają nas w symbolikę światła i ciemności. Podczas adwentu jesteśmy zachęcani do udziału w rekolekcjach, spowiedzi by dobrze przygotować się na ten szczególny dzień - dzień Bożego Narodzenia.

 

I tak co roku? Często w pośpiechu brakuje nam czasu na zrozumienie, dlaczego znowu w tym roku trzeba się przygotowywać do Bożego Narodzenia. Warto zastanowić się, jaka jest różnica w przeżywaniu wydarzeń historycznych związanych z naszym codziennym życiem (np. nasze urodziny) a wydarzeniami liturgicznymi.

 

Pierwsza niedziela adwentu rozpoczyna rok liturgiczny. Ważne jest zrozumienie, że rok liturgiczny różni się od roku kalendarzowego. Obydwa wskazują na wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości, jednakże tradycja Judeo-chrześcijańska nadaje wydarzeniom liturgicznym inny wymiar. W wymiarze liturgicznym wydarzenia zbawcze nie są tylko wspominaniem przeszłości. Uaktualniają się, dzieją tu i teraz. Mają również wymiar eschatologiczny. Zatem kiedy przeżywamy adwent i Boże Narodzenie, dzięki Liturgii stajemy się uczestnikami wydarzeń, razem z prorokami wsłuchujemy się w obietnice, jakie Bóg przygotował dla nas, a nie tylko dla Izraela z czasów prorockich. Razem z prorokami, Maryją i Józefem odkrywamy wielką tajemnicę Wcielenia.

 

W czasie adwentu Bóg chce nas przygotować nie tylko do tego, że w Betlejem rodzi się dziecko, ale że to dziecko jest równocześnie człowiekiem i Bogiem. Znaki, które towarzyszą tym narodzinom mają nam pokazać, że dzieło Boże ma nadzwyczajny charakter.

 

Podczas adwentu liturgia słowa Bożego przygotowuje nas do zbliżenia się do tej wielkiej tajemnicy. Czytamy teksty prorockie. Prorok to człowiek, który mówi, głosi, ale jego słowa nie pochodzą od niego. Jeremiasz pisze: "Kto miał moje słowo, niech wiernie opowiada moje słowo! Co ma wspólnego słoma z ziarnem - wyrocznia Pana" (Jer 23, 28). Prorok jest głosem Boga, ale przede wszystkim jest tym, który słucha Boga, przyjmuje i gromadzi każde słowo Boga i przedstawia je ludziom. Gdybyśmy chcieli dokonać pewnej syntezy treści proroctw, to w sposób oczywiście bardzo uproszczony możemy wskazać, że część proroctw ma charakter mesjański - bezpośrednie głoszenie przyjścia Mesjasza, Zbawiciela, a inne charakter moralny - wskazują, w jaki sposób ludzkość ma się przygotować na przyjście Mesjasza.

 

W jaki sposób pomóc dzieciom przeżyć adwent? Co robić, by Boże Narodzenie nie kojarzyło się im tylko z kolejnym obchodzeniem świąt, ale żeby stało się wydarzeniem zbawczym, dokonującym się tu i teraz, z jego udziałem?

 

Dzieciom w wieku przedszkolnym czytamy teksty proroctw, które zapowiadają przyjście Mesjasza, a także pomagają zrozumieć, że dziecko, które się rodzi w Betlejem nie jest tylko człowiekiem podobnym do nas, ale jest Synem Boga. Proroctwa te podprowadzają nas w sposób namacalny w zrozumienie znaków, które zapowiadają o niezwykłości tego wydarzenia. Małe dziecko nie rozumie języka abstrakcyjnego, dlatego potrzebuje ono konkretu i takim konkretem posługuje się Bóg, przemawiając do ludzi ustami proroka.

 

Pierwszym proroctwem, które rozważamy z dziećmi jest tekst z Iz 9, 1: "Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką;  nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło". O jakiej światłości mówi Bóg? Kim będzie ta wielka światłość? Jak się czujemy, kiedy jest ciemno? Po co nam jest potrzebne światło? Proroctwo to przygotowuje dzieci do odczytywania znaków i słów wypowiedzianych przez Symeona podczas ofiarowania Jezusa w świątyni, który widząc małe dziecko, dostrzega w nim "Światłość na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela".

Takie połączenie tekstów wskazuje jedność wydarzeń zbawczych i pomaga dzieciom powiązać fakty.

 

Pomocne w przeżywaniu adwentu jest stworzenie w domu atmosfery oczekiwania. Tylko poprzez doświadczenie można pomóc dziecku zrozumieć, po co jest adwent. Ważna jest też codzienna modlitwa, stworzenie odpowiednich warunków (kącik modlitwy w pokoju dziecka), zaplanowanie czasu na rozważanie tekstu biblijnego połączonego np. z zapalaniem adwentowych świec, rysowanie czy wspólna rozmowa.

 

Dzieciom starszym można czytać również teksty prorockie o charakterze moralnym, które pomogą im znaleźć odpowiedź o to, jak się przygotować, co znaczy prostować ścieżki, jak się modlić. Jednak istotne jest, aby dziecko przed dawaniem odpowiedzi Bogu wiedziało, kim jest ten, na którego czekamy.

 

Wszystkie te propozycje zostały zaczerpnięte z doświadczeń z dziećmi w pracy katechetycznej opartej na Katechezie Dobrego Pasterza. Więcej na temat adwentu i Bożego Narodzenia można znaleźć w przewodniku metodycznym "Ja jestem dobrym Pasterzem" oraz w książeczce dla dzieci "Ja jestem dobrym Pasterzem - adwent i Boże Narodzenie". 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (7)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~rozum i wiara 01:35:41 | 2011-12-11
ale przecież formułki ciągle obowiązują. to jest podstawa przygotowania dzieci do przyjęcia sakramentu pokuty i komunii świętej, a dla młodzieży do sakramentu bierzmowania. czyli najbardziej liczy się wiedza a nie wiara i jej przeżywanie


Wiara bez wiedzy? Hmmm.... Rozum masz.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~teofil 00:44:51 | 2011-12-11
 ale przecież formułki ciągle obowiązują. to jest podstawa przygotowania dzieci do przyjęcia sakramentu pokuty i komunii świętej, a dla młodzieży do sakramentu bierzmowania. czyli najbardziej liczy się wiedza a nie wiara i jej przeżywanie

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wierząca 20:43:12 | 2011-12-10
 Teofilu - dorośli odchodzą (być może) od wiary dlatego że nie byli przygotowani do poznania Boga. Dano im wolność wyboru bez poznania między czym mają wybierać. albo za wcześnie wymagano od nich w młodości znajomości formułek i zdawania ich na ocenę.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~katolik 16:25:56 | 2011-12-10
O Wierze się nie dyskutuje. Albo się Wiarę przyjmuje, albo odrzuca. Bez dyskusji. Tak jak nakazał nasz Pan Jezus Chrystus: I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. Mk 16. 15-16
Dlatego polecam rady praktyczne jak uniknąć piekła. Kto chce skorzystać niech skorzysta a kto nie, to jego sprawa.
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~grażyna 16:10:40 | 2011-12-10
 A Katolik dalej swoje...
Wiara rodzi się codziennie w sercach, bo jest DAREM BOGA. Nie zależy to od aktualnie panującego papieża

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~katolik 15:46:16 | 2011-12-10
Światło Wiary najjaśniej świeciło w Średniowieczu, następnie zaczęło przygasać. Po wypuszczeniu Lucyfera z piekła w 1864r. ledwo się tliło, a po śmierci Piusa XII, ostatniego katolickiego papieża, zgasło zupełnie.
"A bez wiary nie można podobać się Bogu. Hbr 11:6
Czy wiesz po co żyjesz?
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Teofil 15:44:30 | 2011-12-10
 Skoro tajemnicę przychodzącego Dziecka najlepiej odcyztują dzieci, to czy trzeba je w ogóle przygotowywać do Bożego Narodzenia? Przygotować trzeba dorosłych, bo oni coraz bardziej odchodzą od prawdziwego znaczenia chrześcijańskiego świętowania

Oceń odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook