Zamieszkajmy razem przed ślubem!

(fot. timothy marsee / flickr.com)

Istnieje wiele powodów, żeby to zrobić. Zrobiło się kontrowersyjnie? I bardzo dobrze.

 

Jeszcze kilka lat temu czystość była dla mnie czymś oczywistym. Tak. Poczekam do ślubu razem z moim przyszłym mężem. Przyszedł jednak w moim życiu moment zagubienia i odejścia od Kościoła, bo tak było łatwiej, lepiej. Przypadkowe związki, bez głębszego znaczenia, ciągłe poszukiwanie spełnienia choć tak złudne. Absolutny brak poczucia bezpieczeństwa. Po nocach płacz w samotności. W ciągu dnia zresztą też płacz, tylko taki od środka.


Po dwóch latach życia w ciągłej dysharmonii między tym co czuję, a tym w co wierzę nadszedł przełom. Zdruzgotana tym, do jakiego stanu się doprowadziłam, poszłam do spowiedzi. Pan Bóg podał mi rękę. Okazało się, że cały czas czekał, cierpliwie. Postawił na mojej drodze ludzi, dzięki którym dziś jestem tą kobietą, którą chciałam być. Dzięki Panu Bogu jestem dziś prawdziwie szczęśliwa.


Czystość. Tego właśnie chciałam. Przede wszystkim dla mojego przyszłego męża, ale też dla siebie. Wiedziałam jak gorzki jest smak innych wyborów. Z chwilą poznania tego właściwego mężczyzny zrozumiałam jak trudne, ale i piękne to zobowiązanie.  Małżeństwem zostaniemy w kwietniu i podobno jesteśmy strasznie dziwni, bo mimo że wszystko już zaplanowane, obrączki oczekują w pudełku, a formalności załatwione to jednak nie mieszkamy ze sobą...


Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... dziecko (?)


Współżyciu przed ślubem bądź balansowaniu na jego granicy ciągle towarzyszy lęk. Bardzo często większość tego lęku biorą na siebie kobiety. Przed tym, że ktoś wejdzie, że się jemu/jej nie spodoba, bo nie będę dość dobry/dobra, że będzie “wpadka".  Swoją drogą jak można “wpadką" nazywać błogosławieństwo, jakim jest poczęcie dziecka? Dziecko słyszy wszystko od 18. tygodnia ciąży. Czuje, czy jest chciane czy niechciane. Nigdy w życiu nie chciałabym doświadczyć momentu zastanawiania się nad tym, czy mój partner/chłopak/przyjaciel zostawi mnie, w momencie gdy przeżywam swoje pierwsze chwile jako Mama. Jeszcze nie mam takich doświadczeń, ale jak wspaniały to musi być moment, gdy masz powiedzieć swojemu Mężowi, że owocem waszej miłości będzie Dzidziuś?


Co słyszę ze świata zewnętrznego? Z każdej strony napływają komunikaty:


"Musicie się wypróbować!"
"Skąd wiecie, że dopasujecie się charakterami, choć w sumie w razie czego można wziąć rozwód..."
"No ten ślub to niech już będzie, ale dzieci?!"
"Musicie się wyszaleć a nie od razu w pieluchy!"


Nie, nie i jeszcze raz stanowcze, zdecydowane nie. Drogie Kobiety, nie dajcie sobie wmówić, że współżycie przed ślubem to coś normalnego i oczywistego. Szanujcie siebie i swoje ciało. Drodzy Mężczyźni, wykażcie się wrażliwością i bądźcie gotowi stać na straży Waszej czystości. To wcale nie jest łatwe, by wytrwać. Cały czas zdarzają się pokusy. Często spotykamy się zatem ze znajomymi, a czas spędzony we dwoje staramy się twórczo planować.


EkonomiczNIE


Wielokrotnie słyszałam taki argument: zamieszkamy razem bo tak będzie taniej. Nie trzeba utrzymywać dwóch mieszkań, połowę pieniędzy zaoszczędzimy na jedzeniu i paliwie.


Opiszę pokrótce mój punkt widzenia. Dojeżdżam do pracy prawie 40km w jedną stronę, łatwo policzyć, że w dwie to juz niemal 80km. Dom, w którym planujemy zamieszkać jest  17km od mojego miejsca pracy. Jednak domek na nas czeka, dopóki nie będziemy małżeństwem. Początkowo dojeżdżałam samochodem, teraz przesiadłam się na komunikację miejską, ponieważ jest taniej. Mimo, że zabiera mi to więcej czasu, dla mnie to jednak inwestycja, ponieważ robię to wszystko z myślą o naszym przyszłym małżeństwie. Można inwestować i tracić, ale gdy zaufa się Panu Bogu to zagrożenie znika, prawda? Dla mnie Jego błogosławieństwo jest o wiele ważniejsze niż pieniądze wydane na dodatkowe tankowanie czy bilety autobusowe.


Pokłóćmy się


To nie jest wcale tak, że nasze narzeczeństwo to tylko sielanka, kiedy patrzymy sobie w oczy i wyczekujemy tego wspaniałego dnia. Przecież kłócimy się. Moje zachowania choleryka czasem doprowadza do ostrych spięć. Tylko fakt, że po każdej z kłótni ciągle chcemy dochodzić do wspólnych wniosków, wciąż chcemy wzbogacać nasz związek mówi mi, że warto. Warto walczyć o siebie wzajemnie. Kłócenia się i dochodzenia do zgody też trzeba się nauczyć. Warto uczyć się też dochodzenia do kompromisu, zamiast zamiatać problem pod dywan. Na koniec pytanie: kiedy mielibyśmy czas na te konstruktywne kłótnie gdybyśmy spędzali czas w łóżku?


Nie jest tak źle


Oczywiście, nie lubię wpadania w skrajności. To nie jest tak, że jesteśmy potępiani za swoje poglądy. Otacza nas rodzina, pomagają i wspierają przyjaciele, księża, którzy mają takie same zdanie. Widzimy jak patrzą na siebie ludzie, którzy nie poszli "na skróty", a przezwyciężyli kryzysy i dali sobie szansę w małżeństwie. Patrzymy na szczęście bez granic bo "jest dziecko!"


Ktoś mógłby powiedzieć, że bierzemy ślub po to by się "legalnie" kochać. Wcale nie, ponieważ gdy będziemy małżeństwem przyjdą wspólne obowiązki, zakupy, sprzątanie, praca... Bycie "kochanką" swojego męża to przecież jeden z bardzo wielu elementów wspólnego życia w małżeństwie. A co w tym złego, że w łóżku zamiast chłopaka chcę mieć Męża?


Lubię czuć wzrok mojego Narzeczonego na sobie. Lubię, gdy patrzy na mnie z czułością a nie z pożądaniem. Cieszę się, kiedy zamiast na wspólny weekend wybieramy się razem w niedzielę na Mszę Świętą. Jestem bardzo szczęśliwa, że Pan Bóg dał mojemu Narzeczonemu taką mądrość, że woli mnie w kolorowej sukience niż w obcisłych spodniach i wydekoltowanej bluzce.

 

Zamieszkajmy razem przed ślubem!


Zrobiło się kontrowersyjnie? I bardzo dobrze. Tylko, że mam na myśli dom, który wybudujemy między sobą. Ten dom metaforyczny, który tworzy się między dwojgiem młodych ludzi. Buduje się go z długich rozmów, spacerów, wspólnego spędzania czasu, wymieniania się książkami... Uwielbiam, gdy żegnamy się po wspólnie spędzonym czasie i dajemy sobie wzajemnie Krzyżyk na czoło. Zresztą sami znajdziecie odpowiedni sposób. To są właśnie te fundamenty, których trwałość zapewni dopasowanie się, ale już w małżeństwie. A w małżeństwie powrót do tych "narzeczeńskich" wspomnień daje dużo siły. Zachowanie czystości przed ślubem daje czas na to, by taki dom zbudować. Przecież budowa domu trochę trwa, prawda?

 

 

Kup i wesprzyj redakcję DEON.pl: 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.3

Liczba głosów:

91

 

 

Komentarze użytkowników (145)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

baaa 16:27:30 | 2016-02-11
Serio?
"kiedy mielibyśmy czas na te konstruktywne kłótnie gdybyśmy spędzali czas w łóżku?"

Oceń 4 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

beatamotuk 01:59:00 | 2015-12-16
Z całym szacunkiem.. "Można inwestować i tracić, ale gdy zaufa się Panu Bogu to zagrożenie znika, prawda? Dla mnie Jego błogosławieństwo jest o wiele ważniejsze niż pieniądze wydane na dodatkowe tankowanie czy bilety autobusowe." z czego bardziej się będzie cieszył Bóg?  ..i wiele innych..
czy mieszkanie ze sobą musi stanowić od razu SEX? Co to za związek, gdzie nie można wypróbować i ćwiczyć właśnie swoją siłę, cierpliwość?
Jeżeli ktoś woli wydać pieniądze dla zasady na dojazdy (owszem to są jego pieniądze), zamiast wydać je konstruktywnie i pomóc przykładowo cierpiącym, czy głodującym..
Jeżeli życie wygląda wg autorki tekstu tak:
" kiedy mielibyśmy czas na te konstruktywne kłótnie gdybyśmy spędzali czas w łóżku? "..to życzę powodzenia w "dorosłym" życiu. Czyli po ślubie już nikt się nie kłóci - a jak kłóci - to oznaka, że nie ma seksu?
Jeżeli rzeczywiście tak będzie budowany pogląd i podejście do sprawy.. to nigdy nie będzie pojednania między ludźmi.

Oceń 12 17 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

vendie90 00:13:12 | 2015-12-16
Tak sa jeszcze takie dziewczyny i szukaja chlopakow ktorzy uszanuja wole "chce meza w lozku" a takich jest b.malo,
a faceci ktorzy chca byc w czystosci do slubu to tez mysla ze takich dziewczyn nie ma, otoz sa!
co prawda nie duzo ale jeszcze istnieja!
jest im ciezko bo sa miazdzone opinia tego swiata ale trwaja w swoim postanowieniu twardo!
pozdrawiam was dziewczyny i chlopaki Ci ktorzy walcza o to tak jak ja!
Bog z wami

Oceń 22 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

majka796 10:00:51 | 2015-12-15
Są. Mam poglądy takie same jak ta dziewczyna z artykułu. Was Panowie, którzy by taką postawę szanowali jest bardzo mało. Bardzo mało.

Oceń 22 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Damik 23:32:34 | 2014-12-19
No, tak cudowne to i ... nierealne! Przecież takich dziewczyn, tak myślących i postępujących nie ma! A może i są, ale gdzieś na krańcach świata! Może to wspomnienia sprzed 50 - 100 lat?

Oceń 6 28 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Lili 14:13:41 | 2014-12-18
Z tekstu wynika, że jeśli się z kimś mieszka przed ślubem, to opiera się to na stosunkach płciowych, natomiast po ślubie "wspólne obowiązki, zakupy, sprzątanie, praca...". Co więc, jeśli mieszkasz/pomieszkujesz z kimś i macie wspólne obowiązki, a przynajmniej poczuwacie, że wspólną sprawą jest dbanie o czystość, jedzenie i to, by wzajemnie się w tym wspierać, a świadomie odsuwacie wciąż sprawę współżycia? Dlaczego nie można wziąć takiej opcji pod uwagę, tylko traktować wszystkich jakby składali się z  napalonych genitaliów z dodatkiem pozostałych, nieistotnych elementów, jak głowa, kończyny, serce...? 

Oceń 43 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Milosc 22:43:42 | 2014-12-16
Wszystko się zmienia. Wszystko jest w ciągłym ruchu. Nie ma Jednej Racji. Każdy ma swoją, subiektywną. Wszystko jest tak, jak być powinno. Idźmy zatem tą drogą, która nam służy, tak długo, jak nam służy. Jeśli nam nie służy, wybierzmy inną. Ta też będzie dla nas właściwa, do czasu, gdy znów nie obierzemy innej. I pamiętajmy, liczy się przede wszystkim droga do celu, który chcemy osiągnąć. Liczy się Życie.

Oceń 3 17 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ali 17:44:31 | 2014-12-16
Jak dla mnie nic bardziej mylnego. Nie potrafiłabym być z kimś z kim życie seksualne byłoby nieudane. Na tym traci moja samoocena, cała ja  byłabym inna. Zła, sflustrowana. I winiłabym siebie i partnera. Bezsens. To przeradza się w związek toksyczny. I uwierzcie, nie miałabym ochoty nawet na byle jakie kłótnie, nie miałabym ani chęci ani siły rozmawiać z mężem. I nic, ale to absolutnie nic nie mogło mi się lepszego przytrafić niż mieszkanie z moim mężem jeszcze przed ślubem. To pozwoliło nam zdecydować, że właśnie z tą osobą chcemy być już zawsze. Noi chcemy :)

Oceń 18 21 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Paweł EOP 23:14:11 | 2014-12-15
dla tych którym taki artykół nie motywuje do walki o swoją czystość polecam świadectwa egzorcysty Piotra Glasa ... (ogólnodostępne na youtube)

Oceń 4 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~dag 15:29:18 | 2014-12-15
Dotyka mnie do jak bardzo płytkiego poziomu sprowadza się idee czystości...Tu nie chodzi tylko o niechciane dzieci...Przede wszystkim jest to biblijny, boży nakaz. Tak było w straożytnym Izraelu i tak nauczali wielcy teologowie, od św. Pawła zaczynając. To nie księża wymyślili dziwny, niefunkcjonalny obyczaj. Bóg dał taką wskazówkę ludziom, że tak będzie dla nich-stworzeń bożych, najlepiej...
Niepożądana ciąża to tylko jedna z wielu bardzo dotkliwych konsekwencji seksu poza małżeńskiego ( zarówno przed jak i w trakcie)
W moim rozumieniu, dotyka to sfery duchowej czyli tak głębokiej, że często nawet nie uświadamiamy sobie jak bardzo jesteśmy zranieni tym, że nie szanujemy swojego konstruktu przystosowanego do seksu w atmosferze bezpieczeństwa i błogosławieństwa, które jest możliwe TYLKO w małżeństwie. 
Wierzę głęboko, że wielkie błogosławieństwo przygotował Bóg dla wszystkich, którzy trzymają się Jego słowa w tej kwestii. Myślę, że jeżeli decydujemy się na życie seksualne to małżeństwo jest jedyną drogą, na której się to może realizować w sposób zdrowy i przynoszący pełną satysfakcję n awszystkich poziomach i w pełnej harmonii. Pewnie ludzkość byłaby szczęśliwsza gdyby przyjęła tę opcję całym sercem!
Ps. Bardzo żałuję, że na własnej skórze musiałam uczyć się, że warto poddać się w tej kwestii Bogu...
Pozdrawiam wszystkich, którzy konsekwentnie trwają w czystości!

Oceń 45 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook