6 wskazówek, jak żyć w czystości

James Martin SJ
(fot. shutterstock.com)

Związek oparty wyłącznie na seksie, pornografia, masturbacja - w świecie czyha na nas wiele pułapek. O sześciu sposobach, by je ominąć, pisze James Martin SJ.

 

Na podstawie dictum Ignacego, zgodnie z którym miłość powinna się bardziej przejawiać w czynach, zaprezentuję sześć krótkich wskazówek.


Po pierwsze, słuchaj ze współczuciem. Jak już wspomniałem, mój przyjaciel Bob (Święty Orzeł o Łagodnym Głosie) potrafi uważnie słuchać. Kilka lat temu pomógł mi przeanalizować trudny osobisty problem dzięki temu, że najpierw mnie wysłuchał. Prawdziwe słuchanie jest sztuką. Nim Bob powiedział choć słowo, wysłuchał w wielkim skupieniu całej mojej opowieści, którą snułem przez prawie godzinę. Bez prawdziwego, pełnego współczucia i uważnego słuchania kolejne kroki - udzielanie rady, wsparcia i pocieszenia - zawiodą, ponieważ nie przeznaczyłeś wystarczająco dużo czasu na to, by zrozumieć drugą osobę.


Słuchając kogoś ze współczuciem, sprawiasz też, że czuje się on szanowany i kochany. Nasze problemy często wprawiają nas w zażenowanie, szczególnie jeśli czujemy, że w jakiś sposób ponosimy za nie odpowiedzialność. Możliwość opowiedzenia nawet o naszych najbardziej zawstydzających błędach komuś, kto nas wysłucha, stanowi niejako przypomnienie, że jesteśmy kochani pośród naszych zmagań, a to jest bardzo mile widzianym prezentem.


Słuchanie w chwilach radości jest równie ważne. Jeśli komuś, kogo kochasz, pozwalasz podzielić się z tobą dobrymi wiadomościami - nawet jeśli dotyczą one tej części jego życia, której nie znasz - możesz powiększyć jego radość.


Po drugie, bądź obecny. Jeszcze w nowicjacie, gdy pracowaliśmy jako szpitalni kapelani, uczono nas, że "posługa obecności", czyli zwykłe towarzyszenie drugiej osobie, stanowi ważny element duszpasterskiej troski. Często nie można w żaden sposób pomóc chorej osobie, jak tylko spędzając z nią nieco czasu.


Tak właśnie jest wówczas, gdy osoby przez nas kochane przechodzą trudne chwile: skoro nie możemy rozwiązać ich problemów, często najlepiej możemy im okazać miłość, po prostu z nimi będąc. Jak stwierdził Woody Allen, "dziewięćdziesiąt procent życia polega po prostu na byciu obecnym wtedy, gdy to konieczne". Podobnie jest w przypadku czystej miłości. Gdy Tim odwiedzał mnie każdego dnia w trakcie mojej długiej rekonwalescencji w Chicago, jego cicha obecność pomogła mi wrócić do zdrowia, a także dokonała jeszcze czegoś: dzięki niej doświadczyłem jego uczuć do mnie silniej, niż gdyby tylko do mnie zadzwonił albo wysłał kartkę.


Po trzecie, zrób coś praktycznego. Czasami warto zrobić coś oprócz słuchania lub bycia obecnym. Gdy Maddy wyjechała do Tanzanii, pomagała przy budowie szkoły oraz uczyła młode dziewczęta mieszkające w odległym miejscu. Gdy przybyła do naszej wspólnoty w Nairobi, gotowała dla nas swoje słynne włoskie dania. Robiła coś praktycznego, pomagając ludziom w konkretny sposób i w ten sposób wyrażała swoją miłość. Powtórzmy zatem: "Miłość powinna się wyrażać bardziej w czynach niż w słowach".


Warto więc postawić sobie pytanie: "Jakie aktywne sposoby okazywania czystej miłości mogą się stać częścią mojego życia?". Może pomogę swojej już niemłodej matce przy sprzątaniu domu; odwiozę chorego przyjaciela do szpitala; zaopiekuję się dzieckiem zabieganych młodych małżonków; zaproszę przyjaciółkę na kolację, nawet jeśli nie są to jej urodziny ani żadna inna szczególna okazja. Może napiszę list do kogoś, o kim wiem, że jest samotny. Napiszę do kogoś w jego urodziny o tym, jak bardzo cenię jego przyjaźń. To wszystko są sposoby okazywania miłości.


Po czwarte, kochaj w wolności. Jednym z najtrudniejszych aspektów miłości jest rzecz następująca: pozwolić drugiej osobie, by kochała cię tak, jak potrafi, a nie tak, jak ty chcesz być przez nią kochany. Czy kiedykolwiek złapałeś się na myśleniu o tym, że kochana przez ciebie osoba powinna zrobić to czy tamto? Gdyby naprawdę mnie kochała - myślisz sobie - zrobiłaby to.

 

Często oczekujemy, że kochana przez nas osoba całkowicie skupi się na naszych potrzebach. Ale ona może nie być w stanie robić dokładnie tego, czego ty od niej oczekujesz. Na przykład w niektórych małżeństwach małżonkowie muszą się nawzajem prosić o uważniejsze spełnianie swoich potrzeb. Niemniej domaganie się tego (wypowiadając to na głos czy też żywiąc takie przekonanie) w gruncie rzeczy odbiera drugiej osobie jej wolność. Takie postępowanie może być dla związku miłosnego poniżające, a nawet go zniszczyć.


Kilkorgu z moich bliskich przyjaciół nie wychodzi "utrzymywanie kontaktu". Zawsze tacy byli - zarówno wobec mnie, jak i innych, których kochają. Tacy już po prostu są. Zaakceptowanie ich takimi, jacy są, oznacza nie tylko zaufanie do ich miłości, lecz również uszanowanie sposobu, w jaki tę miłość okazują.


Danie ludziom wolności bycia tym, kim są, też jest formą miłości. Jest to jak powiedzenie: "Kocham cię takim, jaki jesteś, a nie takim, jakim ja chcę, byś był". To również oznacza okazanie czci osobie, którą Bóg stworzył.


Po piąte, wybaczaj. Nawet ci, którzy najbardziej nas kochają, od czasu do czasu nas ranią. Być może niepotrzebnie mówią coś ostrego, może sprawiają nam zawód jakimś bezmyślnym postępowaniem, może nas nawet zdradzają. Czy potrafisz im wybaczyć? Do najbardziej nieszczęśliwych ludzi, jakich spotkałem, należą ci, którzy nie chcą przebaczyć małżonkowi lub członkowi rodziny, przez co zastawiają na siebie pułapkę w postaci zgorzknienia i wzajemnych oskarżeń.


Przebaczenie wyswobadza drugą osobę z pułapki poczucia winy; może pomóc także tobie wyzwolić się z własnego gniewu. Przebaczenie nigdy nie jest łatwe, ale ostatecznie jest aktem miłości, który leczy zarówno przebaczającego, jak i osobę, której przebaczono. Właśnie dlatego Jezus z Nazaretu tak często podkreślał wagę przebaczenia w swojej posłudze miłości.


Po szóste, módl się. Proś Boga, by pomagał tym, których kochasz. Proś Go, by był blisko nich. Przede wszystkim jednak proś Boga, by pozwolił ci ujrzeć innych w taki sposób, w jaki On ich widzi.


Może się wydać dziwne, że te wszystkie proste rzeczy zostały opisane jako akty miłości. A jednak są one sposobami jej wyrażenia w sposób czysty. Należy również dodać, że tak jak każdy inny akt prawdziwej miłości, tego typu postępowanie bywa trudne. "Miłość w czynach jest trudną i straszną rzeczą w porównaniu z miłością z marzeń", napisał Fiodor Dostojewski.

 

A gdy okazywanie miłości staje się trudne, dobrze jest wiedzieć, że Bóg pragnie, byś kochał, że jest z tobą zawsze, gdy to czynisz.


Osobom niebędącym w związkach opartych na zobowiązaniu i obawiających się, że w ich życiu nie będzie miłości, te czyste sposoby jej okazywania mogą pomóc dostrzec w życiu miejsce na miłość i bliskość. Co prawda to, co robią, nie opiera się na płciowości, ale może być najbardziej potężnym znakiem miłości, jaki można dać.


Co więcej, w przypadku tych, którzy czują, że wpadli w pułapkę związku opartego wyłącznie na seksie, te prawdy na temat czystości przypominają, że miłość to dużo więcej niż tylko stosunek płciowy, niezależnie od tego, jak jest on wspaniały.


Wreszcie - prawdy te mogą pomóc tym, którzy prowadzą życie małżeńskie zdrowe i zadowalające pod względem seksualnym, przypominając im, że miłość może przybierać różne formy. Prawdy związane z czystością mogą wzbogacić nas wszystkich, niezależnie od tego, czy ją ślubowaliśmy.


Prawdopodobnie zauważyłeś, że wiele z tych rzeczy, które mówi się o miłości, można również powiedzieć o przyjaźni. I to jest kolejny obszar, w którym doświadczenia osoby żyjącej w czystości przydają się każdemu. Jest tak, ponieważ dla osoby żyjącej w zdrowej czystości we wspólnocie religijnej przyjaciele mają wartość szczególną.

 

 

Tekst pochodzi z książki Jamesa Martina SJ "Jezuicki przewodnik po prawie wszystkim"

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.14

Liczba głosów:

7

 

 

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?