Długo żyliśmy w nieczystości - świadectwo

(fot. johnhope14 / flickr.com)

Po przeczytaniu świadectw dotyczących czystości postanowiliśmy podzielić się własną historią, jak sądzimy troszkę nietypową i być może potrzebną dla niektórych par, które łączą związek i bycie chrześcijaninem. Nie zawsze jest to proste i sami doświadczyliśmy tego w naszym życiu.

 

Poznałem ją trzy lata temu. Dzieliła nas wówczas duża odległość i spotykaliśmy się sporadycznie. Oboje byliśmy (i po części nadal jesteśmy) raczej samotnikami, którzy wówczas szukali i bardzo potrzebowali drugiej połówki. To pragnienie bardzo szybko doprowadziło do kontaktu intymnego.

 

Działo się to bardzo szybko, z jednej strony tęsknota, gdyż dawno się nie widzieliśmy - z drugiej chęć poczucia bliskości tej drugiej osoby. Od początku wiele nas łączyło, w tym wyznanie. Oboje z początku nawet przebąkiwaliśmy o tym, by żyć w czystości do ślubu, jednak te myśli bardzo szybko odeszły do lamusa, a my nadal żyliśmy w grzechu.

 

Mijały kolejne miesiące, my nie ustawaliśmy w pragnieniu tego, że chcemy być w przyszłości razem - aczkolwiek nie tylko odległość była problemem. Przetrwaliśmy pierwszą próbę - po roku udało nam się pójść do tego samego miasta na studia. Nowy etap w życiu - czuliśmy się świetnie. Nie zamieszkaliśmy ze sobą, lecz osobno, w akademikach.

 

Ten dystans był nam również potrzebny. Dzięki niemu mogliśmy obserwować siebie nawzajem, jacy jesteśmy na co dzień, a nie tylko w ciągu kilku dni podczas spotkań. Minął rok - my nadal żyliśmy w
nieczystości. Czuliśmy - szczególnie ona, że jest to niedobre. Nie mogliśmy przystępować do Komunii, spowiedź też wydawała się bezsensowna - bo po co, skoro i tak wrócimy do tego samego.

 

Brak sakramentów kolidował z naszymi planami, by założyć chrześcijańską rodzinę. W dodatku przeżycia intymne stawały się coraz bardziej płytkie, często wymuszone, często z mojej winy,
gdyż zależało mi na własnym zaspokojeniu siebie.

 

Spostrzegłem to około rok temu, gdy pokłóciliśmy się właśnie o te relacje. Zadałem sobie pytanie: "Czy chcę by tak to wyglądało w przyszłości?". I decyzja zapadła w ułamku sekundy. Ona była na w domu na weekend i oznajmiłem wprost - żyjmy w czystości do ślubu. Ona się ucieszyła i tak się zaczął kolejny etap, chyba najbardziej przełomowy w naszym związku.

 

Pierwsza niedziela - przystąpienie do spowiedzi, wyjście z konfesjonału z płaczem i uśmiechem jednocześnie. Następnie komunia - co również było wyczekiwanym momentem. Wiele utraciliśmy w relacjach z Bogiem. Jednak nie tylko to było przełomowe. Przede wszystkim - nowe spojrzenie na drugą osobę. Z czasem drobny pocałunek znaczył więcej niż wcześniej, podobnie z przytuleniem. Zaczęliśmy dostrzegać w sobie elementy, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia, w dodatku zaczęliśmy również na poważnie rozmawiać o sobie, także o kwestiach intymnych, odkrywając to co wcześniej próbowaliśmy taić.

 

Teraz, powoli przygotowując się do ślubu, wiemy, że to było dla nas niezbędne. Dzięki temu wiemy, że intymność nie jest dla nas najważniejsza, lecz drugi człowiek. Jednak podobnie jak z czystością w mieszkaniu - czasem trudno wyczyścić całość, gdy zbyt długo nie sprzątamy. Podobnie z nami, musieliśmy radzić sobie etapami.

 

Dojrzewanie do czystości nie było pstryknięciem palcami, jednak teraz z czystym sumieniem możemy zgłębiać te chwile poprzez lekturę, słuchanie rekolekcji, modlitwę i przyjmowanie sakramentów. Ważnym także elementem w tej układance była nowa płyta Luxtorpedy - która pozwoliła uporządkować wiele myśli i uczuć. Płynie z niej banalne, ale prawdziwe przesłanie - zamienić "Ty" przed "Ja" oraz wyrzucić śmieci - bo to pomaga.


Zerwanie z pożądliwością to także nie był jeden moment. Upadliśmy raz - jeden raz, przez nieuwagę 9 miesięcy temu. Podobnie z własną pożądliwością ciała nie radzę sobie doskonale i czasami pojawiają się upadki. Jednak wiem, że dzięki miłości wraz z Bożą pomocą, można dokonać rzeczy wielkich.

 

 

Wyślij świadectwo| Chcemy Was zaprosić do złożenia świadectwa, że miłość i wierność ma sens. Że ma sens, aż do takiego stopnia, że warto poczekać z oddaniem całego siebie ukochanej osobie do ślubu. Mówiąc krótko, prosimy Was o przesłanie świadectw, które będą odpowiedzią na pytanie: "Dlaczego z seksem warto poczekać do ślubu?" | Więcej informacji i formularz znajdziesz tutaj

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.67

Liczba głosów:

51

 

 

Komentarze użytkowników (69)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Cactoos 08:40:16 | 2014-09-10
Jesteście super - że zdecydowaliście się napisać świadectwo. Niech wam Bóg skutecznie i nieustannie Błogosławi!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Dawn 03:21:09 | 2014-09-05
Religiol jest silnym narkotykiem oddziałującym bezpośrednio na ośrodkowy układ nerwowy. Nawet w niewielkich dawkach wywoływać może poważne zaburzenia zachowania, mające często charakter socjopatyczny lub autodestrukcyjny. Zażywanie religiolu powoduje zmiany w mózgu dziecka prowadzące do zaburzeń myślenia w wieku dorosłym. Może być również przyczyną występowania opornych na leczenie zespołów urojeniowych. Zamachy z 11 września 2001 roku były typowym przykładem zachowań pod wpływem religiolu – przed akcją porywacze zażyli śmiertelne dawki tego specyfiku. Historycznie, uzależnienie od religiolu, tzw. religiolizm, było główną przyczyną polowań na czarownice, prześladowań heretyków i wymordowania przez konkwistadorów Indian w Ameryce Południowej. Religiol był także główną przyczyną wojen w średniowiecznej Europie, a bliżej naszych czasów ­– rzezi, jakie towarzyszyły rozpadowi Irlandii w 1920 roku i Indii w 1947 roku.

W stanie odurzenia religiolem zdrowi psychicznie ludzie wycofują się z normalnego życia i przyłączają do niewielkich, zamkniętych społeczności nałogowych miłośników tej substancji. Głównym zajęciem tych zwykle jednopłciowych komun jest energiczne, a niekiedy wręcz obsesyjne zwalczanie życia seksualnego. Uporczywe dążenie do ograniczenia swobód seksualnych jest najczęściej spotykanym symptomem tej formy uzależnienia, skądinąd dającego najróżniejsze, niekiedy bardzo dziwaczne objawy. Wiele wskazuje na to, że wbrew temu, czego można by się spodziewać, religiol nie obniża popędu seksualnego u osób uzależnionych – rodzi w nich tylko przemożną potrzebę pozbawienia innych ludzi wszelkiej, związanej z seksem przyjemności.

Oceń 8 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Marcudi 13:12:22 | 2014-09-04
Seks to najistotniejsza kwestia będąca elementem nauki moralnej i społecznej KK. W końcu nie mogło być inaczej w religii wyznającej pustynnego potworka o imieniu Jahwe i jego pseudo-ludzkie wcielenie - schizofrenika Jezuska, a także niewidzialnego ptaka, którego głównym zajęciem było zapładnianie izraelskich dziewic, po to żeby potworek z pustyni mógł spłodzić synka, który złoży się w ofierze żeby jego tatuńcio-potworek, móg ludziom przebaczyć grzechy... W końcu to na czym potworkowi Jahwe zależy najbardziej - to dziewica z nienaruszoną błoną. A każdy katolik - mężczyzna, który sobie taką znajdzie będzie mógł z radością wsadzić jej penisa w noc poślubną i poczuć się jak sam był potworkiem Jahwe inseminującym młode żydówki :-)

Oceń 4 38 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~xxxx 10:59:55 | 2014-09-04
seks przed slubem nie jest niczym zlym??? taaaa a zyjcie sobie dalej w tej nieswiadomosci i mroku ;))) 

Oceń 9 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~agata 08:44:58 | 2014-09-04
Dziękuję Wam za swiadectwo. Dużo siły życzę, Pan bowiem udziela Wam nie tyko łask potrzebnych, ale i lask szczególnych w drodze za Panem.
Bo"Ci co zaufali Panu odzyskują siły, otrzymują skrzydłą jak orły :)......"

Oceń 14 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ela 23:19:34 | 2014-09-03
Młodzi myślą: "byle do ślubu", a potem pojawia się dziecko i problem antykoncepcji, więc znowu nici z przystępowania do sakramentów. I tak aż do menopauzy.... Kościoły są pełne starych kobiet, bo one nie mają już żadnych dylematów. I tego można im pozazdrościć.

Oceń 17 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~nia 23:12:46 | 2014-09-03
Wszyscy Ci którzy piszecie tu, ze sex przed ślubem to nic takiego.... darujcie sobie. To jest wyznacznik wiary chrzescijańskiej. W każdej religi, urupowaniu, klasie, rodzinie etc są reguły/przepisy które się przestrzega, jeśli nie ponosi się konsekwencje ( nie mówcie ze zakazy sie łąmie, bo to nie o to chodzi ). Kiedyś staniecie przed Piotrem i będziecie tłumaczyć się z tego grzechu skoro uważacie, ze to nic... ale naprawde nie podejmujcie tematów na stronach www katolickich ze "oczywista oczywistość" jest grzechem, ale  Wy (przeciwnicy) uwazacie to za "chore/bez sensu" i inne zwroty jakie tu czytam.

Oceń 2 12 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kamil 22:43:22 | 2014-09-03
Miłość to w dzisiejszych czasach najbardziej zdewaluowane słowo.
Kto nie widzi, że wstrzemięźliwość przed ślubem jest dobra jest poprostu ślepy.
I nie ma bladego pojęcia co to jest miłość.

Oceń 36 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~moro 22:20:59 | 2014-09-03
ja uprawiam seks z dziewczyną codziennie i jesteśmy szczęśliwi :)

Oceń 22 15 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~mimi 21:39:42 | 2014-09-03
co na świat to nie grzech.

Oceń 5 4 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook