Kontrowersyjne świadectwo o seksie przed ślubem

(fot. shutterstock.com)

Wiem, że nie zostanie to opublikowane, być może zostanę potępiona i moja wiadomość trafi w trybie natychmiastowym do kosza, ale mimo wszystko chcę to napisać. Nie będzie to świadectwo czystości, co jest oczekiwane. To moja prawda.


Kocham Boga. Nie jestem idealna, nie zawsze postępuję dobrze, być może jestem daleko od Niego, ale nie wstydzę się mówić wszem i wobec, że kocham Boga, wierzę w Niego i kiedy ktoś mówi, że jest ateistą, żal ściska mnie w sercu.


Jednak kocham też jeszcze kogoś, kocham mojego chłopaka, przyjaciela, kogoś kto zostanie moim mężem i będzie przy mnie, wiem o tym! Jak pewnie się domyślacie nie jesteśmy 'czyści'. On jest moim pierwszym partnerem. Znamy się od dziecka, kocham go od kiedy pamiętam, od kiedy zaczęłam zauważać, że jestem kobietą i że podobają mi się koledzy.


Tak, wiek dojrzewania, hormony, to było wtedy. Zawsze wiedziałam, że jesteśmy sobie przeznaczeni. Jednak droga do naszego szczęścia była kręta, ponieważ moja miłość była niegdyś nieodwzajemniona.


Jednak wierzyłam, że kiedyś będziemy szczęśliwi. Straciłam z nim dziewictwo, kochaliśmy się i nie zmieniło to nikogo z nas na gorsze. Wręcz przeciwnie, on się bardzo zmienił, wydoroślał, oszalał na moim punkcie, nie potrzebował i nie potrzebuje nikogo innego, tylko mnie.


Ja nie potrafiłabym być z innym mężczyzną. Planujemy ślub, chcemy mieć dzieci, żadne z nas nie dąży na dno, wiemy, że się kochamy i tę miłość okazujemy sobie w 100 %. Wspieramy się i staramy, aby każdy dzień razem był wyjątkowy.


Nie twierdzę, że osoby które utrzymują czystość do ślubu są złe, to świetnie. Kobieta musi się szanować. Ja szacunek do siebie mam, dlatego, że oddałam się mężczyźnie, którego kochałam bezgranicznie i nie było ważne dla mnie jak potoczą się nasze losy, bo taka miłość może się już nie zdarzyć.


Ktoś kiedyś napisał na tym portalu, że seks przed ślubem zniszczył tego kogoś związek. Tak, niszczy na pewno - jeżeli ktoś w ten sposób wytłumaczył sobie niepowodzenia. U nas niczego nie zniszczył, z dnia na dzień kochamy się coraz mocniej i dążymy do tego, aby w końcu mówić do siebie mężu i żono.


Bóg kocha swoje dzieci i cieszy się ich szczęściem, więc dlaczego miałby potępiać miłość, która jest najpiękniejszym uczuciem na świecie i jej wyrazy? Niech każdy podąża swoją drogą, w miłości Bożej, ale w zgodzie z samym sobą, bo tylko wtedy odnajdzie prawdziwe szczęście i właściwą drogę. Dla każdego inną.

 

 

***

 

Redakcja DEON.pl zdaje sobie sprawę, że powyższe świadectwo jest bardzo kontrowersyjne. Kościół nie bez powodu docenia czystość przedmałżeńską, widząc w niej ogromną wartość. Równocześnie nie można udawać, że wielu ludzi (również deklarujących się jako katolicy) współżyje przed ślubem. Powyższy tekst jest zapisem przemyśleń takiej osoby.

 

Równocześnie chcielibyśmy podkreślić, że myśli zawarte w świadectwie nie są stanowiskiem redakcji. W temacie sensu czystości przedmałżeńskiej polecamy posłuchać poniższej konferencji. 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.72

Liczba głosów:

146

 

 

Komentarze użytkowników (487)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

aneta2 11:41:56 | 2016-07-07
agus, jaka znowu miłość  uczuciowa? Nie ma takiej, jest jedna - Miłość. Owszem, miłości najczęściej towarzyszą uczucia, ale nie są konieczne. Pewnie to błąd w postrzeganiu miłości, którego efektem jest szukanie wkoło tego miłego haju zakochania (uzależnienie od  endorfin?) , syndrom sławnego "wypalenia uczuciowego" i inne sztuczki  z "JA i mój błogostan" -  w centrum.
W małżeństwie współżycie jest ważną sprawą - oczywiście.

Oceń 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

agus1902 15:32:07 | 2016-07-06
W małżeństwie jedno i drugie powinno współistnieć. Seks jest bardzo ważną sprawą w budowaniu małżeństwa. Nie moje to słowa.Rdz 2,18-24.Oraz Mk 10 6-9. Dlatego proszę nie wciskać kitu że miłość duchowa czy psychiczna(uczuciowa) może istnieć w pełni bez miłości cielesnej.

Oceń 1 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

nariellster 14:11:36 | 2016-07-06
A co z nową jakością życia? W jaki sposób małżeństwo zmieni Wasz związek? Mieszkacie już razem? Moment zawracia małżeństwa i rozpoczęcia wspólnie życia jest bardzo ciężki - wbrew pozorom. Co będzie przeciwwagą dla masy problemów jakie napotkacie (np. poważnych kłótni małżeńskich), skoro seks macie już teraz i nie będzie to żadna rewelacja? Czy nie o to własnie chodzi, żeby tej "rewelacji" doświadczyć właśnie wtedy, kiedy tego będziemy najbardziej potrzebowali? Może brzmi to banalnie, ale ja jednak widzę głębszy sens w przykazaniach i nauce Kościoła. Człowiek niezaleznie, czy mu się to podoba, czy nie, wykazuje pewnie psychologiczne zależności.

Oceń 10 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

master 12:46:31 | 2016-07-06
czystość przedmałżeńska może zsyłać na młodych ludzi błogosławieństwa i łaski od Boga. To, że są  pary, które współżyją przed ślubem nie oznacza od razu, że brak czystości zrujnuje ich związek, ponieważ życie nie sprowadza się do takich uproszczonych schematów myślenia. Czystość zsyła na parę błogosławieństwo, tak samo jak każda inna cnota. Jednak jest wiele przykładów, których znam też osobiście na to, że współżyjąc przed ślubem, młodzi ludzie w późniejszych fazach związku, w małżeństwie napotykają na różne problemy, nie rzadko przechodzą kryzysy nie do uratowania. A z kolei parom, które czekały do ślubu jakoś tak piękniej się wszystko później układa. Statystycznie można zauważyć, że pary które zachowywały czystość, rzadziej się rozwodzą, ich poziom (subiektywny oczywiście) szczęścia i zadowolenia jest wyższy. Pojedyńcze przypadki są jak najbardziej i nikt nikogo nie przekreśla przecież i nie dyskryminuje, jednak pewna prawidłowość jest zauważalna. Poza czystością np wspólna modlitwa, częste przyjmowanie Komunii Świętej, również zsyła łaski i błogosławieństwo na młodych ludzi. Dlatego warto budować swój dom na skale, jaką jest Jezus i rzeczy do których zachęca nas czyli czystość. ... bo przyjądą wichry, a dom się ostoi bo na skale jest zbudowany... ... kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo... Naprawdę życie w czystości daje ogromne łaski od Boga. Można żyć w czystości od tej chwili, nawet gdy sie ma różną przeszłość w tej materii. Bóg czeka na każdego z owtartymi ramionami i chce wszystkim błogosławić. Pozdrawiam oczywiście autorkę listu i życzę im wszelkich błogosławieństw Bożych

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

natanael 23:38:26 | 2016-07-05
Owszem miłość to nie seks. Ale każde zbliżenie seksualne powinno być wyrażeniem miłości, nawet w małżeństwie. Pierwszym celem małżeństwa jest budowanie jedności przez mężczyznę i kobietę. Seks do tego świetnie się nadaje. Wszak Pan Bóg uczynił ludzi osobami seksualnymi. Czy pierwsi ludzie w Raju przed grzechem pierworodnym wąchali tylko kwiatki? Właściwe rozpracowanie sfery seksualnej jest fundamentalne dla jakości i trwałości związku. Jeśli w pożycie wejdzie się w niewłaściwy sposób można się bardzo wzajemnie okaleczyć i zamiast zbliżać do siebie, można nie chcący zniszczyć związek na którym tak bardzo zależało. Jasne że młodych ludzi ciągnie do siebie. Ale ten prawdziwie kocha dojrzałą miłością który potrafi zapanować nad swoimi rzadzami. Przed ślubem to jest największy wyraz miłości i gwarancja trwałości związku. Co do sprawdzenia się w łóżku. Tego trzeba się uczyć przez całe życie, Seks to sztuka, nie byle co i z byle kim.
P.S. 26 lat stażu małżeńskiego z jedną i Jedyną :)
Zainteresowanych młodych którzy rozpoczęli pożycie seksualne przed ślubem lub zamierzają je rozpocząć odsyłam do serii świetnych filmików, które świetnie ukazują temat i nie wpędzają w poczucie winy: http://2ryby.pl/film/czystosc-z-odzysku-odcinek-1/

Oceń 9 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Rozbujnik 23:13:12 | 2016-07-05
Miłość to nie seks, ot i cała prawda. Jedno może istnieć bez drugiego, jeżeli ktoś tego nie rozumie to znaczy że nie dojrzał do seksu. 

Buziaczki!

Oceń 13 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

aneta2 21:46:04 | 2016-07-05
Minął rok, halo państwo "uprawiający": prosimy od c.d. świadectwa.

Oceń 13 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~hans kloss 11:25:04 | 2015-03-20
Dlaczego ten wasz kosciol ma obsesje na punkcie sexu ?

Oceń 13 23 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

maciek88 08:23:37 | 2015-03-20
To kompletnie bez znaczenia. Akwinata powiedział: "Kochaj i rób, co chcesz". - To jest istota. Dlaczego sądzić, że Bóg nie niczego lepszego do roboty, tylko śledzić łóżkowe poczynania ludzi? Seks przed- czy pozamałżeński jest zły tylko wtedy, kiedy bierze się z oszukiwania drugiej osoby. Po co robić z tego problem? Po co wpędzać ludzi w poczucie winy w sytuacji, gdy nikogo nie krzywdzą? A poza wszystkim: brać ślub, a potem mieć zmarnowane życie, gdy się okaże, że para w sypialni się nie dogaduje? Jaka w tym logika? W imię czego? Dlaczego Bogu miałoby zależeć na unieszczęśliwianiu ludzi? Nie krzywdź nikogo - to wszystko.

Oceń 16 21 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Sol 21:39:11 | 2015-02-20
Mi trudno powiedziec czy kochanie przed ślubem jest dobre czy złe,-- jesli chodzi o kochanie z jedną ukochaną osobą...
Z jednej strony gdy sie koggoś kocha, całym sercem, jest przy nas Bóg yo chyba to nic złego

Oceń 7 11 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook