Patronka ludzi z "wyobraźnią miłosierdzia"

siostra Faustyna Kowalska (źr. faustyna.pl)

Święta Siostra Faustyna Kowalska (1905-1938). Bóg bogaty w Miłosierdzie, wybrał tę prostą zakonnicę, by przypomnieć całemu światu o tajemnicy niezgłębionej miłości Pana. Uczył ją jak ma nie tracić ufności pośród najcięższych prób.

 

Dzięki nieustannej bliskości z Panem ofiarowała swoje cierpienie w intencji nawrócenia ludzi grzesznych i złamanych na duchu. To właśnie ona przypomniała całemu Kościołowi jak bardzo ludzie ranią Pana Jezusa, gdy nie otwierają się na Jego przebaczenie. Bardzo wcześnie odkryła w swoim życiu głos powołania, na który starała się hojnie odpowiedzieć. Jej duchowość skupia się na tajemnicy Eucharystii, na adorowaniu Pana i wsłuchiwania się w Jego głos na modlitwie. Gdy zaczęła doświadczać łask mistycznych spotkała na swojej drodze błogosławionego Michała Sopoćko, który jej towarzyszył na drodze do świętości. W Krakowie jej spowiednikiem był jezuita O. Andrasz.


Przed wstąpieniem do Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie, będąc na służbie, zastrzegła sobie, że codziennie pragnie być ma Mszy świętej a także mieć trochę czasu na bezinteresowne odwiedzanie biednych i chorych. Już wtedy jej oczy, uszy, ręce i nogi były miłosierne! A później, już w zakonie - jak sama pisze - chciała być pokorna jak fiołek, po którym inni deptają, a on wydaje przepiękny zapach... Dzięki świadectwu czynów pełnych miłości, przez ducha modlitwy i ofiary, roznosiła Chrystusową woń, której źródłem było życie całkowicie oddane Bogu i ludziom. Zapach tej świętości dotarł już na cały świat, bo przecież dla całego świata błagała Boga o miłosierdzie!

 

Łagiewnicka święta wciąż zaprasza do kontemplowania Jezusowego Oblicza. Ona pragnęła, by każdy zbolały człowiek miał jeszcze na tyle sił, by zbliżyć do Boga. Przez całe niełatwe życie bezgranicznie ufała Panu. Jej proste a zarazem niezwykle głębokie wezwanie JEZU UFAM TOBIE, zostało przetłumaczone nieomal na wszystkie najważniejsze języki świata, zaś Dzienniczek, cichy świadek jej duchowych przeżyć, jest dostępny w kilkunastu językach. Kilka lat temu przetłumaczony został na język arabski. Siostra Faustyna mocno wierzyła, że Bóg zawsze pierwszy szuka człowieka, choćby nie wiadomo jak bardzo daleko oddalił się on od Ojca! Była przekonana, że Bóg pragnie okazać swoją nieskończoną miłość, która zdolna jest, by uleczyć największe rany człowieka.


Całym życiem odpowiadała na pragnienie Jezusowego Serca: "Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, aby on już zapłonął". Świadectwo życia Siostry Faustyny jest ciągle żywym płomieniem miłości. W rozszerzaniu tego dzieła odegrał wielką rolę Jan Paweł II, który idąc do pracy podczas niemieckiej okupacji, modlił się codziennie rano przed obrazem Jezusa Miłosiernego w Łagiewnikach.


Zapytajmy dzisiaj świętą Siostrę Faustynę, jak mamy na nowo odzyskać ufność do Boga? Ona z prostotą nam odpowie: każdego dnia szukajcie Pana Jezusa i proście Go, by przemieniał wasze serca kamienne w serca z ciała, w serca uległe Bogu i kochające. Łagiewnicka święta uczy nas wsłuchiwania się w rytm miłości Jezusa, który nas do końca umiłował! On przychodzi do nas w człowieku ubogim, potrzebującym pociechy, strapionym, odepchniętym przez innych i niechcianym.

 

Czytając Dzienniczek Świętej odkryjemy, jak wiele czasu spędzała ona na adoracji Najświętszego Sakramentu. Modliła się: "Jezu, przeniknij mnie całą, abym mogła Cię odzwierciedlić w całym życiu swoim. Przebóstwij mnie, aby czyny moje miały wartość nadprzyrodzoną. Spraw, abym miała dla każdej duszy bez wyjątku miłość, litość i miłosierdzie. Miłosierdzie Twoje, o Jezu, niech będzie wyciśnięte na sercu i duszy mojej jako pieczęć" (n. 1242). To z Eucharystii czerpała moc, by być cierpliwą, dobrą i usłużną dla innych. Przeżywała każdy dzień w Bożej Obecności, odnajdywała Boga we wszystkim: przyjmując z wielką cierpliwością gości przy furcie klasztornej (n. 1282), plewiąc chwasty w ogródku czy usługując chorym.

 

Podobnie jak Siostra Faustyna zadbajmy o "przestrzeń modlitwy" w naszym życiu, o miejsce, w którym będziemy mogli odnaleźć pokój serca patrząc na Jezusa pełnego dobroci. Gdy jesteśmy zanurzeni w nurt Bożej Miłości i Miłosierdzia, wtedy nieważne jest, czy robimy rzeczy małe czy wielkie, czy sprzątamy szpital czy prowadzimy wykłady na uczelni. Dla Boga ważne jest nasza czysta intencja! On raduje się gdy z zapałem wykonujemy daną pracę i gdy ożywiamy w sobie ducha dziękczynienia.

 

"Nie lękaj się, Ja jestem z tobą", mówił wiele razy do Siostry Faustyny Pan Jezus. Nasz Bóg jest Bogiem miłosierdzia i wszelkiej pociechy! Doświadczywszy sami pocieszenia od Zbawiciela będziemy umieli pocieszać także innych. Chętnie też pospieszymy z pomocą potrzebującym, choćby przez dobre słowo czy zwykłą a jakże ważną obecność.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.91

Liczba głosów:

55

 

 

Komentarze użytkowników (14)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Ania 19:06:44 | 2013-10-15
Koronka do Miłosierdzia Bożego przynosi całkowite uspokojenie serca i wtedy bez przeszkód mogę odczuwac pozytywne nastawienie do ludzi :)

Oceń 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Magdalena 23:05:51 | 2013-10-05
Biedny ~kazik

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~córka 19:34:55 | 2013-10-05
Dziękuję Ci święta siostro Faustyno.

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ania 18:25:08 | 2013-10-05
Faustyna była mądrą kobietą, miała świetny kontakt z Bogiem, miała niełatwo mimo to pozostała godną podziwu osobą, spisała Dzienniczek- polecam do przeczytania.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kazik 16:52:23 | 2012-10-07
biedna kobiecina ta faustynka, pewnie miala swira
zreszta zamknieta w klasztorze, non stop tylko klepanie paciorkow, kazdemu moglo by pomieszac w glowce

Oceń 1 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~A. 13:40:59 | 2012-10-05
Kochana św. Faustyno, módl się za nami!

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~xxx 11:44:59 | 2012-10-05
 Modlitwa za konających to jeden z charakterystycznych rysów duchowości św. Faustyny Kowalskiej (+1938):

św. Faustyna:
"O, jak bardzo potrzebują dusze konające modlitwy. O Jezu, natchnij dusze, aby się często modliły za konających." (Dzienniczek, 1015)

„Często obcuję z duszami konającymi, wypraszając im miłosierdzie Boże. O, jak wielka jest dobroć Boża, większa, niżeli my pojąć możemy. Są momenty i tajemnice miłosierdzia Bożego, nad którymi zdumiewają się niebiosa. Niechaj sądy nasze umilkną o duszach, bo przedziwne jest z nimi miłosierdzie Boże” (Dzienniczek, 1684).

Pan Jezus powiedział do św. Faustyny:
"Módl się, ile możesz, za konających, wypraszaj im ufność w moje miłosierdzie, bo oni najwięcej potrzebują ufności, a najmniej jej mają” (Dzienniczek, 1777).
-------------------------
Koronka do Miłosierdzia Bożego
Pan Jezus powiedział do św. Faustyny :
Napisz: gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny.” (Dzienniczek, 1541)

"Kiedy weszłam do swej samotni, usłyszałam te słowa: każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę, albo przy konającym inni odmówią, jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę i poruszą się wnętrzności Miłosierdzia Mojego, dla Bolesnej Męki Syna Mojego. O, gdyby wszyscy poznali, jak Wielkie jest miłosierdzie Pańskie, ale jak bardzo my wszyscy potrzebujemy tego miło­sierdzia, a szczególnie w tej stanowczej godzinie."(Dz 811)

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kurcze 18:15:06 | 2011-02-20
Anno,nie za dużo jadu? Jak nie lubię jakiś portali to ich nie czytam. Nie muszę wtedy wylewać na nich swoich żalów...

Acha, więc wszyscy muszą wg ciebie ćwierkać unisono, albo fora z portalu. Szczególnie "miłosierna" postawa.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Alicja Snaczke 17:29:58 | 2010-11-07
"+O wieczna Miłości, Jezu, któryś się zamknął w Hostii tej
I kryjesz majestat Bóstwa, i taisz piękność Twą,
A czynisz to dlatego, by oddać się cały duszy mej
I by jej nie przerażać wielkością swą.
O wieczna Miłości, Jezu, któryś zasłonił się chlebem,
Odwieczna Światłości, niepojęte Żródło szczęścia i wesela,
Bo Ty chcesz być mi tu na ziemi niebem,
I jesteś mi wtenczas, gdy miłość Twa Boża mi się udziela".
św. s.M.Faustyna Kowalska

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ada 16:54:10 | 2010-11-07
Anno,nie za dużo jadu? Jak nie lubię jakiś portali to ich nie czytam. Nie  muszę wtedy wylewać na nich swoich żalów...

Oceń 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook