Ojciec Andrasz spowiednik świętych

o. Józef Andrasz SJ

Józef Andrasz SJ jest najczęściej przywoływanym kapłanem w Dzienniczku św. Siostry Faustyny. Tego nietuzinkowego duchownego postawił na jej drodze sam Bóg.


"Po chwili usłyszałam znowuż głos w duszy taki: Kierownikiem twoim jest ten, który cię zupełnie uspokoił, bądź szczerym dzieckiem wobec niego. Zrozumiałam od razu, że Najświętsza Panna mówi o Tobie, Ojcze. Ośmielona dobrocią Najświętszej Maryji Panny, zapytałam się tak: Matko Najświętsza, Matko moja, powiedz mi, czy ten spowiednik jest ten, którego mi obiecał Jezus jako pomoc widzialną? - Tak jest - odpowiedziała. Teraz wiem, że o Tobie, Ojcze, mówi mi Najświętsza Panna" - usłyszała s. Faustyna 25 maja 1933 roku.


Józef Andrasz przyszedł na świat 16 października 1891 roku w Wielopolu k. Nowego Sącza. W jego domu panowała atmosfera na wskroś patriotyczna i religijna. Miał dziewięcioro rodzeństwa. Jeden z jego braci zginął w obronie Lwowa, drugi w Legionach Piłsudskiego.


- W rodzinie żyje wspomnienie, jak mały Józio uczęszczał z mamą na roraty do jezuickiego kościoła Ducha Świętego w Nowym Sączu. Podczas jednego z nabożeństw (a było to na początku XX wieku) rozbłysło po raz pierwszy światło elektryczne. Zrobiło to niesamowite wrażenie na chłopcu. Bardziej przyciągały go iluminacje niż nabożne śpiewy - mówi z uśmiechem doktor Ryszard Rudziński, siostrzeniec ojca Andrasza.


Wychowywał się przy jezuitach. Ukończył gimnazjum w Nowym Sączu, gdzie w Sodalicji Mariańskiej zetknął się ze swoim przyszłym autorytetem - ojcem Gawlińskim, kapelanem więziennym. W nowicjacie przyjaźnił się także z późniejszym prowincjałem jezuitów, profesorem Gregorianum, Edmundem Elterem. Do Towarzystwa Jezusowego wstąpił, mając piętnaście lat.


Święcenia kapłańskie przyjął 19 marca 1919 roku w kościele św. Barbary z rąk biskupa Anatola Nowaka. Władał greką, łaciną oraz językami francuskim i niemieckim, dlatego przełożeni skierowali go do kolegium w Krakowie, gdzie pracował jako tłumacz. Redagując serię Biblioteka Życia Wewnętrznego, przełożył wiele światowych pozycji z dziedziny mistyki i ascetyki.


Na początku drogi kapłańskiej trafił z posługą do będącej u schyłku życia Anieli Salawy. Mieszkała ona w pobliżu kolegium ojców jezuitów z Kopernika, w suterenie kamienicy Radziwiłłowskiej 20. "Schludnie tam było, ale ubogo i mroczno. Umilały piwniczkę obrazy święte i kwiaty oraz ołtarzyk, na którym kapłan składał Najświętszy Sakrament" - wspomina o. Andrasz. Było to na dziesięć lat przed poznaniem Siostry Faustyny.


Najbardziej znany jest jako ten, który rozpoznał znaczenie jej nadzwyczajnej misji. Owa święta traktowała go szczególnie i aż 59 razy wspomniała o nim w Dzienniczku.


Józef Andrasz rozpoczął stałe nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach w marcu 1943 roku. Wystawił wtedy obraz Jezusa Miłosiernego, aby wierni mogli stale oddawać cześć Chrystusowi. Osobiście nadzorował prace malarza Hyły. Na prośbę Episkopatu Polski Watykan zabronił na kilkadziesiąt lat kultu Bożego Miłosierdzia, jednak kardynał Karol Wojtyła doprowadził do zmiany tej decyzji wiosną 1978 roku.


Przed wybuchem wojny jezuita gorąco zabiegał u kolejnych prymasów o poświęcenie całej Polski Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Kardynał Wyszyński wraz z duchowieństwem dokonał tego aktu intronizacji 21 października 1951 roku - w święto Chrystusa Króla.


W nowosądeckim kościele, w którym o. Andrasz odprawiał swoją mszę prymicyjną, zostanie umieszczona tablica pamiątkowa. Uroczystość odbędzie się 18 października. Jego kult jest wciąż żywy i już wkrótce może zostać wszczęty proces beatyfikacyjny tego niezwykłego kapłana.

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook