Bł. Fra Angelico – Piękno Chrystusa

W klasztorze San Marco we Florencji można podziwiać freski Fra Angelico przedstawiające ewangeliczne wydarzenia. Emanuje z nich duchowe piękno, którym przeniknięty był dominikański artysta. Bez wątpienia było to Piękno Chrystusa. Zaprzyjaźnił się z Pięknym-Dobrym Pasterzem, w Którym wszystkie rzeczy piękne zostały stworzone.

 
Fra Angelico urodził się ok. 1400 r. w Castello Vecchio w Toskanii. Za młodu uczył się malarstwa we Florencji, gdzie w wieku 20 lat odczuł, że Bóg go powołuje do życia zakonnego. Wstąpił do konwentu dominikanów w Fiesole, gdzie w 1425 r. złożył śluby zakonne. Po otrzymaniu święceń kapłańskich zapragnął przekazywać piękno tajemnicy Chrystusa przez malarstwo, które coraz bardziej stawało się dla niego ważną formą przepowiadania Słowa. Fra Angelico malował freski w miejscach, gdzie mieszkali i modlili się jego współbracia zakonni, głównie w klasztorze św. Marka we Florencji.  
 
Jak napisał jego biograf, Giorgio Vasari: „Jego malarstwo było owocem wielkiej harmonii między świątobliwym życiem i otrzymaną od Boga siłą twórczą”. On sam lubił powtarzać zdanie: „By malować Chrystusa, należy żyć Chrystusem”. Pragnął, by jego malarstwo było jednocześnie przepowiadaniem Słowa. Malował Słowem, nosząc w sobie całe bogactwo Chrystusa. Patrząc na fresk Zwiastowania w klasztorze św. Marka, można mieć wrażenie, jakbyśmy byli świadkami tego wydarzenia i odbywało się ono w naszej obecności.
 
Pan Jezus, który w nim zamieszkiwał, sprawił, że jego spojrzenie na otaczający go świat nasycone było łaską odkupienia. To dlatego z jego malarskich dzieł emanuje tyle światła i pokoju, który rodzi nadzieję. W opracowaniach poświęconych Fra Angelico podkreśla się także ścisły związek między jego malarstwem i teologią św. Tomasza, która ukazuje jedność tajemnicy stworzenia z tajemnicą wcielenia i odkupienia. Fra Angelico żywo włączył się w nurt odnowy zapoczątkowany w zakonie dominikańskim przez bł. Rajmunda z Kapui i św. Katarzynę Sieneńską.   
 
Jego freski i obrazy są bardzo charakterystyczne, dominują w nich żywe pastelowe kolory. Kolor złoty przypomina, podobnie jak we wschodnich ikonach, tajemnicę Boga, który przenika swoją obecnością Swoje stworzenie. Patrząc na jego sztukę malarską, można odkryć, że tworzył ją człowiek przemieniony łaską Chrystusa. Malował je człowiek zbawiony owocami męki Pana. Nawet jeśli Fra Angelico przedstawia scenę ukrzyżowania, to nie przytłacza ona tragizmem czy smutkiem, jest raczej przeniknięta blaskiem Bożej Chwały, blaskiem zmartwychwstania, a przez to zaprasza do powierzenia się z wielkim zaufaniem i pokorą Bożemu miłosierdziu. Jak zauważa O. Guy Bedouelle OP:
 
„Nawet namalowana około roku 1438 Pieta ze Starej Pinakoteki w Monachium, gdzie Najświętsza Dziewica całuje rękę swego Syna, jest dziełem przesyconym absolutnym spokojem. Postać Najświętszej Panny służy bowiem Fra Angelico jako punkt wyjścia do przedstawienia nie tylko istoty stworzonej, uczestniczącej w Bożej przyjaźni, ale i Tej, która przyjmuje w sobie Jego Słowo”.
 
Fra Angelico malował freski także w katedrze w Orvieto. Obok Florencji najwięcej jego dzieł można podziwiać w Rzymie, jak choćby malowidła w bazylice Santa Maria sopra Minerva, gdzie spoczywają jego relikwie. Fra Angelico (Anielski brat) zmarł w Rzymie 18 lutego 1455 r.
 
Dzisiaj, gdy artyści kuszeni są, by wyrażać brzydotę, mylnie sądząc, że właśnie wtedy będą bardziej autentyczni, tym bardziej ważna staje się twórczość Fra Angelico, który malował samo Źródło piękna, Jezusa Chrystusa, Boga, który pokornie przyjął ludzkie ciało. Na freskach dominikanina Jezusowi towarzyszą jego uczniowie, męczennicy i święci. Patrząc na nich, możemy choć trochę sobie wyobrazić, jak piękne jest niebo.
 
W roku 1982 Ojciec Święty Jan Paweł II listem apostolskim potwierdził autorytetem Kościoła kult oddawany od dawna Fra Angelico w zakonie dominikańskim. Zaś w Liście do Artystów napisanym w 1999 r. zaprosił artystów na całym świecie do otwarcia serca na piękno nadprzyrodzone, Boże piękno, które jako jedyne może zbawić świat:
 
Piękno jest kluczem tajemnicy i wezwaniem transcendencji. Zachęca człowieka, aby poznał smak życia i umiał marzyć o przyszłości. Dlatego piękno rzeczy stworzonych nie może przynieść mu zaspokojenia i budzi ową utajoną tęsknotę za Bogiem, którą święty Augustyn, rozmiłowany w pięknie, umiał wyrazić w niezrównanych słowach: «Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię umiłowałem».
Niech różnorakie drogi, którymi podążacie, artyści całego świata, prowadzą was wszystkich do owego bezmiernego Oceanu piękna, gdzie zachwyt staje się podziwem, upojeniem, niewymowną radością.
Niech drogowskazem i natchnieniem będzie dla was tajemnica zmartwychwstałego Chrystusa, którą […] Kościół z radością kontempluje.
 
Niech wam towarzyszy Najświętsza Panna – «cała piękna»: Jej wizerunek przedstawiali w swych dziełach niezliczeni artyści, a wielki Dante ogląda Ją w chwale Raju jako «piękność, co była rozkoszą dla oczu świętych onych rzesz bez końca».
 
«Wyjdzie z zamętu świat ducha…». Ze słów, które Adam Mickiewicz napisał w czasach bardzo trudnych i bolesnych dla swojej ojczyzny, pragnę zaczerpnąć życzenie dla was: niech wasza sztuka przyczynia się do upowszechnienia prawdziwego piękna, które będzie niejako echem obecności Ducha Bożego i dzięki temu przekształci materię, otwierając umysły na rzeczywistość wieczną”.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

salome 10:18:22 | 2010-01-22
 Ostatnie zdanie artykułu powinno wisieć na ścianie każdej sali wykładowej w uczelniach kształcących artystów.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook