1 sekunda, która zmieniła ich życie

(fot. archiwum rodzinne)

Edyta ze Staszkiem przez 15 lat byli szczęśliwym małżeństwem, dochowali się trzech synów. Po ukończeniu liceum wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych i tam zbudowali swój dom.

 

Staszek pracował w branży budowlanej, Edyta zajmowała się opieką na dziećmi. Harmonijne życie rodziny zakończyło się trzy miesiące temu, dosłownie w jednej sekundzie…

 

Staszek nigdy nie był osobą, która przejmowała by się specjalnie swoim zdrowiem, dlatego gdy 9 listopada 2015 roku o drugiej po południu wysłał Edycie sms-a, że źle się czuje i wróci wcześniej do domu - wiedziała, że to raczej coś poważnego. 

 

Gdy przez godzinę nie odpisywał na jej smsy i nie odbierał telefonu, poważnie się zaniepokoiła. Korzystając z GPS-a namierzyła miejsce w którym zatrzymał się samochód Staszka i wyjechała mu naprzeciw. Widząc z daleka błyskające lampy wozów strażackich i karetek zaczęła się modlić Boże, spraw, żeby to nie był on.

 

Niestety w zmasakrowanym wraku samochodu od razu rozpoznała szarą Toyotę swojego męża. Z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwny pas drogi i zderzył się ze śmieciarką.


Życie Staszka uratowali najpierw ratownicy na miejscu wypadki, którzy rozcięli samochód i wyciągnęli z pułapki, a następnie dosłownie przywrócili go do życia w karetce. Przez kolejne dwa tygodnie Staszek przeszedł szereg operacji chirurgicznych w szpitalu - jego stan był krytyczny - liczne połamania, poważne urazy narządów wewnętrznych i przede wszystkim bardzo ciężkie urazy głowy. Przez kilka tygodni był w stanie śpiączki.

 

 

Obecnie stan fizyczny Staszka zaczął się poprawiać. Niestety urazy głowy okazały się bardzo poważne - ma problemy z pamięcią, zachowuje się w nielogiczny sposób, często bywa rozdrażniony, agresywny, żyje we własnym świecie, do którego nie chce nikogo dopuścić.


Życie Edyty zamieniło się w prawdziwe wyzwanie 24h/dobę - opieka nad trójką dzieci (najmłodszy syn ma 4 lata) plus opieka nad bezradnym mężem, który był dotąd jedynym żywicielem rodziny. Aby zapewnić rodzinie utrzymanie przejęła maleńką (dwuosobową) firmę budowlano - remontową męża, chociaż nie jest to branża w której często spotyka się kobiety…

 

 

Utrzymanie siebie i trójki dzieci to jednak stosunkowo najmniejszy problem - największym wyzwaniem są koszty leczenia i rehabilitacji Staszka, które idą w setki tysięcy dolarów. W specjalistycznej klinice neurochirurgicznej lekarze i rehabilitanci są w stanie w ciągu kilku miesięcy pomóc Staszkowi wrócić normalnego życia, niestety koszt pobytu w niej to 30.000 dolarów miesięcznie.

 

Obecnie Staszek przebywa w domu starców, gdzie nie ma zapewnionej praktycznie żadnej rehabilitacji - niestety Edyty nie stać już na żadne wydatki, ani zaciąganie nowych długów. Czas ucieka, a wraz z nim szanse na to, że Staszek odzyska zdrowie, Jego żona męża, a dzieci - tatusia.


Życie i przyszłość tej wspaniałej polskiej rodziny na emigracji jest w tym momencie całkowicie zależna od wsparcia ludzi dobrej woli.

 


Środki na pomoc dla Staszka są zbierane zarówno w Stanach Zjednoczonych:
https://www.gofundme.com/staszekmrugala


jak i na Podhalu, skąd pochodzi:
http://www.fundacja.worwa.pl/stanislaw-mrugala/

 

Jeśli możecie w jakikolwiek sposób pomóc to pieniądze można wpłacać na konto Fundacji im. Adama Worwy:
53 1240 1574 1111 0010 3480 6570 z dopiskiem "dla Stanisława Mrugały".

Fundacja im. Adama Worwy, os. Nowe 23d 34-400 Nowy Targ


Wszystkich Was prosimy też bardzo o modlitwę w intencji Staszka.


Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.88

Liczba głosów:

32

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Miłosz Skrodzki 06:40:24 | 2016-03-09
1. No i po co robić tyle dzieci? Rozumiem że pochodzi z Podhala, ale jak się jedzie do wyżej rozwiniętego kraju, to się przejmuje jego zwyczaje.
2. Dlaczego była niepracująca?!?
3. Trzeba było wcześniej rozwijać firmę. Pieniądz rodzi pieniądz.
4. To nie jest wspaniała rodzina.
5. To nie jest rodzina polska, ale góralsko-amerykańska. Zresztą co to kogo obchodzi?
6. Ten artykuł jest poniżający dla męża. WSTYD!

Oceń 3 57 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook