Nie mogła chodzić, kręgosłup nie pozwalał jej zasnąć. Ostatniego ratunku szukała u Maryi

(fot. shutterstock.com)

"Z łóżka wstawałam na czworaka, by dostać się do łazienki. O kulach, krok po kroku, mogłam przejść z pokoju do kuchni. Z pełnej życia dziewczyny, która zawsze była w biegu, stałam się więźniem w domu, a ból jaki mi towarzyszył przy każdym kroku sprawiał, że nie chciałam się ruszać".

 

Bezsenność oraz paraliżujący ból kręgosłupa pojawiły się u Ines cztery lata temu. Początkowo sądziła, że to tylko przelotna przypadłość. Po kilku bezsennych nocach udała się do specjalisty, w końcu musiała zostać w szpitalu. Niestety zabiegi tam przeprowadzone nie przyniosły skutku.

 

"Bałam się wychodzić na ulicę, bo ze zmęczenia nie widziałam np. czy jedzie samochód. Nie mogłam chodzić do pracy, więc mnie zwolnili. Z czasem wycieńczony organizm zareagował paraliżem. Przeraźliwy ból pleców uniemożliwiał mi chodzenie. Po badaniach lekarze powiedzieli, że w moim kręgosłupie nastąpiły takie zmiany, że już na zawsze będę kaleką" - mówi Ines dla lubelskiego "Gościa Niedzielnego".

 

Mama Ines, pani Małgorzata, przez cały okres jeździła do Wąwolnicy, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej. Tam skontaktowała się z ks. Pęziołem, który zaprosił Ines do sanktuarium, gdzie odprawi Mszę świętą, a także pomodli się o jej uzdrowienie.

 

3 lipca Ines o kulach weszła do kaplicy. Obie kobiety wzięły udział w Mszy świętej, poprosiły Matkę Bożą o pomoc.

 

"W kaplicy spłynął na mnie wielki spokój. Miałam wrażenie, że mniej mnie boli, tak, że do samochodu doszłam o kulach sama, bez pomocy mamy" - mówi Ines.

 

10 porad jak się modlić o uzdrowienie >>

 

Jednak dopiero wieczorem stało się coś zaskakującego. Ok. 17 Ines, po raz pierwszy od wielu lat poczuła, że chce się jej spać. "Położyłam się i zasnęłam. Obudziłam się następnego dnia o 9 rano i wstałam z łóżka. Wówczas dotarło do mnie, że wstałam o własnych siłach. Zrobiłam kilka kroków bez kul i nic mnie nie bolało" - powiedziała.

 

Od tego czasu Ines śpi bez przeszkód, nie ma także paraliżu, który utrudniał jej funkcjonowanie. "Wiedziałam, że Matka Boża mi pomogła" - mówi.

 

* * * 

 

W ostatnim czasie pojawiło się sporo złych wiadomości o katolikach i Kościele. Media tak mają, że skupiają się na złu i sensacji. Chcemy jednak dawać prawdziwy obraz, pokazać dobro, które płynie z Kościoła. Czy znasz jakieś dobre historie? Znasz fajnego księdza lub robicie coś fajnego przy parafii lub ze wspólnotą? A może przeżyłeś coś takiego, co zmieniło twoje życie? Napisz do nas (kliknij tutaj lub w baner) »

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

Dodaj świadectwo »

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook