"Po skończonej nowennie nic się nie wydarzyło"

(fot. shutterstock.com)

Po skończonej nowennie cisza, nic się nie wydarzyło. Po jakimś czasie zaczęłam kolejną nowennę, ale po dwóch tygodniach przerwałam. Czytałam różne świadectwa, jak innym pomogła nowenna i zastanawiałam się, czemu u mnie nic się nie zmieniło?

 

O Nowennie pompejańskiej usłyszałam parę lat temu. Wtedy pomyślałam, że to zbyt duże wyzwanie dla mnie. Ciężko było mi odmówić jedną część różańca, a co dopiero trzy jednego dnia.

 

W moim życiu działo się wtedy wiele: praca, rodzina i do tego zakochałam się. Pomyśleć można, że to świetnie, niestety nie było tak cudownie. Łukasz, kiedy był było cudownie, nie był moim "ideałem", ale pokochałam go takiego, jakim jest. On nie traktował tej relacji poważnie, a ja nie potrafiłam z niego zrezygnować.

 

W końcu jednak odpuściłam. Chciałam poznać kogoś, kto też mnie pokocha, by Bóg postawił na mojej drodze tego jedynego. Wtedy zaczęłam Nowennę pompejańską w intencji przyszłego męża. Nie było łatwo. W tym czasie odnowił się kontakt z Łukaszem, ale wiedziałam że to niczego nie zmieni, więc nie przestałam się modlić o męża.

 

Po skończonej nowennie cisza, nic się nie wydarzyło. Po jakimś czasie zaczęłam kolejną nowennę, ale po dwóch tygodniach przerwałam. Czytałam różne świadectwa, jak innym pomogła nowenna i zastanawiałam się, czemu u mnie nic się nie zmieniło?

 

Odpuściłam sobie tę modlitwę na dwa lata, w tym czasie przeżyłam wiele dobrych i złych chwil, również z udziałem Łukasza. I wciąż czułam się nieszczęśliwa i samotna. Pragnęłam męża, dzieci.

 

Postanowiłam podjąć kolejną próbę modlitwy o męża z woli Bożej, miałam wielką nadzieję że tym razem zostanę wysłuchana. Po 54 dniach zrozumiałam, że moja prośba nie może być teraz spełniona. Wciąż kochałam Łukasza mimo, że nie jesteśmy już blisko, to uczucie jest wciąż we mnie silne.

 

Być może Bóg wie, że nie byłabym w stanie dać szansy komuś innemu teraz. Jak mówi ojciec Adam Szustak: "Pan da, ale może nie teraz i nie tak jak nam się wydaje, że będzie najlepiej".

 

Obecnie odmawiam nowennę w innej intencji, intencję następnej będę musiała bardziej przemyśleć. Mimo wszystko wiem że, Bóg działa w moim życiu i trzeba wierzyć, że Bóg robi wszystko, byśmy byli szczęśliwi.

 

 

* * *

 

Chcemy Was zaprosić do złożenia świadectwa. Dlaczego? Bo świadectwo jest najskuteczniejszą i najbardziej insprującą metodą do wzajemnego budowania i inspirowania się w wierze. Dlatego jeśli czujesz, że w Twoim życiu wydarzyło się coś, czego nie powinienieś zachować tylko dla siebie, ale powinienieś się tym z innymi podzielić, to nie zastanawiaj się dłużej, tylko po prostu siadaj i pisz.

 

 

 

 

 

dodał(a): Admin_DEON.pl
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook