Papież: śmiejcie się we wspólnocie, ale nie ze wspólnoty lub z innych!

(fot. PAP/EPA/LUCA ZENNARO)

Do budowania jedności pośród swego ludu, obficie czerpiąc z pamięci o swoim powołaniu i do częstego usmiechania się, zachęcił Franciszek duchownych i seminarzystów z Północnego Peru podczas spotkania z nimi w Kolegium Seminarium świętych Karola i Marcelego w Trujillo. Do przygotowanego wcześniej przemówienia często dodawał dłuższe lub krótsze wypowiedzi, nierzadko utrzymane w lekkim, a nawet żartobliwym tonie.

 

Na wstępie Ojciec Święty przypomniał, że miejsce spotkania jest jedną z kolebek formacji misjonarzy. W tym kontekście przypomniał znaczenie pamięci dla wiary i życia osób duchownych, bogatego właśnie dzięki pamięci, "ponieważ potrafi uznać, że ani życie, ani wiara, ani Kościół nie zaczynają się od narodzin kogoś z nas: pamięć zwraca się ku przeszłości, aby znaleźć soki życiowe, które nasączały przez wieki serca uczniów, a tym samym rozpoznaje przejście Boga w życiu Jego ludu. Pamięć o obietnicy danej naszym ojcom, która - gdy wciąż żyje pośród nas - jest przyczyną naszej radości" - powiedział papież.

 

Przeczytaj całe przemówienie papieża do duchownych>>

 

Zachęcił następnie swych słuchaczy do świadomości, że są powołani nie do zastępowania Pana Jezusa, ale do pracy wraz z Nim, nigdy nie zapominając, że nie zajmiemy Jego miejsca. "Uczeń wie, że podąża i zawsze będzie podążał za Nauczycielem. To jest źródłem naszej radości" - podkreślił Franciszek. Dodał, że bycie bogatymi w pamięć uwalnia nas od pokusy mesjanizmu. Pomaga w tym dystans do samych siebie. "Umiejętność śmiania się z siebie daje nam duchową zdolność, aby stanąć przed Panem z naszymi ograniczeniami, błędami i grzechami, ale także sukcesami i radością, wiedząc, że On jest u naszego boku" - powiedział mówca. I zachęcił: "Bracia, śmiejcie się we wspólnocie, ale nie ze wspólnoty lub z innych!".

 

Kolejną radą Franciszka była zachęta do pamięci o godzinie swego powołania. "Dobrze jest pamiętać, że nasze powołania są wezwaniem miłości, by miłować, aby służyć" - zaznaczył. Jednocześnie zaapelował o szacunek dla pobożności ludowej, która zrodziła wiele powołań. "Nalegam, abyście nie zapomnieli, a tym bardziej nie gardzili wierną i prostą wiarą swego ludu. Umiejcie przyjmować, towarzyszyć i pobudzać spotkanie z Panem. Nie zamieniajcie się w zawodowców sacrum, którzy zapominają o swoim ludzie, skąd wziął was Pan. Nie traćcie pamięci i szacunku dla tych, którzy nauczyli was się modlić" - stwierdził papież.

 

Wezwał duchownych do postawy wdzięczności: "Bez wdzięczności możemy być dobrymi wykonawcami sacrum, ale zabraknie nam namaszczenia Ducha, aby stać się sługami naszych braci, szczególnie najuboższych. Wierny Lud Boży ma zmysł węchu i potrafi odróżnić funkcjonariusza kultu od wdzięcznego sługi. Potrafi odróżnić, kto jest bogaty w pamięć, a kto jest zapominalskim. Lud Boży jest wytrzymały, ale rozpoznaje, kto służy mu i uzdrawia go olejkiem radości i wdzięczności" - powiedział Ojciec Święty.

 

Podkreślił też znaczenie radości w przeżywaniu swego powołania. "Radość ta otwiera nas na innych, jest to radość, którą trzeba przekazywać. W rozdrobnionym świecie, w jakim jest nam dane żyć, który skłania nas do izolowania się, wyzwaniem jest dla nas bycie budowniczymi i prorokami wspólnoty, ponieważ nikt nie zbawia się sam" - zaznaczył Franciszek. Zachęcił też do budowania wspólnoty:

 

"Bracia, podziały, wojny, izolacje przeżywamy również w naszych wspólnotach i jakże wiele zła nam wyrządzają! Jezus nas posyła, abyśmy nieśli komunię, jedność, ale jakże często zdaje się, że czynimy to podzieleni, a co gorsza, podstawiając sobie nogi. Wymaga się od nas, abyśmy byli budowniczymi komunii i jedności. Nie oznacza to, aby wszyscy myśleli tak samo i czynili to samo. Oznacza to dowartościowanie wkładów, różnic, daru charyzmatów w obrębie Kościoła, wiedząc, że każdy, wychodząc ze swojej specyfiki, wnosi swój wkład, ale potrzebuje innych".

 

Na koniec zachęcił sprawujących władzę w Kościele do troski o współbraci. "Nie wpadnijmy w pułapkę władzy, która staje się autorytaryzmem, zapominając, że jest to przede wszystkim misja służby" - powiedział Franciszek, raz jeszcze apelując do uczestników spotkania o pielęgnowanie pamięci, aby byli oni radosnymi i wdzięcznymi sługami jedności pośród swego ludu.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.27

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook