Poznawać miłość Serca Jezusa i świadczyć o niej wobec ludzi (15.05.2006)

Fot. Grzegorz Gałązka/galazka.deon.pl

Poznawać miłość Serca Jezusa i świadczyć o niej wobec ludzi

 

List Benedykta XVI do przełożonego generalnego Towarzystwa Jezusowego z okazji 50. rocznicy ogłoszenia Encykliki «Haurietis aquas»

 

Do Przewielebnego Ojca Petera-Hansa Kolvenbacha SJ
Przełożonego Generalnego Towarzystwa Jezusowego

 

Słowa proroka Izajasza — «Będziecie z weselem czerpać wodę ze zdrojów zbawienia» (Iz 12, 3) — otwierające encyklikę Piusa XII, która upamiętniała 100. rocznicę rozszerzenia na cały Kościół święta Najświętszego Serca Jezusa, dzisiaj, po 50 latach, wcale nie straciły swego znaczenia. Dowartościowując kult Serca Jezusa, Encyklika Haurietis aquas wzywała wiernych, aby otwierali się na tajemnicę Boga i Jego miłości i pozwalali, by ich przemieniała. Po upływie 50 lat wciąż aktualnym zadaniem chrześcijan pozostaje pogłębianie więzi z Sercem Jezusa, tak aby ożywiała się ich wiara w zbawczą miłość Boga i by mogli ją przyjmować coraz lepiej w swoim życiu.

Przebity bok Odkupiciela jest źródłem, na które wskazuje nam Encyklika Haurietis aquas: z tego źródła powinniśmy czerpać, by dojść do prawdziwego poznania Jezusa Chrystusa i głębiej doświadczyć Jego miłości. W ten sposób będziemy mogli lepiej pojąć, co to znaczy poznać w Jezusie Chrystusie miłość Bożą, doświadczyć jej, wpatrując się w Niego, aby żyć w pełni doświadczeniem Jego miłości i by następnie móc innym dawać o niej świadectwo.

Istotnie — jak napisał mój czcigodny poprzednik Jan Paweł II — «spoglądając na Serce Jezusa, serce człowieka uczy się poznawać prawdziwy i jedyny sens własnego życia, uczy się swego przeznaczenia, rozumienia wartości prawdziwie chrześcijańskiego życia, uczy się strzec przed ułomnościami ludzkiego serca, łączenia synowskiej miłości wobec Boga z miłością bliźniego. Tak oto — a jest to prawdziwe zadośćuczynienie, którego oczekuje Serce Zbawiciela — na ruinach nienawiści i przemocy będzie mogła powstać cywilizacja Serca Chrystusa» (Insegnamenti, t. IX/2, 1986, s. 843; «L'Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 10/1986, s. 25).

 

Poznać miłość Bożą w Jezusie Chrystusie

 

W Encyklice Deus Caritas est przytoczyłem słowa z Pierwszego Listu św. Jana: «Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam», by podkreślić, że człowiek staje się chrześcijaninem dzięki spotkaniu z Osobą (por. n. 1). Bóg objawił się w sposób najgłębszy przez wcielenie swego Syna, stając się w Nim «widzialny», i dlatego dzięki więzi z Chrystusem możemy poznać, kim jest naprawdę Bóg (por. Haurietis aquas, 29-41; Deus Caritas est, 12-15). A także: skoro miłość Boża znalazła swój najgłębszy wyraz w darze, jaki złożył Chrystus, oddając za nas swoje życie na krzyżu, to przede wszystkim patrząc na Jego cierpienie i śmierć możemy w coraz wyraźniejszy sposób rozpoznać bezgraniczną miłość Boga do nas: «Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne» (J 3, 16).

Zresztą tajemnica miłości Boga do nas nie tylko stanowi treść kultu i nabożeństwa do Serca Jezusa: jest ona podstawą każdej prawdziwej duchowości i pobożności chrześcijańskiej. Ważną rzeczą jest zatem podkreślenie, że podstawy tego nabożeństwa są tak dawne jak samo chrześcijaństwo. Być chrześcijaninem można bowiem jedynie wpatrując się w krzyż naszego Odkupiciela: «Tego, którego przebili» (J 19, 37; por. Za 12, 10). Encyklika Haurietis aquas słusznie przypomina, że rana w boku oraz rany po gwoździach były dla niezliczonych dusz znakami miłości, która w sposób coraz głębszy kształtowała ich życie (por. n. 52). Rozpoznanie miłości Bożej w Ukrzyżowanym było dla nich wewnętrznym doświadczeniem, które sprawiło, że za św. Tomaszem wyznali: «Pan mój i Bóg mój!» (J 2, 28). Pozwoliło im ono pogłębić wiarę poprzez bezwarunkowe przyjęcie miłości Bożej (por. Haurietis aquas, 49).

 

Doświadczyć miłości Bożej wpatrując się w Serce Jezusa Chrystusa

 

Głębsze znaczenie kultu miłości Bożej ujawnia się dopiero wówczas, kiedy z większą uwagą rozważa się jego wpływ nie tylko na poznanie, ale również i przede wszystkim na osobiste doświadczenie tej miłości w pełnym ufności oddaniu się jej na służbę (por. Haurietis aquas, 62). Oczywiście, nie można rozdzielać doświadczenia i poznania: jedno wiąże się z drugim. Trzeba zresztą podkreślić, że prawdziwe poznanie miłości Bożej możliwe jest tylko w atmosferze, jaką stwarza postawa pokornej modlitwy i wielkodusznej gotowości. Takie wewnętrzne nastawienie sprawia, że spojrzenie na przebity włócznią bok zamienia się w milczącą adorację. Wpatrywanie się w przebity bok Pana, z którego wypływają «krew i woda» (por. 19, 34. 37), pomaga nam rozpoznać liczne dary łaski stamtąd się wywodzące (por. Haurietis aquas, 34-41) i otwiera nas na wszystkie inne formy chrześcijańskiej pobożności, zawierające się w kulcie Serca Jezusa.

Wiara pojmowana jako owoc doświadczenia miłości Bożej jest łaską, darem Bożym. Jednakże człowiek będzie mógł doświadczyć wiary jako łaski jedynie w takim stopniu, w jakim przyjmuje ją w swoim wnętrzu jako dar, którym stara się żyć. Kult miłości Bożej, do którego Encyklika Haurietis aquas zachęcała wiernych (por. tamże, 72), musi nam pomóc nieustannie pamiętać, że Chrystus dobrowolnie wziął na siebie to cierpienie «za nas», «za mnie». Gdy praktykujemy ten kult, nie tylko uznajemy z wdzięcznością miłość Bożą, ale nadal otwieramy się na tę miłość, tak aby nasze życie coraz bardziej było przez nią kształtowane. Bóg, którego miłość rozlana jest «w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany» (por. Rz 5, 5), zachęca nas niestrudzenie do przyjęcia tej miłości. Tak więc pierwszym celem, jaki przyświeca zaproszeniu do całkowitego oddania się i poświęcenia zbawczej miłości Chrystusa (por. tamże, 4), jest zacieśnianie więzi z Bogiem. Dlatego właśnie ten kult, całkowicie skoncentrowany na miłości Boga, który ofiaruje siebie za nas, ma także niezastąpioną wartość dla naszej wiary i dla naszego życia w miłości.

 

Żyć i świadczyć o miłości, której doświadczyliśmy

 

Kto przyjmuje w swoim wnętrzu miłość Bożą, jest przez nią kształtowany. Człowiek, doświadczający Bożej miłości, przeżywa to jako «powołanie», na które powinien odpowiedzieć. Dzięki wpatrywaniu się w Pana, który «przyjął nasze słabości i dźwigał choroby» (por. Mt 8, 17), stajemy się bardziej uważni na cierpienia i potrzeby innych. Dzięki adoracyjnej kontemplacji boku przebitego włócznią stajemy się wrażliwi na zbawczą wolę Boga. Stajemy się zdolni zawierzyć Jego zbawczej i miłosiernej miłości, a jednocześnie umacnia się w nas pragnienie, by uczestniczyć w Jego dziele zbawienia jako Jego narzędzia.

Dary pochodzące z otwartego boku, z którego wypłynęły «krew i woda» (por. J 19, 34), sprawiają, że nasze życie staje się również dla innych źródłem, z którego wypływają «rzeki wody żywej» (J 7, 38; por. Deus Caritas est, 7). Doświadczenie miłości, jakie daje kult przebitego boku Odkupiciela, chroni nas przed niebezpieczeństwem zasklepienia się w sobie i zwiększa naszą gotowość, by żyć dla innych. «Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci» (1 J 3, 16; por. Haurietis aquas, 38).

 

Odpowiedź na przykazanie miłości możliwa jest tylko dzięki doświadczeniu, że ta miłość została wcześniej dana nam przez Boga (por. Deus Caritas est, 14). Tak więc kult miłości, która staje się widzialna w tajemnicy krzyża, uobecnianej w każdej Eucharystii, ma zatem fundamentalne znaczenie, abyśmy mogli stać się osobami zdolnymi do miłości i obdarowywania sobą (por. Haurietis aquas, 69), stając się narzędziami w rękach Chrystusa: w ten tylko sposób możemy stać się wiarygodnymi głosicielami Jego miłości. Jednakże to otwarcie się na wolę Bożą musi być nieustannie odnawiane: «miłość nigdy nie jest 'skończona' i spełniona» (por. Deus Caritas est, 17). Wpatrywanie się w «bok przebity włócznią», który obrazuje niezmierzoną zbawczą wolę Boga, nie może być zatem uważane za chwilowy przejaw kultu i nabożeństwa. Adorowanie miłości Bożej, która w symbolu «przebitego serca» znalazła swój wyraz historyczno-pobożnościowy, jest nieodzowne, aby więź z Bogiem pozostawała żywa (Haurietis aquas, 62).

Życząc, aby obchody tego 50-lecia wzbudziły w wielu sercach jeszcze gorliwszą odpowiedź na miłość Serca Chrystusa, udzielam specjalnego Błogosławieństwa Apostolskiego Tobie, czcigodny Ojcze, i wszystkim Członkom Towarzystwa Jezusowego, zawsze bardzo gorliwie krzewiącym tę fundamentalną pobożność.

 

Watykan, 15 maja 2006 r.

Benedykt XVI

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Papież Franciszek 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook