Czym papież Franciszek odmienił Kościół? A jak papież Franciszek odmienił mnie?

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

Papież Franciszek sprawił, że jeszcze bardziej kocham Kościół - ten konkretny, żywy, czasami upadający - uważa o. Kasper Kaproń OFM, franciszkanin i misjonarz pracujący wśród boliwijskich Indian.

 

Z okazji przypadającej 13 marca 5. rocznicy pontyfikatu Franciszka KAI przygotowała sondę pt. "Czy(m) papież Franciszek odmienił Kościół?".

Poniżej publikujemy komentarz o. Kaspra Kapronia OFM:

Dla mnie pontyfikat papieża Franciszka wpisuje się w szerszy kontekst wielkich papieży ostatnich dziesięcioleci. I mam na myśli nie tylko tych, którzy bezpośrednio mnie kształtowali i których nawet dane mi było osobiście spotkać (Jan Paweł II i Benedykt XVI), ale także postaci Jana XXIII i Pawła VI, czyli papieży, którzy zainicjowali soborową odnowę Kościoła. To, czego dokonali ci pasterze i co konsekwentnie realizuje obecny następca św. Piotra, to odwaga i radość głoszenia Ewangelii we współczesnym, często zmaterializowanym i zlaicyzowanym świecie, czyli takim jakim jest: rzeczywistym, a nie wyidealizowanym i wyśnionym. Każdy z nich dokonał tego w sposobie odpowiadającym własnej indywidualnej osobowości i kulturze kraju pochodzenia (wystarczy wspomnieć wewnętrzne walki Pawła VI, entuzjazm porywający młodych Jana Pawła II, wielką pokorę i inteligencję Benedykta XVI i latynoską bezpośredniość Franciszka). Jednakże wszyscy oni sprawili, że Kościół nie jest dzisiaj muzealną instytucją, melancholijnie wspominającą swą dawną i wspaniałą przeszłość, lecz wspólnota dynamiczną, tętniącą życiem i, na przekór wszystkim prorokom nieszczęść, wspaniale rozwijającą się.

Gdy myślę o tym Kościele, o którym to papież Franciszek mówi, że nie ma być autoreferencyjnym, lecz w permanentnym stanie misji, głosząc radość Ewangelii, mam przed oczyma wspólnotę gromadząca się codziennie na Mszy św. u sióstr klarysek w Cochabambie (Boliwia), której to celebracji dane mi jest przewodniczyć. Wspólnota niewielka, zaledwie kilkanaście osób, co sprawia, że wszyscy doskonale się znamy. Rozdając komunię, widzę twarze osób przyjmujących Ciało Chrystusa, aby umocnieni Boskim darem, iść i spalać się w świecie. To twarze sióstr sercanek, które po Mszy udadzą się do ochronki dla "dzieci ulicy". To twarz Carlosa, policjanta, pracującego w oddziale antynarkotycznym i praktycznie codziennie ryzykującego życiem. To twarz dwojga nastolatków, którzy przychodzą do kościoła, zanim udadzą się do szkoły. To podeszła już w wieku Ana Maria, która dzieli swą samotność z Jezusem. I wreszcie klauzurowe siostry, które całodobową modlitwą wspierają innych uczestników liturgii w ich codziennym świadectwie o Chrystusie i w ten sposób przemieniają świat. Mała wspólnota Kościoła (jakich wiele rozsianych po całym świecie), lecz przecież to właśnie jest ewangeliczna mała trzódka, sól ziemi i światłość świata. >>>>

 

Kasper Kaproń OFM: Czego uczą mnie misje? >>

Czym papież Franciszek odmienił Kościół? Pozwolę sobie odwrócić pytanie. Jak papież Franciszek odmienił mnie? Sprawił, że jeszcze bardziej kocham Kościół. Ten konkretny, żywy, czasami upadający: ten w Cochabambie, gdzie obecnie pracuję, ten wśród Indian Guarayos i we włoskim San Remo, gdzie wzrastałem w kapłańskiej posłudze, ten w moim rodzinnym Krakowie. Ten o konkretnych twarzach, które są - niemalże codziennie przypomina o tym Franciszek - obliczem samego Chrystusa.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.6

Liczba głosów:

45

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

cristiada 11:36:40 | 2018-03-14
To mamy dwa różne Kościoły?
Ten gorszy -przedsoborowy i ten lepszy-realizujący soborowe rewolucje...
To ja zostaje w tym pierwszym - Jezus Chrystus też był przedsoborowy

Oceń 9 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook