Papież Franciszek odwołał udział w koncercie

Z powodu pilnych zajęć, których natury nie wyjaśniono, papież Franciszek odwołał swój udział w sobotnim koncercie symfonicznym w Auli Pawła VI w Watykanie. Koncert orkiestry radia i telewizji RAI zorganizowano z okazji Roku Wiary.

 

Po raz pierwszy od swego wyboru papież Franciszek zrezygnował z udziału w uroczystości, w której miał uczestniczyć.

 

Tuż przed rozpoczęciem popołudniowego koncertu w watykańskiej auli przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji arcybiskup Rino Fisichella ogłosił, że Franciszek nie przybędzie z powodu zobowiązań, których "nie można odłożyć". Wyjaśnił następnie, że program zajęć papieża na niedzielę nie ulegnie zmianie.

 

Abp Fisichella odczytał pozdrowienia od papieża dla zebranych w Auli, wśród których byli nuncjusze apostolscy z całego świata, przybyli do Watykanu na dwudniowy zjazd.

 

Wszystko wskazuje na to, że po tym zdarzeniu Watykan odstąpi od organizowania koncertów na cześć papieża, których wiele odbyło się w auli audiencji za pontyfikatu Benedykta XVI, wielkiego melomana.

 

Przed niemieckim papieżem występowały najlepsze orkiestry symfoniczne i chóry z całego świata pod batutą najsłynniejszych dyrygentów. Podobne koncerty organizowano też dla Jana Pawła II.

 

Prezes publicznego włoskiego radia i telewizji RAI Anna Maria Tarantola zdążyła jeszcze przed rozpoczęciem transmisji udzielić wywiadu swojej stacji, w którym powiedziała, że za chwilę spotka się z papieżem. Gdy czekano na jego wejście arcybiskup Rino Fisichella, którego Papieska Rada ds. Nowej Ewangelizacji przygotowała tę muzyczną galę, ogłosił w Auli, że Franciszek nie mógł przyjść z powodu "obowiązków nie do przełożenia".

 

Watykan wyjaśnił jednocześnie, że to nie kłopoty zdrowotne były przyczyną nieobecności oczekiwanego papieża. Potwierdzeniem tych słów było to, że na widowni w auli siedział osobisty lekarz Franciszka oraz jego sekretarze.

 

Portal Vatican Insider poinformował, że całe sobotnie popołudnie Franciszek spędził w pokoju do pracy w swej rezydencji, czyli w Domu świętej Marty przyjmując kolejnych gości. Według tego portalu, papież prowadził między innymi rozmowy z niektórymi przybyłymi do Rzymu watykańskimi dyplomatami. Konsultacje te poprzedzają coraz bardziej oczekiwaną reformę Kurii Rzymskiej, przede wszystkim zmiany w Sekretariacie Stanu, które obecnie uważa się za najpilniejsze zadanie do zrealizowania.

 

Puste krzesło dla papieża w Auli Pawła VI stało się następnym wiele mówiącym symbolem zmian za Spiżową Bramą - twierdzą watykaniści.

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (19)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~cztery 15:56:50 | 2013-06-23
Miał ważniejsze sprawy do załatwienia niż słuchanie koncertu. No i dobrze, bo widać, że jest prawdziwym Piotrem,  praca i modlitwa są dla Niego najważniejsze. Poza tym nie jest typem "salonowca", co to lubi bywać na koncertach, mieszkać w pałacach, czy podróżować limuzynami.

Jak przejdzie na emeryturę, będzie miał czas na koncerty

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

przemek 14:40:29 | 2013-06-23
Sprawa się wyjaśniła.
La Stampa napisała: Papież powiedział: "nie jestem renesansowym księciem, żeby słuchać muzyki - zamiast pracować."

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~andy 10:36:35 | 2013-06-23
Miał ważną sprawę. Poza tym może go symfonia nie kręci. Każdy ma swoje preferencje, Benedykt np niecierpiał gitary w kościele, a JP2 wręcz przeciwnie. Może Franciszek jest bardziej normalny niż poprzednicy:) Dla mnie ten gest pokazuje, że Papież Franciszek jest pragmatykiem i ma jasno sprecyzowane priorytety. To jest właściwa osoba we właściwym miejscu i czasie. Że też Kościół musiał czekać aż 500 lat na papieża jezuitę :)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

przemek 00:34:50 | 2013-06-23
A co tam grali? Bo to już PAP uznała za nieistotne. Nie przyszedł? Może i tych płyt od Angeli Merkel nie wysłucha?

Nie jest specjalnie muzykalny. Benedykt powinien go nauczyć gry na fortepianie. Po encyklice na 4 ręce, czas na koncert na 4 ręce. Media już się oblizują na samą myśl,, że mogłyby to pokazać.

I jeszcze to, że jeśli ktoś tutaj pisze, że Franciszek siedzi i zastanawia się co wymyślić, żeby wszystkich zadziwić, to znaczy, że jest beznadziejnym psychologiem. Franciszek działa spontanicznie. Przecież to widać, że na nic się nie sili. Ot, robi co jest do zrobienia, mówi co jest do powiedzenia. Spontan to jest jego najbardziej charakterystyczna cecha.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

theONA 23:05:11 | 2013-06-22
Cały papież Franciszek i za to go kochamy. Może chciał dokończyć różaniec... Świat się wali, a Papieska rada ds Nowej Ewangelizacji organizuje koncerty. To oczywiste nieporozumienie. 100 dni minęło, a oni jeszcze nic nie zrozumieli?...

...
No i znowu cienki sarkazm. Błagam, napiszcie chociaż coś fajnego, coś śmiesznego...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Igor 23:02:11 | 2013-06-22
Cały papież Franciszek i za to go kochamy. Może chciał dokończyć różaniec... Świat się wali, a Papieska rada ds Nowej Ewangelizacji organizuje koncerty. To oczywiste nieporozumienie. 100 dni minęło, a oni jeszcze nic nie zrozumieli?...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Jan Maria 22:31:42 | 2013-06-22
Ten pusty fotel można odczytać jak znak, że ten Papież stawia obowiązek wobec Chrystusa ponad tym co jest doczesne. Podobnie Jezus, nie zatrzymywał się w swoim powołaniu i nie używał sobie, a mógł. Szedł w zaparte. Myślę, że taki jest właśnie papież Frańciszek, wierny uczeń Chrystusa Jezusa. :)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

theONA 22:24:23 | 2013-06-22
jak sie wcześniej juz umówił to nie wypada odmówić. Taki jest FRANCISZEK jest ok i to w nim cenię

...
Ta ironia byłaby fajna gdyby nie to, że jest bardzo kiepska.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~barbara 22:21:24 | 2013-06-22
jak sie wcześniej juz umówił to nie wypada odmówić. Taki jest FRANCISZEK jest ok i to w nim cenię

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

theONA 22:07:02 | 2013-06-22
@Sorcier
Gdyby wybrali innego, na niego ujadanoby. Bez obaw. Mnie było ciężko z myślą, że ktoś "zastąpi" Benedykta. Ale kiedy już okazało się, że to Bergoglio/Franciszek, przeszło mi. Bo jest sobą i jest ok. Więc o co tu kopie kruszyć? Trzeba by być niechętnym naprawdę i iść w zaparte.

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook