Papież spotkał się z prezydent Argentyny

(fot. EPA/Osservatore Romano)

Prezydent Argentyny zaprosiła papieża Franciszka do złożenia wizyty w Argentynie w lipcu br. Cristina Fernández de Kirchner odbyła dziś w Watykanie rozmowę z pochodzącym z tego kraju nowym biskupem Rzymu. Poprosiła go o mediację w prowadzeniu dialogu z Wielką Brytanią w sporze o Falklandy-Malwiny.


Najpierw w Domu św. Marty odbyła się rozmowa, która miała charakter prywatny. Następnie papież przywitał się z osobami towarzyszącymi pani prezydent, po czym oboje wspólnie zjedli obiad.

 

Fernández de Kirchner powiedziała dziennikarzom, że cechą charakterystyczną papieża jest jego prostota. Nazwała go "naszym papieżem", nie dlatego, że jest Argentyńczykiem, tylko że jest papieżem "wszystkich katolików".

 

Podkreśliła, że Franciszek jest spokojny, a jednocześnie przejęty stojącym przed nim olbrzymim zadaniem "zmiany tego, o czym wie, że musi zmienić". Pochwaliła jego pierwsze gesty i działania jako papieża.

 

Przyznała, że mile zaskoczyło ją serdeczne powitanie przez papieża, który - łamiąc protokół - ucałował ją, zdziwiło zaś jego podziękowanie za to, iż zgodziła się zjeść z nim obiad. Otrzymała też od niego w prezencie biała różę, przypominającą o Teresie z Lisieux, "jego ulubionej świętej, do której się zawsze modli". Ze swej strony podarowała papieżowi komplet do picia mate oraz ponczo z wełny wigonii.

 

Mówiąc o zaproszeniu Franciszka do Argentyny dodała, że potrzebne będzie także podobne zaproszenie ze strony konferencji episkopatu.

 

W 1978 r. bł. Jan Paweł II podjął się mediacji w sporze Argentyny z Chile o trzy wysepki na kanale Beagle. Jego specjalny wysłannik kard. Antonio Samorè doprowadził do zawarcia w 1984 r. traktatu pokojowego między obu państwami.

 

Relacje prezydent Argentyny i kardynałą Bergoglio, z czasów gdy ten ostatni był arcybiskupem Buenos Aires i przewodniczącym argentyńskiego episkopatu, nie należały do łatwych. Zarówno obecna głowa państwa, jak i jej nieżyjący już poprzednik, a prywatnie mąż, Nestor Kirchner, wpisują się w nurt polityczny zwany neoperonizmem. Ten populistyczno-etatystyczny system rządów często rozmijał się z postulatami Kościoła w sprawach społecznych, ekonomicznych i moralnych. Jednoznacznie krytykując za to rząd kard. Bergoglio starał się jednak nie mieszać w partyjne polemiki. Również za insynuacjami o rzekomej współpracy obecnego Papieża z dawną juntą wojskową stoją środowiska związane z neoperonistami. W sumie relacje Kościół-państwo były w Argentynie w ostatnich latach chłodne, choć szczere. Nie dziwi w tym kontekście, a zarazem brzmi jak komplement, stwierdzenie sprzed laty Nestora Kirchnera: "W Argentynie mam tylko jedną prawdziwą opozycję: Bergoglio

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~xyz 22:46:05 | 2013-03-18
od 0:40
http://www.youtube.com/watch?v=dYVERAJAD7I

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

muzykaispiew 22:08:01 | 2013-03-18

:) heheh
To jest papież! Człowiek rozdający całusy w poliki, a nie imperator czekający na pokłony.

...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~naoko 18:36:04 | 2013-03-18
To jest papież! Człowiek rozdający całusy w poliki, a nie imperator czekający na pokłony.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook