Wypowiedź Papieża o prezerwatywach i AIDS

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

Podczas podróży powrotnej z Afryki jeden z dziennikarzy zapytał Papieża, czy nie nadszedł już czas, aby Kościół zmienił swoje stanowisko w sprawie prezerwatyw i zapobiegania AIDS. Jak odpowiedział Franciszek?


Papież stwierdził, że to pytanie jest przede wszystkim przewrotne. Porównał je do pytania, które kiedyś uczeni w Piśmie zadali Jezusowi: "Czy wolno uzdrawiać w szabat?" (Mt 12,10).

 

Franciszek podkreślił, że prezerwatywy są "jedną z metod", które ograniczają rozprzestrzenianie się choroby i że "moralność Kościoła stoi tu w nieco trudnej sytuacji", ponieważ z jednej strony musi uwzględniać zarówno potrzebę ochrony życia ludzi i zapobiegać AIDS, a z drugiej bronić takiej wizji seksualności, która nie jest zamknięta na przekazywanie życia.

 

- Ale jest jeszcze większy problem - dodał Papież - bo uzdrawianie jest obowiązkowe - Franciszek powtórzył tym samym odpowiedź Jezusa, który wbrew faryzeuszom i pomimo szabatu, uzdrowił chorego.

 

- Złe odżywanie, wyzysk, niewolnicza praca, brak wody pitnej: to są problemy - kontynuował Ojciec święty - Nie mówię o tym, jaki plaster powinniśmy nałożyć na daną ranę.

 

- Wielką niesprawiedliwością jest społeczna nierówność. Wielką niesprawiedliwością jest niedożywienie. Nie lubię robić takiej kazuistycznej refleksji, gdy ludzie giną ze względu na brak wody lub głód - kontynuował Papież.


- Pomyśl o przemycie broni. Kiedy ten problem przestanie istnieć, wówczas możemy zadawać sobie pytania typu: czy można leczyć w szabat? Dlaczego broń jest nadal produkowana? To wojny są główną przyczyną śmierci. Zapomnij o tym, czy można leczyć w szabat czy nie. Realizujmy sprawiedliwość, a gdy wszyscy będą uzdrowieni, kiedy na świecie nie będzie już niesprawiedliwości, zacznijmy mówić o szabacie - podsumował Papież.

 

Nie jest to pierwszy raz, gdy zapytano Papieża o tę kwestię. W marcu 2009 roku, podczas lotu z Rzymu do Yaounde (Kamerun), zarzucono Kościołowi brak "realizmu" w zakresie walki z AIDS: - Jest wręcz przeciwnie - odparł ówczesny Papież, Benedykt XVI - sądzę, że najskuteczniejszym i najbardziej obecnym graczem w walce z AIDS jest właśnie Kościół Katolicki (…).

 

- Powiedziałbym, że problem AIDS nie może być przezwyciężony tak po prostu dzięki pieniądzom, choć są one konieczne - dodał Ojciec święty - Jeśli nie dostrzeżemy wymiaru ludzkiego, jeśli mieszkańcy Afryki sami nie będą pomagać odpowiedzialnym zachowaniem, to problem nie tylko nie zostanie przezwyciężony przez dystrybucję środków profilaktycznych, ale wręcz przeciwnie: zostanie on pogłębiony.

 

Wiele badań wskazuje, że Papież miał rację. Najbardziej efektywne kampanie przeciw AIDS opierały się nie na dystrybucji prezerwatyw, ale na promowaniu wierności partnerów oraz na przekonywaniu młodzieży, aby nie spieszyła się z rozpoczęciem życia seksualnego, a także używaniem prezerwatyw przez osoby mieszczące się w kategoriach podwyższonego ryzyka (np. narkomanów czy prostytutki). Dobrym przykładem jest Uganda, w której skupienie się na tych aspektach problemu pozwoliło zmniejszyć poziom nowych zarażeń z 15% do 5% w ciągu 10 lat (1991-2001).

 

Kościół nie po raz pierwszy wyraził otwarte podejście do użycia prezerwatyw w szczególnie narażonych grupach społecznych czy w związkach, gdzie jedno z partnerów jest nosicielem HIV. W ostatnich latach takie stanowisko prezentowali m.in. kardynałowie Carlo Maria Martini, Dionigi Tettamanzi, Javier Lozano Barragán czy Georges Cottier.

 

Również Benedykt XVI wyraził podobną opinię, wskazując na uzasadnione użycie prezerwatywy przez mężczyzn trudniących się prostytucją.

 

W wywiadzie udzielonym Peterowi Seewaldowi Papież Benedykt XVI stwierdził jednak, że "koncentracja tylko na prezerwatywie oznacza trywializację seksualności. Ta trywializacja reprezentuje dokładnie ten niebezpieczny powód, dla którego wiele osób nie postrzega seksualności jako wyrazu miłości, ale jedynie jako rodzaj narkotyku, którym każdy zarządza we własnym zakresie".

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.36

Liczba głosów:

33

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Jakub Niewęgłowski 20:26:21 | 2015-12-07
na tej samej zasadzie można powiedzieć: grzech jest normą na tym świecie, jest to zjawisko (nie!)naturalne i będzie aż do końca tego świata. Czy to oznacza, że Kościół katolicki ma przestać prowadzić ludzi do świętości? Radzę zapoznać się z katolicką nauką społeczną.

Oceń 7 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 18:45:43 | 2015-12-07
Nierówności społeczne są normą na tym świecie, jest to zjawisko naturalne i będą aż do końca tego świata.

Oceń 10 12 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?