Czy chrześcijanie potrzebują innych religii?

Życie Duchowe
(fot. madmonk/flickr.com)

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu teologów katolickich na tytułowe pytanie odpowiedziałoby jednoznacznie: Chrześcijanie nie potrzebują innych religii. Czyż nie wierzymy, że w Jezusie Chrystusie Bóg objawił się ludzkości w sposób pełny i ostateczny? Czyż nie wierzymy, że od czasów przyjścia Chrystusa na ziemię chrześcijaństwo jest jedyną zbawczą i chcianą przez Boga religią?

 

Nawet epoka judaizmu już się zakończyła, a co dopiero innych religii. Skoro tak, nie są nam one potrzebne. Owszem - istnieją, ale to wynik czysto naturalnych poszukiwań Boga przez człowieka, a niekiedy wręcz dzieło złego ducha. Streszczona w ten sposób teologia określana jest mianem opcji ekskluzywistycznej z charakterystycznym dla niej wąskim - i błędnym - rozumieniem aksjomatu Extra Ecclesiam nulla salus: "Poza Kościołem nie ma zbawienia". Zasadnicza zmiana w spojrzeniu Kościoła katolickiego na religie pozachrześcijańskie nastąpiła w czasie Soboru Watykańskiego II. Odwołując się do patrystycznej teologii "ziaren Słowa" (semina Verbi), w Deklaracji o stosunku chrześcijaństwa do religii niechrześcijańskich "Nostra aetate" Ojcowie soborowi piszą o pozytywnych elementach w innych religiach, które mają wartość zbawczą dla ich wyznawców, a dialog z nimi może nas tylko ubogacić. Członkowie Papieskiej Rady do spraw Dialogu Międzyreligijnego oraz Kongregacji do spraw Ewangelizacji Narodów w dokumencie pt. Dialog i przepowiadanie piszą: "Dialog i przepowiadanie, każde na swoim miejscu, uważane są jako składniki i autentyczne formy jedynej misji ewangelizacyjnej Kościoła" . Oznacza to, iż dialog międzyreligijny stanowi integralną część misji ewangelizacyjnej Kościoła. Korzyści płynące z dialogu są wielorakie i dlatego można powiedzieć, że chrześcijanie potrzebują innych religii.

Skupmy się na czterech bardzo istotnych aspektach tej potrzeby. Po pierwsze, inne religie są nam potrzebne, gdyż przez dialog z ich wyznawcami możemy pełniej poznać i zachwycić się tajemnicą Boga oraz Jego działania w świecie. Możemy także wyraźniej uświadomić sobie, że o specyfice wiary chrześcijańskiej stanowi prawda o Jezusie Chrystusie jako o Bogu Wcielonym i jedynym Zbawicielu świata. Dialog z innymi religiami pobudza także proces samooczyszczenia Kościoła z tego, co było i jest w nim sprzeczne z duchem Ewangelii Chrystusowej, do odrzucenia stereotypów i uprzedzeń, które często były przyczyną konfliktów i wojen. W końcu, wspólnie możemy uczestniczyć w dziele przemiany naszego świata zgodnie z Bożym zamiarem. Prześledźmy dokładniej każdy z tych czterech argumentów na korzyść dialogu z innymi religiami.

 

By zgłębić misterium Boga

 

Jako chrześcijanie wierzymy, że jedyny Bóg, Pan i Stwórca wszechświata, w pełni objawił się w osobie Jezusa Chrystusa, który jest Jego odwiecznym Synem i Zbawicielem świata. Objawienie Chrystusowe prowadzi do poznania misterium jedynego Boga jako wspólnoty miłości - communio et communicatio - trzech Boskich Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ta prawda nie jest podzielana przez wyznawców innych religii. Przeciwnie, odrzucają ją. Nie oznacza to jednak, że ich religie są jedynie zabobonem i fałszem. W Liście do Hebrajczyków jego autor pisze: Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców [naszych] (Hbr 1, 1). Prawda o kosmicznym objawieniu (por. J 1, 9) i uniwersalnym przymierzu z Noem, jak i teoria Ojców Kościoła o "ziarnach Słowa" (semina Verbi) rozsianych we wszechświecie w różnych religiach i kulturach czy filozofiach, prowadzi do pozytywnego spojrzenia na świat i inne religie. Bóg w nich również jest obecny i działający. Prawda ta stanowiła niejako fundament doktrynalny otwartości Jana Pawła II na inne religie. Wierzył on bowiem, że "Duch Święty działa skutecznie także i poza widzialnym organizmem Kościoła. Działa w oparciu o te właśnie semina Verbi, które stanowią jakby wspólny soteriologiczny korzeń wszystkich religii".

Dlatego dialog międzyreligijny otwiera nas na Bożą prawdę. Jego celem jest wzajemne poznanie oraz głębsze nawrócenie wszystkich do Boga i zgłębienie Jego nieskończonej tajemnicy. Innymi słowy, dialog międzyreligijny jest niezbędny nie tylko dlatego, że stanowi ważną drogę wzajemnego poznania się oraz budowania wzajemnej życzliwości, ale również - a może przede wszystkim - dlatego że pomaga nam lepiej zgłębić misterium samego Boga. Dialog nie może zatem być monologiem. Strona chrześcijańska nie tylko daje, lecz również coś otrzymuje. Pełnia Objawienia w Jezusie Chrystusie nie zwalnia chrześcijan ze słuchania. Nie mają oni bowiem monopolu na prawdę, a raczej powinni się oddawać w jej posiadanie. Autorzy dokumentu Dialog i przepowiadanie podkreślają, iż w procesie oczyszczania i zgłębiania swojej wiary w Jezusa Chrystusa dialog z innymi jest bardzo pomocny dla samych chrześcijan. Dlatego czytamy tam między innymi: "Pełnia otrzymanej w Jezusie Chrystusie prawdy nie daje chrześcijaninowi zapewnienia, że w pełni tę prawdę sobie przyswoił. Ostatecznie, prawda nie jest czymś, co posiadamy, lecz Osobą, przez którą winniśmy pozwolić się posiąść. Jest to zadanie bez końca".

Inne religie i dialog z ich wyznawcami są nam, chrześcijanom, potrzebne, po pierwsze dlatego, że opierając się na rozsianych we wszechświecie "ziarnach Słowa", Bóg działa także w nich i przez nich. Otwartość i dialog z nimi to zatem otwartość na misterium samego Boga i Jego zbawcze działanie w świecie. Przez dialog z wyznawcami innych religii odkrywamy, jak wielki i łaskawy jest Pan. Swoim zbawczym działaniem nie obejmuje On jedynie wyznawców jednej czy dwóch religii, ale cały świat. Odkrywamy, że pod wpływem działania Boga wyznawcy innych religii autentycznie Go doświadczają i ku Niemu zmierzają, prowadząc prawdziwe życie duchowe.

 

1 2  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.57

Liczba głosów:

46

 

 

Komentarze użytkowników (137)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Kinga 07:20:08 | 2013-07-25
Przy okazji katecheza z 1987 roku była piękna, dotyczyła pracy i solidarności międzyludzkiej.


Dotyczyła jednak solidarności międzyludzkiej. Czy nie o tym pisałam ? 
Nauczanie Jana Pawła II o pracy wiąże się też ze sprawą ks. Lemańskiego. Wg JPII praca ma rozwijać człowieka, a pracownik nie ma być tylko trybykiem w machinie.

Szkoda, ze żadna z ekip rządzących po 1989 roku nie przyjęła jej, jako swojego programu społecznego.


Szkoda, że nie przyjęli tego księża diecezji warszawsko-praskiej z biskupem na czele. Jaka była solidarność ? Trzeba wykopać tego, któremu nie podobają się dowcipy bawiące większość.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Matka 23:14:59 | 2013-07-24
Mam czterech synów
1)---Chrześcijanin
2)---Islamista
3)---Wyznawca Judaizmu
4)--Ateista

Doradcie mi którego mam nienawidzieć albo bardziej kochać,wszyscy są bardzo dobrymi ludżmi zachowującymi prawa boże jedni świadomie a ten ateista nieświadomie?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~offf 22:41:09 | 2013-07-24
Dialog jest konieczny ,w kazdej religi zostały objawione prawdy boze.Dla mnie jest niedopuszczalne palenie zarówno pisma św jak i koranu .To świete pisma.
Wiedząc że wszyscy ludzie pochodzą z jednego domu,jest niezrozumiałe że sie kłócimy na ziemi.O Co ?Kto się wychował w lepszej religii.
cala kłótnia kto lepszy a kto gorszy polega na zdobyciu dominacji nad innymi czyli o dusze i ilośc wyznawców ----cała prawda

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 20:52:29 | 2013-07-24
Bez wątpienia JPII łagodził podziały.
Bez wątpienia Kinga wyszukujesz, podkreślasz, a czeto wręcz sztucznie kreujesz podziały. Sięgnij po myśl JPII, zanim cokolwiek napiszesz. I warto, abyś zamiast nieustannego szukania winnych biskupów, zajęła się swoimi winami wobec Kościoła.
Przy okazji katecheza z 1987 roku była piękna, dotyczyła pracy i solidarności międzyludzkiej. Szkoda, ze żadna z ekip rządzących po 1989 roku nie przyjęła jej, jako swojego programu społecznego.
Szkoda też, ze wielu opowiadających o dialogu międzyreligijnym nie wsłu********e się równocześnie w piękne nauczanie JPII o Kościele i roli Kościoła w tym dialogu.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 20:39:31 | 2013-07-24
TomaszL,
To nie profanuj słów JPII poprzez swoje rozgrywki personanlne z biskupami

Słowa JPII profanował jeden manipulant z Torunia. Było to przed referendum unijnym. JPII jednoznacznie popierał wstąpienie do UE, a ojczulek dyrektor odwrócił kota ogonem, aż JPII musiał tak wyrazić swoje poparcie, że dosadniej się nie dało.
Nie bierz złego przykładu. JPII zawsze łagodził rozdźwięki, dążył do jedności i żadne konteksty tego nie zmieniają.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 14:30:20 | 2013-07-24
Nie.

...
To nie profanuj słów JPII poprzez swoje rozgrywki personanlne z biskupami

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 14:16:21 | 2013-07-24
Nie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 14:14:51 | 2013-07-24
@Kinga - byłaś w Gdańsku lub w Gdyni w 1987 roku?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 14:05:45 | 2013-07-24
Jeżłi te 58% faktycznie przychodziło do kościoła ze wzgledu na homilię ks. Wojciecha, to bez wątpienia biskup powinien wcześniej dokonac zmiany w tej parafii.


A któż Ci powiedział, że przychodzili ze względu na homilie ks. Lemańskiego ? Nie snuj domysłów.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 14:00:16 | 2013-07-24
Kontekst - 1987 rok w Polsce, słowa wypowiedziane do ludzi morza. Bardzo ważne w tym czasie słowa, które wraz ze słowami z Gdańska zostały zrealizowane w 1988 roku.


Czy możesz jakoś jaśniej pisać, bo naprawdę nie wiem, dlaczego uważasz, że cytat jest wyrwany z kontekstu i nie oddaje sedna.

Używanie ich prze Ciebie do jakiś swoich rozgrywek z biskupami jest prymitywną zagrywką osoby, która nie zna i nie szanuje historii własnego kraju.


Jasne, atakuj, atakuj. Oczywiście nie masz sobie nic do zarzucenia w związku z VIII przykazaniem. Papież ani w Gdyni, ani w Gdańsku, ani w Sopocie nie dzielił, a abp Michalik uznał za stosowne dzielenie 10.04.2010. To jest różnica między dawnymi i nowymi czasami.

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook