Kościół katolicki a religie niechrześcijańskie

Życie Duchowe

Do Soboru Watykańskiego II oficjalne stanowisko Kościoła katolickiego wobec religii niechrześcijańskich było zasadniczo negatywne i raczej podejrzliwe. Religie te postrzegano bowiem jako fałszywe wierzenia, a ich wyznawców uważano za ludzi, którzy poprzez przyjęcie chrztu winni włączyć się do widzialnych struktur Kościoła katolickiego. Wyznawców tych religii dzielono wówczas na dwie odrębne kategorie: Żydów i pogan.

 

Ci pierwsi bowiem, choć znajdowali się nieco bliżej prawdy niż ci drudzy, nie przyjęli jednak Objawienia zawartego w Nowym Testamencie i tym samym odrzucili Jezusa Chrystusa jako Mesjasza i jedynego Zbawiciela. Natomiast pozostałe religie niechrześcijańskie traktowano wręcz jako bałwochwalcze.


Odzwierciedleniem stosunku do religii niechrześcijańskich w czasach przedsoborowych mogą być na przykład modlitwy zanoszone za Żydów i pogan podczas Liturgii Męki Pańskiej w Wielki Piątek. W modlitwie za Żydów kapłan wzywał wiernych: „Módlmy się także za Żydów wiarołomnych, aby Bóg i Pan nasz zdarł zasłonę z ich serc, iżby poznali Jezusa Chrystusa Pana naszego. [...] Wszechmogący wiekuisty Boże, który od miłosierdzia Twego nawet Żydów wiarołomnych nie odrzucisz: wysłuchaj modły nasze za ten lud zaślepiony, aby wreszcie, poznawszy światło prawdy, którym jest Chrystus, z ciemności został wybawiony”. Z kolei w modlitwie za pogan kapłan prosił: „Módlmy się także za pogan: niech Bóg wszechmogący usunie z ich serc nieprawości, aby wyrzekłszy się bałwochwalstwa, nawrócili się do Boga żywego i prawdziwego, do Jego Syna Jedynego, Jezusa Chrystusa, Boga i Pana naszego. [...] Wszechmogący, wiekuisty Boże, Ty nie pragniesz śmierci grzeszników, ale ich życia! Przyjmij łaskawie modlitwę naszą, wyzwól ich od bałwochwalstwa i przyłącz do Kościoła Twojego świętego, na cześć i chwałę imienia Twojego”.


W akcie poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu islam został wprost zrównany z pogaństwem, a judaizm wyróżniony jako religia, której przedstawiciele stanowili niegdyś naród wybrany: „Królem bądź tych wszystkich, którzy jeszcze błąkają się w ciemnościach pogaństwa lub islamizmu, i racz ich przywieść do światła i królestwa Bożego. Wejrzyj wreszcie okiem miłosierdzia swego na synów tego narodu, który niegdyś był narodem umiłowanym. Niech spłynie i na nich, jako zdrój odkupienia i życia, ta krew, której oni niegdyś wzywali na siebie”.


Zmiana oficjalnego stanowiska Kościoła katolickiego wobec religii niechrześcijańskich nastąpiła dopiero podczas Soboru Watykańskiego II. Dlatego w poniższej refleksji najpierw omówimy nauczanie Soboru na temat religii niechrześcijańskich, a następnie przybliżymy stanowisko Kongregacji Nauki Wiary z 2000 roku, które precyzuje nauczanie soborowe i udziela konkretnych wskazówek dotyczących dialogu międzyreligijnego, w który Kościół katolicki się zaangażował.


Sobór Watykański II o religiach niechrześcijańskich

 

Istotną zmianę w odniesieniu do religii niechrześcijańskich można zaobserwować już w pierwszym z dokumentów Soboru Watykańskiego II, czyli w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium” z 1964 roku. Na wstępie uczestnicy Soboru stwierdzają w niej, że do Kościoła jako „nowego Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie” (KK 13). Jest tu także mowa o tym, że do powołanych należą również niechrześcijanie, którzy „w rozmaity sposób są przyporządkowani do ludu Bożego. Przede wszystkim więc ten naród [żydowski], który otrzymał przymierze i obietnice, a z którego narodził się Chrystus według ciała (por. Rz 9, 4), lub dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na praojców, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11, 28n). Ale plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich głównie muzułmanów; oni bowiem, wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami jedynego i miłosiernego Boga, który będzie sądził ludzi w dniu ostatecznym” (KK 16).


Najbardziej przełomowym dokumentem Soboru Watykańskiego II w dialogu międzyreligijnym stała się Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich „Nostra aetate” z 1965 roku. Pierwotnie miała ona dotyczyć jedynie Żydów. Z biegiem czasu ojcowie Soboru uświadomili sobie jednak potrzebę podjęcia refleksji na temat wszystkich religii niechrześcijańskich. W ten sposób powstał pierwszy w historii Kościoła katolickiego tego typu dokument, w którym „Kościół z większą uwagą zastanawia się nad swoją postawą wobec niechrześcijańskich wspólnot religijnych. W związku z zadaniem umacniania jedności i miłości między ludźmi oraz między narodami, zastanawia się tu przede wszystkim nad tym, co jest ludziom wspólne i prowadzi ich do dzielenia wspólnego losu” (DRN 1).

 

1 2 3  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.17

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 18:58:55 | 2009-10-27
Nie dziwię się lefabrystom, że mają duże wątpliwości co do uchwał Vaticanum Secundum.

1. Buddyzm nie jest religią, jest co najwyżej filozofią. Budda nigdy nie twierdzi, że jest Bogiem, on ogłosił drogę do osiągnięcia nirwany, wcale nie twierdził, że jest to droga do Boga. Z tego wynika, że wyznawczy buddyzmu nie wierzą w żadną odmianę Boga.

2. Judaizm - niewątpliwie żydzi wierzą w tego samego Boga, co chrześcijanie, odrzucają jednak Jezusa, jako Syna Bożego, a w Talmudzie piszą, że Jezus po śmierci został umieszczony w piekle i gotowany jest w odchodach. W jaki sposób jakikolwiek żyd miałby dostąpić zbawienia, skoro widzi Zbawiciela w piekle i w odchodach?

3. Islam - być może Allah to Pan Bóg, ale kim jest Mahomet? Dla muzułmanów Jezus jest jednym z proroków pośledniejszego sortu, a jedynym wielkim prorokiem jest Mahomet. Tylko miłosierdzie Boże może sprawić zbawienie jakiegoś muzułmanina.

4. Szamanizm - tutaj w ogóle nie ma mowy o jakimkolwiek Bogu, są za to różnego rodzaju bóstwa, szkopuł w tym, czym są te bóstwa? Jeżeli pochodzą z nieba, to dlaczego nie prowadzą swoich wyznawców do Trójcy Świętej? Powiedzmy Te wierzenia nie pochodzą od Boga i nie mają z Nim związku.

5. Shinto - podobnie jak w pkt. 4.

6. Hinduizm - jak pkt 4. Ja też czytałem Bhagawat Gitę, księgę o Śri Caitanii i jeszcze kilka hinduistycznych ksiąg. Hinduizm głosi, że człowiek pojawia się na Ziemi (i innych planetach) w postaci, jaka jest skutkiem jego postępowania w poprzednim życiu. Stąd system kastowy - skoro ktoś się urodził w kaście niedotykalnych, to nie ma prawa zmieniać swojej kasty, ponieważ ponosi skutki swojego poprzedniego życia Ta religia nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, natomiast ma wiele wspólnego z demonami, o których wiele razy wspmina.

Ja rozumiem pragnienie uczestników VS nawiązania jakichś stosunków z przedstawicielami innych religii, ale to nie usprawiedliwia wypisywania oczywistych andronów!

Oceń 2 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook