Kościół katolicki a religie niechrześcijańskie

Życie Duchowe
Deklaracja Kongregacji Nauki Wiary Dominus Iesus

 

Rozwinięciem nauki Soboru Watykańskiego II dotyczącej stosunków z religiami niechrześcijańskimi jest deklaracja Kongregacji Nauki Wiary Dominus Iesus o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła9 z 2000 roku. Nawiązując do nauki soborowej, autorzy niniejszej deklaracji wskazują, iż „idąc po tej linii, Kościół przepowiada dziś Jezusa Chrystusa, drogę, prawdę i życie (J 14, 6) także poprzez praktykę dialogu mię- dzyreligijnego, choć oczywiście nie zastępuje on, lecz towarzyszy misji ad gentes, służąc «tajemnicy jedności», z której wynika, że wszyscy mężczyźni i kobiety, którzy są zbawieni, uczestniczą, choć w różny sposób, w tej samej tajemnicy zbawienia w Jezusie Chrystusie za pośrednictwem Jego Ducha. Ten dialog, będący częścią ewangelizacyjnej misji Kościoła, zakłada postawę zrozumienia, dążenie do wzajemnego poznania się i obopólnego wzbogacenia w duchu posłuszeństwa i poszanowania wolności” (DI 2).


Autorzy deklaracji ukazują także pewne niebezpieczeństwa mogące się pojawić w dialogu międzyreligijnym: „Nieustanne przepowiadanie misyjne Kościoła jest dzisiaj zagrożone przez teorie relatywistyczne, które usiłują usprawiedliwić pluralizm religijny nie tylko de facto, lecz także de iure (czyli jako zasadę). W konsekwencji uznaje się za przestarzałe takie na przykład prawdy, jak prawda o ostatecznym i całkowitym charakterze Jezusa Chrystusa, o naturze wiary chrześcijańskiej w odniesieniu do wierzeń innych religii, o natchnionym charakterze ksiąg Pisma Świętego, [...] o jedyności i zbawczej powszechności tajemnicy Jezusa Chrystusa” (DI 4).


Dlatego też, przeciwstawiając się mentalności relatywistycznej, Kongregacja Nauki Wiary stanowczo potwierdza „ostateczny i pełny charakter objawienia Jezusa Chrystusa” (DI 5). W tym kontekście odróżniona została wiara chrześcijańska od wierzeń w innych religiach. O ile bowiem wiara jest przyjęciem przez łaskę prawdy objawionej, o tyle wierzenie w innych religiach to ogół „doświadczeń i przemyśleń, stanowiących skarbnicę ludzkiej mądrości i religijności, które człowiek poszukujący prawdy wypracował i zastosował, aby wyrazić swoje odniesienie do rzeczywistości boskiej i do Absolutu” (DI 7). Natomiast „święte księgi innych religii [...] czerpią z tajemnicy Chrystusa elementy dobroci i łaski w nich obecne” (DI 8).


Autorzy deklaracji odrzucają rozumienie Kościoła „jako jednej z dróg zbawienia, istniejącej obok innych, to znaczy równolegle do innych religii, które miałyby uzupełniać Kościół, a nawet mieć zasadniczo taką samą jak on wartość” (DI 21). Z drugiej strony, „z pewnością różne tradycje religijne zawierają i ofiarowują elementy religijności, które pochodzą od Boga” (DI 21). Dlatego też, precyzując stanowisko Kościoła katolickiego, Kongregacja Nauki Wiary stwierdza: „Kościół traktuje inne religie świata z prawdziwym szacunkiem, lecz równocześnie odrzuca stanowczo postawę indyferentyzmu, nacechowaną relatywizmem religijnym, który prowadzi do przekonania, że jedna religia ma taką samą wartość, jak inna. Jeśli jest prawdą, że wyznawcy religii niechrześcijańskich mogą otrzymać łaskę Bożą, jest także pewne, że «obiektywnie» znajdują się oni w sytuacji bardzo niekorzystnej w porównaniu z tymi, którzy posiadają w Kościele pełnię środków zbawienia” (DI 22). Jednak ci ostatni swoją uprzywilejowaną pozycję zawdzięczają szczególnej łasce Chrystusa, a za jej niewykorzystanie będą tym bardziej surowo sądzeni (por. DI 22).


Podsumowaniem refleksji dotyczącej dialogu Kościoła katolickiego z religiami niechrześcijańskimi w dobie współczesnej niech będą następujące słowa Deklaracji Kongregacji Nauki Wiary: „«Równość», będąca podstawą dialogu, dotyczy równej godności osobistej partnerów, nie zaś treści doktrynalnych ani tym bardziej Jezusa Chrystusa – Boga, który stał się człowiekiem – w odniesieniu do założycieli innych religii. Kościół bowiem, powodowany miłością i poszanowaniem wolności, musi troszczyć się przede wszystkim o przepowiadanie wszystkim ludziom prawdy objawionej w sposób definitywny przez Pana oraz o głoszenie konieczności nawrócenia się do Jezusa Chrystusa i zjednoczenia się z Kościołem przez chrzest i inne sakramenty, co jest warunkiem pełnego uczestnictwa w komunii z Bogiem Ojcem, Synem i Duchem Świętym” (DI 22).
 

  1 2 3
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.17

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jazmig 18:58:55 | 2009-10-27
Nie dziwię się lefabrystom, że mają duże wątpliwości co do uchwał Vaticanum Secundum.

1. Buddyzm nie jest religią, jest co najwyżej filozofią. Budda nigdy nie twierdzi, że jest Bogiem, on ogłosił drogę do osiągnięcia nirwany, wcale nie twierdził, że jest to droga do Boga. Z tego wynika, że wyznawczy buddyzmu nie wierzą w żadną odmianę Boga.

2. Judaizm - niewątpliwie żydzi wierzą w tego samego Boga, co chrześcijanie, odrzucają jednak Jezusa, jako Syna Bożego, a w Talmudzie piszą, że Jezus po śmierci został umieszczony w piekle i gotowany jest w odchodach. W jaki sposób jakikolwiek żyd miałby dostąpić zbawienia, skoro widzi Zbawiciela w piekle i w odchodach?

3. Islam - być może Allah to Pan Bóg, ale kim jest Mahomet? Dla muzułmanów Jezus jest jednym z proroków pośledniejszego sortu, a jedynym wielkim prorokiem jest Mahomet. Tylko miłosierdzie Boże może sprawić zbawienie jakiegoś muzułmanina.

4. Szamanizm - tutaj w ogóle nie ma mowy o jakimkolwiek Bogu, są za to różnego rodzaju bóstwa, szkopuł w tym, czym są te bóstwa? Jeżeli pochodzą z nieba, to dlaczego nie prowadzą swoich wyznawców do Trójcy Świętej? Powiedzmy Te wierzenia nie pochodzą od Boga i nie mają z Nim związku.

5. Shinto - podobnie jak w pkt. 4.

6. Hinduizm - jak pkt 4. Ja też czytałem Bhagawat Gitę, księgę o Śri Caitanii i jeszcze kilka hinduistycznych ksiąg. Hinduizm głosi, że człowiek pojawia się na Ziemi (i innych planetach) w postaci, jaka jest skutkiem jego postępowania w poprzednim życiu. Stąd system kastowy - skoro ktoś się urodził w kaście niedotykalnych, to nie ma prawa zmieniać swojej kasty, ponieważ ponosi skutki swojego poprzedniego życia Ta religia nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, natomiast ma wiele wspólnego z demonami, o których wiele razy wspmina.

Ja rozumiem pragnienie uczestników VS nawiązania jakichś stosunków z przedstawicielami innych religii, ale to nie usprawiedliwia wypisywania oczywistych andronów!

Oceń 4 1 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?