"Jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w Tobie"

Posłaniec

Chrystus przewidując trudności z jakimi zmagać się będą chrześcijanie, modli się dla nich o jedność doskonałą, wzorowaną na Trójcy Świętej: “jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w Tobie […] aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy" (J 17, 21-22).

 

Zachowanie idealnej jedności eklezjalnej wydaje się w rzeczywistości ziemskiej niemożliwe do zrealizowania. Napięcia, pycha i brak miłości wśród uczniów Chrystusa doprowadziły w ciągu wieków do rozbicia jedności chrześcijańskiej i powstania wielu Kościołów oraz Wspólnot chrześcijańskich. Do najbardziej bolesnych podziałów doszło w XI stuleciu (podział na chrześcijaństwo wschodnie - prawosławie i zachodnie - łacińskie) i w XVI wieku (reformacja). Odczuwany wśród chrześcijan ból spowodowany rozdarciem, stopniowo prowadził do coraz większego pragnienia zjednoczenia się.


Troskę o jedność Kościoła wyrażają terminy “ekumenizm" i “ekumeniczny". Pochodzą one od greckiego oikoumene, które pierwotnie odnosiło się do obszaru kultury helleńskiej, wskazując na używanie tego samego języka oraz kierowania się tymi samymi wierzeniami. Podczas istnienia cesarstwa rzymskiego pojęcie “ekumenizm" pokrywało się z polityczno-prawnym porządkiem imperium, mającym uniwersalne ambicje.


W oficjalnym języku Kościoła termin “ekumenizm" pojawił się po raz pierwszy - na kilka wieków przed schizmą wschodnią - w uchwałach Soboru w Konstantynopolu (381 rok), który tego sformułowania użył w określeniu poprzedniego Soboru z Nicei (325 rok). Od IV wieku przymiotnik “ekumeniczny" używany był na określenie prawd wiary i norm prawnych, mających charakter uniwersalny i obowiązujących zarówno w Kościele wschodnim jak i zachodnim.


W drugiej połowie XVIII wieku pojawiają się pierwsze oznaki rzeczywistego poszukiwania sposobów przezwyciężenia podziałów kościelnych. Kulturowe i duchowe prądy Oświecenia czy też Liberalizmu wraz ożywioną działalnością misyjną w Azji i Afryce, inspirowały międzywyznaniowe porozumienia, szczególnie w pietystycznych kręgach protestanckich. Oddziaływanie na tych samych terenach misjonarzy, należących do różnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, skłaniało do porozumiewania się, a nawet współpracy w niektórych dziedzinach.


Ważną rolę dla współpracy wspólnot chrześcijańskich spełniła Pierwsza Światowa Konferencja Misyjna, która odbyła się w Edynburgu w 1910 roku. Podczas tego spotkania przedstawiciele towarzystw misyjnych poszukiwali możliwości współpracy misyjnej. Konferencja ta uznawana jest za początek współczesnego ruchu ekumenicznego. W 1927 roku zebrała się w Lozannie Światowa Konferencja Kościołów do Spraw Wiary i Ustroju Kościelnego, gdzie około czterystu przedstawicieli ze 108 Kościołów i wspólnot chrześcijańskich rozważało zagadnienia związane z jednością, posłannictwem, istotą, podstawami wiary, instytucją, sakramentami i jednością Kościoła.


Bolesne doświadczenia z II wojny światowej: ewakuacje, wypędzenia, więzienia, obozy koncentracyjne, przymusowe obozy pracy, cierpienia, głód i prześladowania, prowadziły do solidaryzowania się chrześcijan należących do różnych Wspólnot wyznaniowych. Z wielu regionów świata słychać było głośne wołanie o przywrócenie widzialnej jedności chrześcijan. W roku 1948 w Amsterdamie została powołana Światowa Rada Kościołów przez przedstawicieli 147 Kościołów protestanckich i prawosławnych z 44 krajów. Bazę doktrynalną Światowej Rady Kościołów sformułowano na III Zgromadzeniu Ogólnym w New Delhi. Do organizacji tej mogą należeć Kościoły, które “zgodnie z Pismem Świętym wyznają, że Pan Jezus Chrystus jest Bogiem i Zbawicielem, i dlatego dążą wspólnie do wypełnienia tego, do czego są powołane ku chwale Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego".


Stosunek Kościoła rzymskokatolickiego do ruchu ekumenicznego dążącego do jedności chrześcijan we współpracy z innymi Kościołami ulegał stopniowym zmianom. Pierwszym papieżem, który zagadnienie jedności uznał za zasadniczy motyw swego posługiwania jest Leon XIII (1878-1905). Nowością w tym pontyfikacie jest wyeliminowanie z oficjalnego języka Watykanu określenia “schizmatyk" czy “heretyk" oraz prośba o pojednanie i zjednoczenie. Papież ten z szacunkiem wyrażał się o tradycjach teologicznych i liturgicznych Kościołów prawosławnych. Zajmował się też Kościołem anglikańskim, a u protestantów dostrzegał wspólne dobro, jakim jest Biblia.

1 2  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.5

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

robert.kozuchowski 09:45:49 | 2010-01-18
To dawny wpis, ale witamy na naszym portalu Świadka Jehowy. Co do Trójcy w Piśmie oraz Niepokalanego poczęcia Maryi, bardzo chętnie podam.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

[email protected] 22:18:32 | 2009-10-23
"..a nich zaś największa jest Miłość" 1Kor.13
tylko w Miłości możemy poznać Boga, możemy poznać ludzi...nawet wiara co góry przenosi jest tylko drogą do Miłości. Bóg jest Miłością kiedy to zrozumiemy nie będziemy już mówić o ŻADNEJ religii....

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

[email protected] 21:37:09 | 2009-10-23
Jana 17:21,22:
"żeby oni wszyscy byli jedno, tak jak ty, Ojcze, jesteś w jedności ze mną, a ja jestem w jedności z tobą, żeby i oni byli w jedności z nami, by świat uwierzył, żeś ty mnie posłał. 22 Ja też dałem im chwałę, którą ty mi dałeś, żeby byli jedno, tak jak my jedno jesteśmy"
Nie ma tu oczywiście mowy o Trójcy. Potwierdzaja to nastepne wersety:
" Ja w jedności z nimi, a ty w jedności ze mną, żeby byli doprowadzeni do doskonałej jedności, aby świat poznał, żeś ty mnie posłał i że ich umiłowałeś, tak jak umiłowałeś mnie"(Jana 17:23).
Jeśli tam jest mowa o Trójcy to według kolejnego wersetu trzeba by mówić o "wielości" kolejnej i kolejnej dodając co i rusz kolejną osobe.
To modlitwa Jezusa do swego Ojca, który jest w niebie, a on na ziemi.
Czy naprawdę te kolejne wersety potwierdzają istnienie Trójcy. Po co Jezus modliłby sie do Ojca, jeśli on sam jest z Bogiem niejako w Trójcy?
Jezus modlił się dalej:
"by gdzie ja jestem, również oni ze mną byli, aby zobaczyli mą chwałę, którą mi dałeś, ponieważ umiłowałeś mnie przed założeniem świata.
Ojcze, który jesteś prawy, świat wcale cię nie poznał, ale ja cię poznałem, a oni poznali, żeś ty mnie posłał.
I dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać, żeby miłość, którą mnie umiłowałeś, była w nich, a ja w jedności z nimi"(Jana 17:24-26)..
Na początku Bóg Jehowa był sam, potem stworzył swego Syna Jezusa, a dalej po jakimś czasie stwarzał kolejne dzieła - Wszechświat i człowieka, jednak przez Jezusa i dla Jezusa.
O trójcy nigdzie w Biblii nie ma, ani nawet takiego słowa "Trójca" nie ma.
Warto o tym pomyśleć.
Pozdrawiam

Oceń odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook