Heretycy mają się dobrze

"Nie każdy, który mi mówi "Panie, Panie" wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, który spełnia wolę Ojca mego, który jest w niebie"(Mt 7, 21).


Herezja to według greckiego źródłosłowu "wybór". I to bardzo specyficzny. Z jakiejś jednolitej, niepodzielnej całości człowiek wybiera sobie drobny wycinek i dekretuje, że to pełnia prawdy. Innymi słowy, herezja stanowi część prawdy, która staje się błędem, jeśli uważana jest za prawdę całkowitą. A więc jest to droga na skróty - budowanie domu na piasku.


Biorąc pod uwagę ten pierwotny sens, Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii o heretykach. Istnieją ludzie, którzy deklaratywnie uznają Chrystusa, a w rzeczywistości przyjmują tylko część nauki głoszonej przez Niego, najczęściej tę najbardziej smakowitą. Ochoczo więc słuchają, przytakują, okazują zachwyt, podziwiają, próbują się przypochlebić. I sądzą, że i tak zdobywają się niemalze na heroizm. Dalej nie idą. Nie mają takiego zamiaru. De facto traktują słowo jako piękny manifest, ale tylko dla ucha. Oddzielają słuchanie słowa od jego wypełnienia.


Trzeba jednak uściślić, iż nie chodzi tutaj o tych, którzy się starają, idą slalomem między tym, co białe i czarne. Tych, którzy próbują, ale czasem im nie wychodzi. Upadają i powstają, ale wciąż wierzą, że kiedyś się uda. Nie odrzucają słów, ale nie potrafią ich jeszcze w pełni wdrożyć w życie.


Nie chodzi również o cyników, którzy zniechęcili się ponawianymi próbami albo odrzucili Ewangelię już na starcie, stwierdzając, że właściwie cała ta Dobra Nowina jest nic niewarta. W dodatku ciągle ją obśmiewają lub szydzą z tych, którym na życiu zgodnym z wiarą zależy. Nie silą się więc nawet na udawanie i zachwyty. Uważają, że nie da się żyć Ewangelią, ponieważ przedłożyli inne wartości, łatwiej osiągalne i dające szybszą satysfakcję, niż to mozolne budowanie fundamentów. Albo chcieli sami dosięgnąć najwyższej poprzeczki, bo mieli w głowie fałszywe wyobrażenie o doskonałości i się o nie rozbili.


Współcześni "heretycy" to ludzie, którzy również twierdzą, że wierzą, tyle że w okrojonym zakresie. Nie porzucają zupełnie wiary, bo wtedy staliby się apostatami. Nie buntują się otwarcie przeciwko Kościołowi. Raczej sądzą, że wystarczy zgadzać się z treścią słowa, uznawać, że Bóg istnieje, że Chrystus jest ważną religijną osobistością, że jest Mesjaszem, godnym naśladowania wzorem, że trzeba zachować tradycje religijne itp. Ale podchodzą do Niego oraz Ewangelii selektywnie i z dystansem. Z bogatej palety Słowa Bożego dobierają to, co schlebia gustom, co za bardzo nie przeszkadza w życiu, nie drażni i w sumie niczego nie wymaga. Uspokaja, daje poczucie, że "coś" religijnego jednak się robi, ale nie przesadzajmy. Nie pozwólmy się ogłupić. W końcu każdy człowiek ma swój rozum. Ta postawa często wyraża się również w zbitce słownej: "wierzący niepraktykujący". Oczywiście, pod mianem praktyk rozumie się tutaj głównie "chodzenie do Kościoła", a nierzadko także brak związku między wyznawaną wiarą a codziennymi wyborami. Jezus przestrzega przed taką postawą.


Tacy wierzący różnią się jednak od heretyków znanych z historii, którzy bywali niedościgłymi przykładami gorliwości, oddawali życie za swe przekonania, namiętnie i żarliwie wyznawali skrupulatnie dobrany system wierzeń i rytuałów. Często wchodzili w skrajności, ascetyczne surowości, piętnowali wypaczenia. I nie dali się w niczym przejednać.


Wybiórczy chrześcijanin, który wierzy tylko ustami, skłonny jest do rozmywania i gry pozorów, bez większych oporów ulega kompromisom, ponieważ nie ma korzeni. A te zapuszcza się właśnie przez czyny. Czasem przywdziewa szatę "postępowej nowości". Niestety, łatwo wycofuje się, gdy tylko poczuje podmuch silniejszego wiatru przeciwności.

 

W przypowieści o budowaniu domu na piasku lub na skale Chrystus chce powiedzieć, że słowa przyjęte jako wiadomość, są ulotne jak pył i ruchome jak nadmorskie wydmy. Dopiero słowa zamienione w czyn cementują i hartują człowieka. Na tym świecie tylko w ten sposób Bóg kontynuuje dzieło Wcielenia. Nie inaczej.
 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.78

Liczba głosów:

27

 

 

Komentarze użytkowników (19)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~enuma 22:55:05 | 2013-04-22
OJ mają się dobrze, mają. Także w Polsce.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~rycerz JCHK 12:07:36 | 2011-12-14
A co powiesz i pastorale który trzyma Papież WIELKI Jan Paweł II czy nie ma tam herezju a może powiem więcej symboli szatańskich,a mianowicie: krzyz z opadającymi ramionami,ręce tej karykatury /bo to nie jest Jesus/ tworzą trójkąt równo ramienny a to oznacza 3x60 i daje nam koło czyli złamany krzyż wpisany w koła i dalej daje nam symbol szatana 666 kto jest autorem tej ochydy.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

anonim 12:18:27 | 2011-12-02
Ef 4:5 "Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest."
Czy jest na świecie dwóch ludzi o jednej wierze??


Możliwe. Nota bene wiara jest przede wszystkim mocą sprawczą, a nie zestawem poglądów kwalifikujących do jakiejś grupy.

Czy ów cytat z Pawła zmutowali nazisocjaliści na Ein Volk, ein Reich, ein Fuhrer? Niewątpliwie mieli wielką wiarą, zwłaszcza Adolf Hitler. Prowadziła go i chroniła jakaś opatrzność... Wielką miał wiarę, charyzmę ów cezar, ale użył jej diabolicznie - by dzielić i niszczyć. Szkoda. Mógł zostać artystą. Szkoda, że UE nie powstała przed wojnami światowymi. Niby ludzie bardziej wierzyli (inne znaczenie wiary) w Boga, a mniej się miłowali niż w obecnym, zlaicyzowanym, kosmopolitycznym świecie, gdzie nie ma Greka ani Żyda, ale wszyscy stanowimy jedno. "Jedno jest Ciało i jeden Duch..." (Ef 4,4).

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ej 11:10:29 | 2011-12-02
Zatem, jeśli nie twierdzisz, to co zakładasz?(tylko nie pisz że gacie;) że jest tą wolą Bożą?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

brat_robot 11:03:41 | 2011-12-02
bracie robocie
jak wnioskuję z Twoich wypowiadzi, Ty odczytujesz indywidualnie co tą wolą jest. I jesteś w tym nieomylny. Nie potrzebujesz korzystać z wiedzy i doświadczenia innych, ponieważ masz swój namysł.


Coś w tym jest, chociaż nie twierdzę, że jestem nieomylny i swojej woli nie narzucam innym. Nie twierdziłem na przykład nigdy, że Ziemia jest płaska i przeciwne twierdzenia to grzech i obraza boska ;) Jeśli chcesz polegać na sumieniach biskupów zamiast na własnym - Twoja sprawa. Niektórzy lubią być do końca życia prowadzeni za rączki.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~namysł 09:59:19 | 2011-12-02
bracie robocie
jak wnioskuję z Twoich wypowiadzi, Ty odczytujesz indywidualnie co tą wolą jest. I jesteś w tym nieomylny. Nie potrzebujesz korzystać z wiedzy i doświadczenia innych, ponieważ masz swój namysł.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

brat_robot 09:48:14 | 2011-12-02
 "Nie każdy, który mi mówi "Panie, Panie" wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, który spełnia wolę Ojca mego, który jest w niebie"(Mt 7, 21).


Pytanie, kto odczytuje, co tą wolą jest. Jak rozumiem, w KK zwykły człowiek ma być biernym odbiorcą spijającym z ust biskupów interpretacje Woli Ojca. Własny namysł i własna droga do Boga jest zakazana, bo wymyka się kontroli hierarchii?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Nisa 11:56:45 | 2011-12-01
cytat z felietonu ojca: "Ta postawa często wyraża się również w zbitce słownej: "wierzący niepraktykujący". Oczywiście, pod mianem praktyk rozumie się tutaj głównie "chodzenie do Kościoła", a nierzadko także brak związku między wyznawaną wiarą a codziennymi wyborami. Jezus przestrzega przed taką postawą."

 - Chodzi raczej o "praktykujących płytkowierzących", a nie "wierzących niepraktykujących". Bo ci, co twierdzą, że wierzą (nawet wybiórczo) i mimo to wybierają chodzenie do kościoła, jakoś tam praktykują. Mają potencjalną możliwość się przebudzić w zanym Bogu momencie, gdyż przychodzą słuchać Słowa Bożego, a Ono ma moc zmieniać. Już samo pójście na Mszę jest ich dobrym czynem. Więc raczej ten "wybiórczy chrześcijanin" jakieś korzonki ma, aczkolwiek kruche, jednak zapuszczające się pod kloszem miłosiernego Boga. 
Nisa

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~katolik 11:22:17 | 2011-12-01
Ef 4:5 "Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest."
Czy jest na świecie dwóch ludzi o jednej wierze??

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Beniamin 10:39:58 | 2011-12-01

Katolików jest garstka.
 


Kroczących w jedynie słusznej prawdzie jest garstka to nic odkrywczego to twierdzenie charakterystyczne dla wszystkich sekt

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?