Czy wymóg celibatu księży ma swoje źródło w Jezusie?

(fot. J Walters / Shutterstock)

To jedno z najlepszych wyjaśnień tego, jak Jezus odnosił się do kwestii celibatu i jak wymaganie przyjmowania go przez księży w Kościele katolickim możemy rozumieć dzisiaj.

 

Jedyny tekst na temat celibatu przypisywany bezpośrednio Jezusowi, to fragment o tych, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni, znajdujący się tylko u Mateusza 19, 12. Jeśli rzeczywiście pochodzi on od historycznego Jezusa, może stanowić pewną obronę Jego własnego stylu życia. Poza tym, ani On, ani Jego przeciwnicy nie przejawiają żadnego zainteresowania tą sprawą. Istotną tezą w tym tekście jest to, że celibat jest dobrowolnie dany i dobrowolnie przyjęty: "Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane" (w. 11). 

 
 
By podkreślić tę tezę, jest to powiedziane przed stwierdzeniem o bezżennych, a potem powtórzone na końcu: "Kto może pojąć, niech pojmuje!" (w. 12d). Podobnie Paweł mówi do Koryntian w swych pouczeniach na temat słuszności i potrzeby małżeństwa: "Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja [tzn. w celibacie], lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki" (1 Kor 7, 7). Paweł woli, żeby wszyscy pozostali takimi, jakimi są, "przemija bowiem postać tego świata" (7, 3 lb), tj. ostateczne nadejście końca jest bliskie. Tak więc zarówno dla Jezusa, jak i Pawła kwestia celibatu łączy się z nadejściem Królestwa Bożego w specyficznym kontekście ich działalności. Żaden z nich nie ma na myśli rozwoju kapłaństwa, jakie znamy obecnie.
 
Na ten rozwój wielki wpływ mial fakt, że koniec nie nadszedł, a Kościół stanął wobec potrzeby rozwijania i udoskonalania swych struktur wewnętrznych. Kiedy Kościół przetrwał ostre prześladowania II i III wieku i stal się około 381 roku religią panującą cesarstwa, monastycyzm z właściwą mu idealizacją dziewictwa, zastąpił męczeństwo jako uprzywilejowaną formę świadectwa, czyli bycia oddanym chrześcijaninem.
 
 
W pierwszym tysiącleciu byli zarówno bezżenni (zazwyczaj mnisi i zakonnicy), jak i żonaci kapłani i biskupi. Kościoły prawosławne nadal kontynuują tę tradycję. Obowiązkowy celibat dla wszystkich kapłanów w zachodnim Kościele rzymskim został na trwałe ustanowiony w XII wieku. Jednakże, chociaż celibat jest powiązany z kapłaństwem, Kościół zawsze nalegał, że musi on być dobrowolnie dany i dobrowolnie przyjęty. Dla obecnych kapłanów, inspiracja i motywacja musi być taka sama jak Jezusa i Pawła: oddanie powołaniu, które Pan dal każdemu z nich. 
 

Kim są kapłani dzisiaj?

 
Zarówno kapłaństwo, jakie znają rzymscy katolicy, jak i zorganizowany rabinat, jaki znają ortodoksyjni Żydzi, rozwinęły się po czasach Jezusa, z powodu zmienionych potrzeb i okoliczności historycznych. Dla obydwu, momentem krytycznym było zburzenie świątyni w Jerozolimie w 70. roku po Chrystusie. Dla Żydów nośnikiem ich tradycji stali się rabini (spadkobiercy uczonych w Piśmie i faryzejskich interpretatorów Prawa za czasów Jezusa). Dla chrześcijan nośnikami tradycji stali się biskupi jako spadkobiercy apostolskich i proroczych interpretatorów Ewangelii po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa.
 
Jeżeli chodzi o Jezusa, w całym Nowym Testamencie jest tylko jeden tekst, który rozwija myśl o Jego kapłaństwie, mianowicie List do Hebrajczyków. Jezus jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka (to jest nieznanego i tajemniczego pochodzenia, lecz wieczny: Hbr 7, 1-3), który poprzez swą śmierć i wywyższenie na prawicę Boga raz na zawsze przeszedł przez świątynię i tak położył kres kapłaństwu lewickiemu Starego Testamentu (4, 14-7, 28). W istocie Jezus złożył raz na zawsze ofiarę, która położyła kres potrzebie dalszych ofiar i - skutkiem tego - potrzebie nieustającego kapłaństwa (8, 1-10, 39). "Ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie" (9, 12; zob. 9, 25-26; 10, 11-14). Tak więc Chrystus jest zarówno kapłanem jak i ofiarą, która położyła kres potrzebie jakiejkolwiek innej.
 
Kapłaństwo chrześcijańskie musi zawsze siebie pojmować jako sakramentalne ucieleśnienie kapłaństwa samego Chrystusa, a nie jako kapłaństwo nowe lub inne, lub nawet nieustające. Chrystus jest jedynym i wyjątkowym arcykapłanem za sprawą swej śmierci i zmartwychwstania. Jezus podczas swej działalności historycznej w żadnym sensie nie może być określany jako kapłan, to znaczy nie należał On do kapłaństwa lewickiego tego okresu. Nie może być też nazywany rabinem w późniejszym technicznym znaczeniu uczonego w Prawie. Jednakże, nazywano Go "nauczycielem" (rabbi) w ogólnym znaczeniu kogoś, kto głosi słowa mądrości. Był po prostu świeckim Zydem, i to jeszcze z nieznanej i zacofanej wioski zwanej Nazaret. Lecz, jako taki, stanowił ogromne zagrożenie dla stróżów sakralnej władzy i autorytetu, zwłaszcza kapłanów i arystokracji świątynnej. I rzeczywiście, arcykapłani, uczeni w Piśmie i starsi pytają Go: "Jakim prawem to czynisz?" (Mk 11, 28). 
 
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.25

Liczba głosów:

81

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt