Konferencja: "Myśl europejska Jana Pawła II"

Budowa jedności Europy na duchowych wartościach, które ją ukształtowały, odnosi się także do procesu jej politycznej integracji w ramach Unii Europejskiej - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas konferencji "Myśl europejska Jana Pawła II", która odbyła się 19 października w Belwederze.

 

Podczas konferencji wybitni znawcy papieskiego nauczania prezentowali wkład Jana Pawła II w proces integracji europejskiej. Zastanawiali się także nad konsekwencjami politycznymi nauczania bł. Jana Pawła II dla dzisiejszej Europy. Gośćmi spotkania byli m.in. Hanna Suchocka, Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej i nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore. Specjalne przesłanie do uczestników konferencji przesłał prof. Joseph H. H. Weiler, dyrektor Global Law School z New York University.

Kard. Kazimierz Nycz powiedział, że "Papież o Europie myślał, o Europę się troszczył i ciągle przypominał warunki, które muszą być spełnione, aby Europa rzeczywiście była jednością prawdziwą".

Metropolita warszawski podkreślił, że ze sfery działań jakie papież podejmował na rzecz Europy i Polski w Europie należy przypomnieć to, co miało niezwykle ważne znaczenie w latach 2002-2004. "Kiedy w jakimś sensie w Polsce ważyły się losy naszej przynależności do wspólnoty, kiedy jego stanowczy i jednoznaczny głos wobec tych wszystkich obaw i lęków, często nieuzasadnionych, był głosem decydującym i to nie tylko dla Polaków mieszkających w kraju i za granicą, ale także był głosem decydującym dla duchowieństwa i w pewnym sensie dla Konferencji Episkopatu Polski - przypominał kard. Nycz. - Nie można tego wymiaru działalności papieża Jana Pawła II zapomnieć.

Ten papież o Europie myślał, o Europę się troszczył i ciągle przypominał warunki, które muszą być spełnione, aby Europa rzeczywiście była jednością prawdziwą. Sądzę, że w wielu wypadkach owe warunki, o których przypominał, są nadal ważne, szczególnie dzisiaj, kiedy natrafiamy na takie czy inne problemy, nie tylko gospodarcze" - stwierdził metropolita warszawski, dodając, że obecnie zdajemy sobie sprawę, że Jan Paweł II stawał się prorokiem w dziedzinie spraw europejskich. - "W tym sensie prorokiem, że niespełnienie tych warunków do końca sprawia, że mamy takie a nie inne trudności z naszą europejską solidarnością" - powiedział kard. Nycz.

Prezydent Komorowski nazwał Jana Pawła II jednym z najbardziej znaczących współczesnych myślicieli, a "cała myśl społeczno-polityczna papieża to niezwykłe źródło inspiracji: dla ludzi nauki - do prowadzenia pogłębionych badań, dla polityków - jako punkt odniesienia bieżącej aktywności publicznej".

- Warto do tego dziedzictwa wracać, a czas sprawowania przez Polskę, jeszcze w najbliższych miesiącach, prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, a także zbliżające się pierwsze liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II jest do tego szczególnie dobrą okazją - stwierdził prezydent Komorowski.

Prezydent przypomniał, że mówiąc o Europie Jan Paweł II powracał do czasów kształtowania się narodów europejskich, do procesów nierozerwalnie związanych z ich ewangelizacją. - To coś, co zostało w nas wszystkich bardzo silnie zakorzenione. Od czasów aktywności papieża w przypominaniu korzeni historyczno-duchowej natury naszego kontynentu, jesteśmy także dziś wrażliwi na to, jacy jesteśmy. Stąd bierze się pytanie o odmienności świata zachodniego i wschodniego, gdzie są elementy podobieństwa i wspólnoty - mówił prezydent.

Zdaniem Bronisława Komorowskiego, Jan Paweł II świadomie powracał w swoich wystąpieniach do dziejów kształtowania się narodów europejskich. - Tożsamość Europy widział w chrześcijaństwie stanowiącym wspólny korzeń, z którego wyrosła i dojrzała cywilizacja, kultura Starego Kontynentu, jej dynamika, przedsiębiorczość czy też zdolność do pozytywnej ekspansji na inne kontynenty - podkreślił prezydent. - Rozumiał przez to dzielenie się bogactwem doświadczenia ducha - dodał.

Jak stwierdził prezydent, na tożsamość Europy składają się według Jana Pawła II wspólne, charakterystyczne dla niej wartości chrześcijańskie i humanistyczne, poszanowanie godności osoby ludzkiej, głębokie przywiązanie do sprawiedliwości, wolności i pracowitości, duch inicjatywy, miłość rodzinna, szacunek dla życia, tolerancja, pragnienie współpracy i pokoju.

- Jednocześnie papież zwracał uwagę, że w konsekwencji zanegowania istnienia Boga oraz ograniczenia wolności religijnej Europa, stojąca na progu trzeciego tysiąclecia, znajduje się w kryzysie - zauważył Bronisław Komorowski. - To także jest ważna wskazówka w czasach, w których widzimy, że kryzysy nieodłącznie towarzyszą naszej zachodniej cywilizacji, opartej o wartości chrześcijańskie - dodał prezydent.

Dalej prezydent zauważył, że Jan Paweł II przypominał o duchowej jedności chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu. - Chyba nie ma polityka, który by nie czynił odniesień do tej wielkiej myśli, opartej w zasadzie o proste spostrzeżenia, że gdzieś na początku Europa wywodziła się z dwóch wielkich tradycji, konkurujących i splatających się ze sobą - uznał Bronisław Komorowski.

Papież przywoływał też świętych patronów Europy: św. Benedykta z Nursji, św. Cyryla i Metodego, zaznaczając ich rolę w kształtowaniu się kultury europejskich społeczeństw - przypomniał prezydent. Jan Paweł II przestrzegał jednocześnie, że jedność Europy nie będzie trwała, jeśli zostanie sprowadzona tylko do wymiaru geograficznego i ekonomicznego. Wskazywał, że jedność ta musi się urzeczywistniać przede wszystkim w harmonii wartości, wyrażających się w prawie i w życiu. - To jest przecież katalog spraw, z którymi w różnych sferach życia publicznego się na co dzień zmagamy - stwierdził prezydent Komorowski. - To pytanie o równowagę między duchem a światem materialnym, prawem pisanym a prawem moralnym - dodał.

- To, że chcemy budować Europę na duchowych wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, odnosi się w takim samym stopniu do idei Europy jako cywilizacyjnej wspólnoty kultury i wiary, jak i do budowania jej nowej jedności w chwili rozpoczęcia jej politycznej integracji - powiedział prezydent Komorowski.

1 2 3 4  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Kinga 08:41:44 | 2011-10-21
"W podsumowaniu dyskusji były premier Tadeusz Mazowiecki zwrócił uwagę, że Europa nie rozumiała Jana Pawła II, ale być może papież również nie rozumiał Europy. Pragnął on, aby jego rodacy przyczynili się do ożywienia chrześcijańskich korzeni Europy, do wniesienia duchowego wkładu we wspólne dziedzictwo. Jest to możliwe pod dwoma warunkami: że będzie to robione nie z pozycji wyższości w stosunku do Europy i nie z pozycji lęku wobec współczesnego świata"

Wniosek jest prosty: Polacy nie przyczynią się do ożywienia chrześcijańskich korzeni Europy, bo tych dwóch warunków nie spełniają i robią wiele, żeby nie spełniać.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Kinga 08:38:00 | 2011-10-21
"Jan Paweł II wspierał pokojowy ruch "Solidarności", co w ostateczności doprowadziło do rozkładu komunizmu bez wojny światowej. Ta polityka doprowadziła do Okrągłego Stołu i pierwszych wolnych wyborów w wolnej Polsce" - powiedział prof. Kłoczowski"

Co na to oszołomy plujące na Okrągły Stół ?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zaiste paradne 23:44:10 | 2011-10-20
Komorowski, publiczny świętokradca bo przyjmujący Eucharystię jednocześnie otwarcie popierający zło (np. in vitro) - wypowiada się na temat myśli europejskiej Jana Pawła II ! Takiego oto wspaniałego "katolika" wyhodował KK w Polsce ! 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~JP II jest dobrze rozumiany ? 20:47:21 | 2011-10-20
Nie jest przywracaniem wartości człowiekowi spychanie go do tego wszystkiego, co zmysłowe, do tych wszystkich rodzajów pożądania, do tych wszystkich ułatwień w dziedzinie zmysłów, w dziedzinie życia seksualnego, w dziedzinie używania. Nie jest dźwiganiem człowieka, nie jest miarą kultury, nie jest miarą europejskości, na którą tak często powołują się niektórzy rzecznicy naszego "wejścia do Europy".
Przede wszystkim my wcale nie musimy do niej wchodzić, bo my w niej jesteśmy.
Pierwszy premier Rzeczypospolitej mówił to w Radzie Europejskiej w Strasburgu: w jakiś sposób zawsze byliśmy i jesteśmy w Europie. Nie musimy do niej wchodzić, ponieważ ją tworzyliśmy i tworzyliśmy ją z większym trudem, aniżeli ci, którym się przypisuje albo którzy sobie przypisują patent na europejskość, wyłączność.
A co ma być kryterium, co ma być kryterium wolności? Jaka wolność? Na przykład wolność odbierania życia nienarodzonemu dziecku?
Moi drodzy bracia i siostry, ja pragnę jako Biskup Rzymu zaprotestować przeciwko takiemu kwalifikowaniu Europy, Europy Zachodniej. To obraża ten wielki świat kultury, kultury chrześcijańskiej, z któregośmy czerpali i któryśmy współtworzyli, współtworzyli także za cenę naszych cierpień. Tu, na tej ziemi kujawskiej, tu, w tym mieście męczenników, to musi być powiedziane głośno. Kulturę europejską tworzyli męczennicy trzech pierwszych stuleci, tworzyli ją także męczennicy na wschód od nas w ostatnich dziesięcioleciach - i u nas w ostatnich dziesięcioleciach. Tak tworzył ją ksiądz Jerzy.
On jest patronem naszej obecności w Europie za cenę ofiary z życia, tak jak Chrystus. Tak jak Chrystus, jak Chrystus ma prawo obywatelstwa w świecie, ma prawo obywatelstwa w Europie, dlatego, że dał swoje życie za nas wszystkich. Ma prawo obywatelstwa wśród nas i wśród wszystkich narodów tego kontynentu i całego świata, przez swój krzyż.
Włocławek, 7.VI.91

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~"Solidarność i duma&quo 18:38:18 | 2011-10-20
 Jerzy Urban - postać tyleż obleśna, co żałosna.  W 1993 roku z wielkim szampanem fetował w sztabie SLD parlamentarne zwycięstwo tej partii. A 9.X. 2011 roku dał buzi Palikotowi.
W TVN 24 od lat pracowicie buduje wizerunek milutkiego, cynicznego grubaska. Łatwo mu to przychodzi, bo w mediach zajętych dorzynaniem moherowych beretów (  większość tych modnie ubranych reporterów ma takie właśnie babcie) nikt nie pyta o rzeczy podstawowe. O rolę w zduszeniu "Solidarności", przywileje w czasie gdy społeczeństwo wepchnięto w upadlające kolejki, morderstwo księdza Jerzego Popiełuszki i innych kapłanów, o setki ludzi złamanych przez esbecję, pobitych w czasie demonstracji. Dziesięć zmarnowanych lat.

Tam gdzie przychodzi Urban, tam pojawia się nie tylko duch tamtych czasów. Pojawiają się także sieci powiązań postesbeckich. To naprawdę nie jest miły starszy emeryt, ale reprezentant tej części komunistycznych panów PRL, którzy w III RP ustawili się najlepiej.

Mamy więc Urbana stojącego przy Palikocie. A przy kim stoi Palikot? Palikot nigdy realnie w Tuska nie uderzył. Tusk nie zrobił nic by kiedykolwiek naprawdę powstrzymać Palikota w rozkręcaniu przez niego przemysłu pogardy, który w istotny sposób przyczynił się do tragedii smoleńskiej. A potem, po 10 kwietnia 2010 roku, zadanie było nowe, ale również jasne - urwać głosy lewicy.

Logiczny układ: Urban przy Palikocie, Palikot przy Tusku. Z prezydentem Komorowskim  stara przyjaźń nigdy nie została odwołana.

Jaki tytuł miała książka Donalda Tuska sfinansowana w 2005 r  przez Janusza Palikota? A tak - "Solidarność i duma". A czyim człowiekiem jest Bronisław Komorowski? A tak, człowiekiem "Solidarności".

I tak sobie teraz będą w czwórkę, z Urbanem pośrodku, rządzili.
 

 M. Karnowski

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~czy to po myśli JP II 17:20:00 | 2011-10-20
Prezydent Komorowski i jego druh Palikot
Podobieństwa:

* I jeden i drugi jest z PO.
* Obydwaj działają na korzyść partii Tuska.
* Niewybrednie atakują PiS i J. Kaczyńskiego.
* Nękali za życia i nadal nękają św. pamięci pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
* Dbają o interesy wierchuszki PO i dzielą naród polski.
Różnice:
* Palikot zwołuje swoją ‘Radę’ z sensem. Chodzi mu bowiem o utworzenie partii politycznej, która da azyl chociażby części wierchuszki PO i jej najekspansywniejszym poplecznikom w postaci mandatu poselskiego, lub poselskiej „ochrony” przed odpowiedzialnością karną za destrukcje uczynioną w państwie polskim na wszystkich płaszczyznach jego funkcjonowania.
* Komorowski zwołuje swoją RBN w okresie przedwyborczym, by pokazać że jest wierny i aktywnie wspiera w walce politycznej PO. Obecna „Rada” dumała nad sprawami bezpieczeństwa transportu wipów. Ale te sprawy już ponad pół wieku temu zostały skutecznie uregulowane na całym świecie. Czyli, Komorowski chce pokazać Polakom jak „mądrze” wyważa już otwarte drzwi. Pewnie liczy na to, że nikt się nie zorientuje, że w ten sposób czynnie uprawia propagandę na korzyść PO i jednocześnie przy pomocy zaprzedanych mu mediów i etatowych komentatorów szkaluje PiS i J. Kaczyńskiego.
2.10.2010

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~JP II- być albo nie być 17:14:43 | 2011-10-20
Byłem, jestem i zawsze będę za życiem; to oznacza, że zawsze byłem przeciwko karze śmierci, byłem zawsze przeciwko aborcji na życzenia, byłem i jestem za in vitro, jestem przeciw eutanazji, będę za testamentem życia - zadeklarował w piątek Bronisław Komorowski.
dwa w jednym jak szampon z odżywką?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Barbara Magdalena 14:37:28 | 2011-10-20
Prezydent Komorowski nie jest wiarygodny, jako ten, co zgłębia papieskie nauczanie. Ani ujawniona w 2010 roku jego alergia na krzyż, ani popieranie "in vitro" - nie wskazują, by pan prezydent przyjął nauki Jana Pawła II. Ale może zaczyna myśleć na ten temat? Może to coś da? Oby!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Podwawelski 14:10:29 | 2011-10-20
....mówił rownież, że nowoczesność winna mieć starodawne cechy a tolerancja nie może przekształcić się w terror tolerancji...

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook