Związki partnerskie sprzeczne z konstytucją?

Projekt ustawy o związkach partnerskich jest sprzeczny z konstytucyjnymi gwarancjami ochrony małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa - piszą członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski w liście skierowanym do Sławomira Piechoty, Przewodniczącego Komisji Rodziny i Polityki Społecznej Sejmu RP.


A oto treść dokumentu przekazanego KAI:

 

Sz. Pan
Sławomir Piechota, Przewodniczący
Komisji Rodziny i Polityki Społecznej Sejmu RP

 

W związku ze skierowaniem do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, projektu ustawy o związkach partnerskich, pragniemy wyrazić swoją opinię w sprawie tego projektu.

Projekt ten może powodować niekorzystny efekt społeczny poprzez zmarginalizowanie małżeństwa i opierającej się na nim rodzinie. Stanowi to szczególne zagrożenie dla dzieci, którym rodzina zapewnia optymalne warunki życia i wszechstronnego rozwoju. Jest on sprzeczny z konstytucyjnymi gwarancjami ochrony małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa (Art.18).


Przez wieki małżeństwo stanowiło fundament rodziny i ładu społecznego. Tam gdzie zostało zdeprecjonowane, pojawiały się na masową skalę takie zjawiska jak samotne wychowywanie dzieci, zwiększenie ich liczby w różnych formach opieki zastępczej, ubóstwo czy przestępczość.

Jeśli, jak przewiduje projekt, podobne prawa i obowiązki jak małżeństwa, uzyskają wszystkie dowolne pary osób pełnoletnich: hetero czy homoseksualnych, to znaczenie małżeństwa zostanie rozmyte i zmarginalizowane. Jednym ze skutków będzie wzmocnienie tendencji do niezawierania i rozpadów związków małżeńskich oraz samotnego wychowania dzieci, które staje się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem, przynoszącym dramatycznie negatywne konsekwencje szczególnie dla dzieci.

Projekt jest upowszechniany jako ten, który ma zapewnić równość i niedyskryminację par, które nie chcą zawrzeć związku małżeńskiego. Tymczasem nikt nie zmusza nikogo do zawierania związku małżeńskiego ani nie sprzeciwia się wyborowi drogi życia w samotności, a prawa tych osób są w Polsce szanowane. Uważamy, że nie wszystkim parom przysługuje taki sam status: tym, które zawierają małżeństwo i rodzinę nastawioną na wychowanie dzieci, właśnie z tego powodu należy się status szczególny. Status ten wynika nie tylko z uprawnień, ale także z obowiązku odpowiedzialności za siebie wzajemnie i za wychowywane dzieci.

Jesteśmy przekonani, że polską racją stanu jest ochrona rodziny i jej fundamentu, jakim jest małżeństwo oraz sprzyjająca temu racjonalna polityka społeczna, która powinna służyć rozwojowi tych podstawowych wspólnot.

Członkowie Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski
Joanna Krupska
Antoni Szymański
Paweł Wosicki

Warszawa, 9.08.2011 r.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (7)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~baba 08:52:59 | 2011-08-10
Do Krzysztofa: informacje o stanie zdrowia danej osoby może otrzymać każdy, kto jest do tego upoważniony. Przy przyjęciu do szpitala, czy przychodni wypełnia się specjalną deklarację, w której podaje się wszystkie dane osoby upoważnionej do otrzymywania informacji. W kwestii dziedziczenia: można sporządzić testament na rzecz każdego kogo chce się obdarować po śmierci, darowiznę również można wykonać za życia, więc widać chodzi tu o wspólne rozliczanie się przed fiskusem, którego pozbawione są matka i córka czy ojciec i syn. Nie istnieje zatem przesłanka, aby w tym zakresie zmieniać prawo!!!!!!!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Krzysztof 18:47:09 | 2011-08-09
 Ludzie kochani a gdzież tu mowa, ze zwiazek partnerski to małżeństwo? To dwie rózne sprawy. Chodzi o załatwienie prawne podatków, spadków i informacji medycznej dla dwóch osób które chcą być razem I nic wiecej. I nikt obecnie nie zabrania mieszkac razem dwóm kobietom czy dwóm mezczyznom.Chodzi tylko o aspekty prawne.
O zadnym seksie tutaj mowy nie ma. A wy juz dorabiacie nie wiadomo co. "Głodnemu chleb na myśli" czy co?
Owszem "babo" córka z matką mieszkajaca czy ojciec z synem nie moga się wspólnie rozliczać za to moga dziedziczyc bez ograniczeń , robić darowizny i miec informację medyczna "gdyby coś".

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~radomianka 17:47:05 | 2011-08-09
@baba
ilość wykrzykników i znakow zapytania, jakie wstawiłaś, wskazuje, że generalnie ciężko Ci się mieści w głowie, że ktoś może zrobić w swoim życiu coś, na co Ty byś się nigdy nie zdecydowała. W sumie to Ci zazdroszczę, bo tacy jak Ty nigdy nie przestaną się dziwić, że ludzie są tacy różni...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~baba 17:38:29 | 2011-08-09
Dwóch mężczyzn niehomoseksualnych mogłoby zawrzeć związek partnerski?????? To chyba jakieś nieporozumienie!!!!!!! Chyba, że chodzi, aby wspólnie się rozliczać!!! Dwóch mężczyzn heteroseksualnych (kompletna bzdura!!) w związku partnerskim będzie mogło się wspólnie rozliczać, a ojciec mieszkający z synem nie mogą się wspólnie rozliczać, ani mataka mieszkająca z córką też nie mogą sie wspólnie rozliczać. Widać, geje chcą szerszych praw dla siebie niż mają normalni ludzie. Jeśli to przejdzie, będzie to wielki skandal!!!!!

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

velario 17:18:45 | 2011-08-09
@xan212:
Zgadzam się! Małżeństwo to wspólnota mężczyzny i kobiety.

Projekt ustawy o związkach partnerskich niczego w tym zakresie nie zmienia. 

Dwie wtyczki czy dwa kontakty do siebie nie pasują. Tylko wtyczka i kontakt. Głęboka analogia... wiem :)

A jeżeli dwóm wtyczkom lub dwóm kontaktom pasuje to, że do siebie nie pasują?;-)

Natomiast osobą, które mają problem z tym należy pomóc. Pamiętajmy, że Kościół nie dyskryminuje gejów czy lezbijek. Należy im pomóc. I takie jest stanowisko Kościoła. Jak pomóc? Przez rozmowy z psychologami, życie sakramentalne i kierownictwo duchowe.

Tzn. kto i o czym ma z tymi psychologami rozmawiać? 
Ustawa nie zabrania gejom i lesbijkom, którzy mają problem ze swoją orientacją seksualną, aby szukali stosownej pomocy.  

W ogóle nie rozumiem sensu tej dyskusji. Zwłaszcza, że dotyczy ona ustawy, która niczego nie nakazuje ani też niczego nie zakazuje, więc właściwie w pewnym sensie w sferze wolności jednostki niczego nie zmienia. Bezprzedmiotowym jest też rozważanie, czy związki homoseksualne można zrównywać z małżeństwem, bo projekt ustawy wcale do kwestii orientacji seksualnej się nie odnosi. Związek partnerski będa mogły zawrzeć dwie kobiety albo dwóch mężczyzn, ale nie ma wymogu, by były to osoby homoseksualne.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~xan212 11:30:29 | 2011-08-09
Zgadzam się! Małżeństwo to wspólnota mężczyzny i kobiety. Dwie wtyczki czy dwa kontakty do siebie nie pasują. Tylko wtyczka i kontakt. Głęboka analogia... wiem :) Natomiast osobą, które mają problem z tym należy pomóc. Pamiętajmy, że Kościół nie dyskryminuje gejów czy lezbijek. Należy im pomóc. I takie jest stanowisko Kościoła. Jak pomóc? Przez rozmowy z psychologami, życie sakramentalne i kierownictwo duchowe. My chrześcijanie nie potępiajmy osób, ale czyny homoseksualne! Każdy może się nawrócić, kto jest otwarty na prawdę. Zatem módlmy się za homoseksualistów. Tak im możemy pomóc.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~polak 10:54:57 | 2011-08-09
Małżeństwo, to SAKRAMENTALNY, nierozerwalny związek kobiety i mężczyzny (TYLKO KOBIETY i  MĘŻCZYZNY)!!!!!!!!!! Czasem, niestety, nie jest to związek sakramentalny, bo nie może nim być, ale  małżeństwem niesakramentalnym również jest tylko związek mężczyzny i kobiety!!!!!!! Polacy!!!! nie dajmy się zwariować i pozwolić sobie wmówić, że zwiazek dwóch osób tej samej płci jest małżeństwem, bo to jest kłamstwo i to wstrętne kłamstwo. Geje niech sobie będą, bo zawsze byli, są i będą, ale niech nie przeszkadzają żyć normalnym ludziom i niech nie żądają zmiany definicji małżeństwa!!!!!!!!

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?