Przemienienie Pańskie - źródło radości i pokoju

Gazeta Krakowska

Dziś uroczystość Przemienienia Pańskiego. W liturgii czytamy o tym, że "Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. […] Obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!»" (Mt 17, 1-3. 5).

 

Góra wysoka, osobno - to niewątpliwie Tabor. Widać go z daleka. Dominuje dumnie nad całą okolicą. Z opisu Przemienienia na górze Tabor promieniuje atmosfera radości i chwały. Jest to bowiem zapowiedź Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia Jezusa. W taki sposób Jezus przygotowuje swoich uczniów na zbliżającą się Jego mękę i śmierć.

 

Wygląd przemienionego Jezusa do żywego przypomina opis młodzieńców, którzy ukazali się zalęknionym kobietom przy pustym grobie. Ich lśniące szaty podobne są do lśniąco białego odzienia Chrystusa z góry Tabor. Obłok, symbol chwały Bożej, osłania Jezusa na Górze Przemienienia, tak jak osłoni później Pana wstępującego do nieba z Góry Oliwnej.

 

W naszych pouczeniach religijnych nieco jednostronnie kładziemy nacisk na trudne doświadczenia: na walkę z grzechem, pokonywanie słabości, potrzebę ascezy, znoszenie ciężarów, zapieranie się siebie itp. Może nie dość natomiast dostrzegamy "radość" naszego spotkania z Jezusem: doświadczenie miłości, wolności, przyjaźni, pokoju, nadziei, ukojenia i pocieszenia. Wszak słowo Pana kierowane do nas, choć często napomina nas i karci, jest przecież "słodkie jak miód" (Ez 3, 3).

 

I choć doświadczenie wiary łączy się z niesieniem brzemienia i "jarzmem", to jednak Jezus zapewnia nas, że "Jego jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie" (por. Mt 11, 30). Kiedy Chrystus zapowiedział, że Jego uczniów czeka trud, prześladowanie i smutek, natychmiast dodał, że ich "smutek przemieni się w radość" (J 16, 21).

 

Nierzadko - wbrew naszej woli i wysiłkom - ogarnia nas strapienie, zniechęcenie, poczucie bezsensu. Jezus zaprasza nas, abyśmy w takich chwilach prosili Go o pocieszenie i pokój serca: "Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna" (J 16, 24). Nasza rezygnacja z radości wyrażająca się w tajniej zgodzie na smutek, strapienie i pełzającą rozpacz sprawia, że doświadczenie radości znika niemal z naszego życia. Gdyby w naszym życiu duchowym dominowały nastroje depresyjne i stany zniechęcenia, byłby to znak, że w naszej więzi z Jezusem brakuje wciąż wewnętrznej wolności, zdrowego dystansu do siebie, medytacji słowa Bożego, kontemplacji przemienionego Oblicza Jezusa. Autentyzm naszego życia wiary mierzy się doświadczeniem wewnętrznej radości i pokoju.

 

W dzisiejsze święto Przemienienia Pańskiego pytajmy siebie: Czy Jezus, Jego słowo, Jego miłość pociesza mnie, umacnia, darzy pokojem? Czy doświadczam choćby w minimalnym stopniu, iż jarzmo mojego życia, jakie On sam wkłada na mnie, jest słodkie, a ciężary zsyłane przez Niego na mnie są lekki?

 

Tekst opublikowany w: "Gazeta Krakowska", 6 VIII 2011, s. 2.

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook