Męczennicy z Rosicy - cudowny przykład wiary

Krew męczenników z Rosicy jest nasieniem wiary chrześcijańskiej - powiedział bp Stanisław Budzik w rozmowie z białoruskim katolickim portalem informacyjnym Catholic.by. Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski uczestniczył w uroczystościach dziękczynienia za dar błogosławionych księży-męczenników Jerzego Kaszyry i Antoniego Leszczewicza, które odbyły się 31 lipca w Rosicy - głównym sanktuarium diecezji witebskiej na Białorusi.


Gość z Polski przyznał, że jest już po raz drugi w tym kraju a o męczennikach z Rosicy usłyszał po raz pierwszy w czerwcu 1999 r., gdy Jan Paweł II ogłosił w Warszawie błogosławionymi 108 ofiar II wojny światowej. Jednym z nowo beatyfikowanych był rektor przedwojennego seminarium duchownego w Tarnowie ks. Roman Sitko, który zginął następnie w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, toteż ks. Budzik - będący wówczas następcą męczennika na stanowisku rektora - przyjechał wraz z klerykami na te uroczystości. Wśród nowych błogosławionych byli też obaj kapłani z Rosicy.

 

Zwrócił następnie uwagę, że papież podczas tamtego wydarzenia wezwał wiernych, aby "świadectwo męczenników nie zostało zapomniane" i przypomniał, że wiek XX "można słusznie nazwać czasem męczenników chrześcijańskich, których było być może nawet więcej niż w innych okresach historycznych".

 

Biskup wyraził radość, że mógł wziąć udział w uroczystościach w Rosicy i złożyć hołd obu kapłanom, którzy - solidaryzując się ze swymi parafianami - poszli na śmierć. Zdaniem hierarchy, "dali oni fantastyczne świadectwo - tak, jak niegdyś zrobili to o. Maksymilian Kolbe i ks. Jerzy Popiełuszko" oraz jak uczynili to niegdyś męczennicy pierwszych wieków, "których czcimy dziś w katakumbach rzymskich".

 

Hierarcha poinformował ponadto, że odwiedził już Mińsk i Głębokie, a także wieś Chatyń, której mieszkańców wymordowali Niemcy w czasie ostatniej wojny. Podkreślił, że był wstrząśnięty faktem, iż w latach okupacji zginął co czwarty mieszkaniec tej republiki. - Sprawowanie Mszy św. w Rosicy jest dla mnie szczególną łaską i bardzo się cieszę, że pielgrzymi, którzy tu przybyli, wypełniają apel bł. Jana Pawła II, aby nie zapominać o świadectwie męczenników - dodał bp Budzik. Przypomniał myśl ojców Kościoła, iż krew męczenników jest nasieniem chrześcijaństwa.

 

Nawiązując do wielkich ofiar, jakie w latach totalitaryzmów komunistycznego i hitlerowskiego poniosła miejscowa ludność, sekretarz episkopatu Polski zauważył, że "ziemie te w ten sposób były naznaczone przez całą historię wiary chrześcijańskiej". - Niech krew męczenników rosickich będzie prawdziwie nasieniem, z którego rozkwitnie łaska wiary, odpowiedź na łaskę wiary dla tego narodu, tej społeczności i tego kraju - życzył polski hierarcha.

 

Przypomniał, że chrześcijaństwo jest dziś religią najbardziej prześladowaną na świecie. I chociaż na tych ziemiach i w dzisiejszych czasach nie przelewa się już krwi za wiarę, to jednak "powinniśmy dawać świadectwo, że czasem jest nawet trudniej niż przed wiekami i trzeba mieć odwagę, by świadczyć o wyznawaniu Chrystusa, nawet gdy jesteśmy w mniejszości, a inni nie podzielają naszej wiary". - Dawanie świadectwa o wierze i miłości to cudowne zadanie - podkreślił bp Budzik. Życzył, aby męczennicy z Rosicy, "którzy pozostawili nam taki cudowny przykład wiary, dodawali nam odwagi i miłości, abyśmy należeli do tych, którzy nadal będą nieśli wiarę w świat współczesny". - Bez miłości i wiary nie ruszymy dzisiaj z miejsca - zakończył swą wypowiedź gość z Polski.

 

Oprócz niego w uroczystościach w Rosicy wzięli udział m.in. biskup witebski Władysław Blin, wizytator apostolski dla grekokatolików na Białousi o. archimandryta Jan Sergiusz Gajek, księża marianie, opiekujący się tym miejscem, inni duchowni i siostry zakonne oraz liczni wierni. W czasie liturgii śpiewał chór Filharmonii Białoruskiej.

 

W kazaniu bp Blin zaznaczył, że Rosica jest "źródłem duchowości zarówno dla kapłanów, jak i dla całej diecezji. - Przyjeżdżamy tu, aby zaczerpnąć siły duchowej i brać przykład kapłaństwa od obu tych męczenników: proboszcza i wikarego. Odznaczali się oni bardzo silną wiarą i takiej samej wiary chciałbym życzyć wszystkim Białorusinom, aby dawała ona duszy spokój i szczęście, a potem życie w Królestwie Niebieskim - powiedział ordynariusz diecezji witebskiej. Wezwał pielgrzymów do modlitw o powołania kapłańskie, zwłaszcza na Białorusi Wschodniej.

 

Błogosławieni księża Jerzy (po białorusku Juryj) Kaszyra (1904-43) i Antoni (Antonij) Leszczewicz (1890-1943) pochodzili z Kresów, należeli do Zgromadzenia Marianów. Pracowali duszpastersko na tych terenach, a ostatnią ich placówką była parafia w Rosicy na wschodzie dzisiejszej Białorusi. W okresie niemieckiej okupacji tych ziem nie opuścili swych wiernych i pozostali z nimi do końca. Zginęli z nimi 17 i 18 lipca 1943 r., spaleni żywcem z kilkudziesięcioma osobami w miejscowej stodole. Błogosławionymi ogłosił ich wraz ze 106 innymi ofiarami II wojny światowej Jan Paweł II podczas Mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie 13 czerwca 1999 r.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook