Dariusz Piórkowski SJ: lęk przed wolnością jest duży. Wielu ludzi Kościoła chciałoby jej zabronić

bp Ignacy Dec (fot. Episkopat News / flickr.com)

"Wielu pasterzy chciałoby wiernymi sterować, mówić, co mają robić a czego nie. Wyznaczać im granice. Tworzyć prawa i przepisy. To nie zda już egzaminu" - komentuje słowa bpa Deca jezuita.

 

Przeczytałem obszerne fragmenty kazania bpa Ignacego Deca wygłoszonego w ostatnią niedzielę na Jasnej Górze do uczestników pielgrzymki Radia Maryja. I szczególnie uderzyły mnie te słowa: "Dziś znowu znajdujemy się w rzeczywistości jakby potopu - już nie szwedzkiego czy bolszewickiego, ale potopu ideologicznego, zalewającego Polskę od Zachodu".

 

Biskup w tym ma rację: dobrze wiedzieć, co nam zagraża i jaki wróg stoi u bram. Tyle że wróg nie jest tylko zewnętrzny. Diabeł działa także w Kościele. Ukrywa się za lękiem, pozorami dobra, brakiem rozeznania, bronieniem instytucji dla niej samej, za niepogłębianą formacją, za zwalnianiem wiernych od odpowiedzialności, za większym naciskiem na walkę ze złem niż na czynienie dobra. W historii Kościoła zawsze były jakieś zagrożenia. Dzisiaj jednak, póki co, nikt nie narzuca nam nic na siłę jak podczas potopu szwedzkiego czy bolszewickiego. Możemy wybrać. I tu jest pies pogrzebany.

 

Nie da się stworzyć dzisiaj jakiegoś chrześcijańskiego monolitu. Tęsknota za Europą chrześcijańską w takim kształcie, w jakim ona była przez półtora tysiąca lat, jest już dziś nie do osiągnięcia. Nie będzie tak, czy tego chcemy czy nie, że wszyscy będą tak samo myśleć, to samo wybierać, tak samo się ubierać, tak samo wierzyć. To już nie wróci. Kościół nie będzie noszony w lektyce. Duchowni nie będą całowani przez wszystkich po rękach. Nie, to nie jest wizja apokaliptyczna. To jest przełom i szansa. Owszem, ten stary świat (nie mówię że zły, ale inny) rozsypuje się. A nie wiemy jeszcze, co się z tego zrodzi, bo nie jesteśmy gotowi na tę zmianę. Ona się dzieje na naszych oczach. I stąd tak wielki niepokój, lęk, jak to będzie, co to będzie. To rzeczywiście jest duże wyzwanie. I tu się z bpem Decem zgadzam.

 

Ale nowa chrześcijańska Europa, jeśli powstanie, musi oprzeć się na nieco innych zasadach, choć nie z popiołów. Nie stworzymy sobie jakiejś enklawy, chyba że za murami Jasnej Góry czy innych klasztorów. Nie będziemy mieli świata zredukowanego do kilku opcji, gdzie wszystko będzie wyraźne, jasne i pewne. Nie zakażemy myślenia inaczej niż w Kościele. Nie zlikiwidujemy internetu. Nie zamkniemy ulic dla tych, którzy nie zgadzają się z nami. Wtedy rzeczywiście byłoby łatwiej wierzyć i praktykować wiarę.

 

Biskup Dec pisze, że cywilizacja chrześcijańska opiera się (w kolejności podanej przez kaznodzieję) na: filozofii greckiej, prawie rzymskim i judeochrześcijaństwie. Wiary nie można utożsamiać z cywilizacją (zresztą Kościół katolicki jest powszechny i funkcjonuje nie tylko w ramach tzw. cywilizacji chrześcijańskiej). Ja bym powiedział, że jakaś ciągłość historycznego procesu pozostanie, ale coś musi też umrzeć. Nie da się chrześcijaństwa oprzeć na prawie i filozofii. To nie wystarcza. Dziś potrzeba wspónoty, relacji, wiary zakorzenionej w czymś więcej niż w tradycjach i przynależności. Kultura też niekoniecznie będzie chrześcijańska.

 

Wielość możliwości, także tych niebezpiecznych, bardzo utrudnia życie. I dlatego chrześcijaństwo wymaga nie tyle okopywania się i odgradzania od świata, co uwewnętrzniania, formacji sumienia, uczenia się rozeznania i modlitwy. A odnoszę wrażenie, że nadal wielu pasterzy chciałoby wiernymi sterować, mówić, co mają robić a czego nie. Wyznaczać im granice. Tworzyć prawa i przepisy. To nie zda już egzaminu bez głębszego doświadczenia duchowego. Tylko ono pozwala nie poddać się lękowi i trwać przy chrześcijaństwie w pluralizmie, który jest nieunikniony, choć jest niebezpieczny, jeśli człowiek jest na niego nieprzygotowany. Poszerzenie zasięgu wolności nie jest samo w sobie złe. Może wprawdzie obrócić się na naszą szkodę, i tak niestety bywa, jeśli będziemy opierać się na spontaniczności. Nikt nie każe kupować każdego ciucha, który się zobaczy w galerii handlowej. Problemu nie rozwiąże jednak zamknięcie galerii, bo żądza kupowania tkwi w człowieku. Trzeba formować swoje wnętrze, by nie chcieć rzeczy niepotrzebnych lub nie uzależniać swojej wartości od nich. Zgoda, to znacznie trudniejsze niż pozamykanie wszystkich galerii. To drugie rozwiązanie ciągle jest rozwiązaniem starotestamentalnym, opartym na zewnętrznym prawie, a nie na wewnętrznej przemianie, do której zaprasza Chrystus.

 

Lęk przed wolnością jest duży. Wielu ludzi Kościoła chciałoby po prostu jej zabronić. W "Braciach Karamazow" Dostojewski ustami Wielkiego Inkwizytora, kardynała Sewilli, twierdzi, że Kościół, w przeciwieństwie do Chrystusa, uległ wszystkim trzem pokusom, na które "duch mądry" wystawił go na pustyni: cud, władza, autorytet. Zdaniem Wielkiego Inkwizytora, wolność dla ludzi jest ciężarem, "darem straszliwym" czymś, od czego chcieliby się uwolnić. Według niego Chrystus się pomylił, odrzucając trzy pokusy szatana na pustyni. Przecenia też możliwości ludzi, zbyt wiele od nich oczekuje. Mówi do Chrystusa: "Idziesz do ludzi z obietnicą wolności, której oni w swej prostocie i przyrodzonej skłonności do nieładu nie mogą pojąć, której się boją i lękają, albowiem nie ma i nie było nic bardziej nieznośnego dla człowieka i dla ludzkiej społeczności niż wolność". Kardynał proponuje, że uwolni ludzi od tego ciężaru. I będzie dobrze.

 

Ten potop, o którym mówił bp Dec jest też przejawem wolności, owszem może nie takiej, jakiej chce Chrystus, ale wolności. Bliska mi jest myśl ks. Józefa Tischnera: "Wolność pojawia się nie wtedy, kiedy człowiek grzeszy, ale kiedy wychodzi z grzechu" . Też wolałbym, abym w ogóle nie zgrzeszył i chciałbym, aby inni się nie gubili. Ale niestety się gubimy, błądzimy. To też cena wolności.

 

Tekst ukazał się na profilu facebookowym Dariusza Piórkowskiego SJ:

 

 

Przeczytałem obszerne fragmenty kazania bpa Ignacego Deca wygłoszonego w ostatnią niedzielę na Jasnej Górze do...

Opublikowany przez Dariusz Piórkowski SJ Wtorek, 16 lipca 2019

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

1.07

Liczba głosów:

74

 

 

Komentarze użytkowników (43)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Athanasius 11:02:16 | 2019-07-18
Pius X - Pascendi Dominici Gregis

Kościół: wytwór życiowy kolektywnej świadomości

Jeszcze bujniejsze fantasmagorie snuje szkoła modernistów o Kościele. Oto Kościół miał powstać z podwójnej potrzeby: pierwsza przejawia się w każdym człowieku, zwłaszcza, skoro pozyskał jakieś pierwotne szczególne doświadczenie, a przejawia się w dążności, aby wiarą podzielić się z innymi ludźmi; druga potrzeba występuje, skoro wiara stała się ogólną własnością, zbiorową, aby zrzeszyć się i wspólny skarb zachować, powiększyć i rozszerzyć. Czymże więc jest Kościół? Owocem samouświadomienia zbiorowego, inaczej: zbiorem poszczególnych świadomości, które na mocy permanentyzmu życiowego pochodzą od pierwszego wierzącego, mianowicie dla katolików od Jezusa Chrystusa.

Oceń 1 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Beniamin 20:42:07 | 2019-07-17
Ojcze Dariuszu bardzo dziękuję za ojca felietony,opinie i komentarze.Naprawdę jest nas wielu którzy na nie czekają.Pozwalają nam one na uwolnienie się z poczucia wyobcowania.

Oceń 11 136 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MarzenaD 18:16:38 | 2019-07-17
Dostaliśmy wolność, mamy wolność i różnie można ją wykorzystać, np. pogoń za światem/uznaniem jest niesamowita. Oto mamy księdza, ekskomunikowanego, teraz pęd na sławę i "mądrości" o bezżeństwie, a do tego głoszone z gołą klatę, siłownią w tle i do tego.... szkaplerz na piersiach i przekonanie, że 8 na 10 to tak jak on - stosowanie projekcji, by tłumaczyć swoją drogę:
http://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25000159,spowiadalem-ksiezy-8-na-10-ma-problem-z-vi-przykaza...

Oceń 47 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

kiwix 17:28:09 | 2019-07-17
O. Dariuszu, to nie żaden hejt, raczej luźna myśl, ale zastanawiam się czy takim myśleniem jako Kościół, nie wchodzimy ponownie w "syndrom oblężonej twierdzy". Kiedyś Kościół bał się wszystkiego z zewnątrz. Powoli zaczęliśmy od tego odchodzić, ale jednocześnie Kościół zaczął się bać sam siebie. To sprawia, że "oblężona twierdza" pozostała, a my jak kiedyś poszliśmy w jedną skrajność, tak teraz idziemy w drugą. Tak jak zgodzę się że lęk przed wolnością jest zły, tak mam wrażenie że niepotrzebnie spycha się na margines tych, którzy cenią autorytety, cenią sobie posłuszeństwo.

Oceń 13 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

anonimus 15:25:05 | 2019-07-17
Panie Piórkowski, domniemam, że słyszał Pan o "Dekalogu".
Idąc tokiem pańskiego rozumowania wynika, że to Bóg najbardziej ogranicza wolność człowieka swymi zakazami i nakazami.
Ot cały jezuicyzm

Oceń 130 11 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Sebastian93 15:02:34 | 2019-07-17
Zgadzam się z ks. Piórkowskim SI w 100procentach. Ku wolności wyswobodził nas Chrystus...
Mnie te słowa smucą szczególnie bo to biskup sufragan mojej metropolii. 
Dobrą wiadomością jest to, że biskup Dec właśnie złożył rezygnacje z posługi biskupa świdnickiego ze względu na wiek 75lat. Oby nowy biskup(którego poznamy niedługo) był mniej ideologiczny a więcej Chrystusowy!! 

Oceń 12 137 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 14:07:48 | 2019-07-17
Bóg się nie bał dał człowiekowi wolność.
Więcej był świadom, że nie wszyscy dobrze tej wolności skorzystają.
Ale i tak sie nie bał dać przykazań...
---------------------------------------------------------------------------------------------
Zakazując dziecku wkładania ręki do ognia rodzic nie tyle boi się wolności co wie jaki może być skutek po włożeniu przez dziecko ręki do tego ognia.

Oceń 62 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lleszek 13:06:33 | 2019-07-17
Wielka szkoda, że autor nie zastanowił się nad podstawowym problemem. Czy diagnoza bpa Deca jest w ogóle prawdziwa? To jest przecież fundamentalne, bo nie da się zbudować przekonywującego przekazu na fałszywej diagnozie rzeczywistości. 
"Potop ideologiczny" to jest przecież całkowicie sztuczny konstrukt, wylasnowany przez media pod kontrolą obozu rządzącego i nic więcej tego konstruktu nie podpiera. Dla mnie jest niezrozumiałe, dlaczego Kościół mówi językiem i argumentacją obozu władzy, a nie własnym językiem.
Oczywiście, na krótką metę taki sojusz partyjno-kościelny może i przyniesie jakieś korzyści. Ale w perspektywie trochę dłuższej, a przecież Kościół został ustanowiony do końca świata, raczej biskupi nie powinni się dziwić, jak owieczki zaczną z takiego Kościoła uciekać. Owieczki są cierpliwe i wiele pasterzom wybaczą. Nawet skandal pedofilski, jeśli Kościół będzie walczył z patologią w sposób rzeczywisty, a nie pozorny. Nawet blisko 40 lat ateistycznej propagandy owieczek z Kościoła nie wygoniło, a nawet odwrotnie. Ale bratania się władzy kościelnej i państwowej i zakładania, że problemy wiary i religii będzie się rozwiązywać narzędziami władzy świeckej na pewno nie wybaczą i z takiego Kościoła owieczki uciekną.

Oceń 12 142 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MarzenaD 12:42:40 | 2019-07-17
"Potop"- raczej odbieram to jako zagrożenia, pomijam, że żyjemy w świecie, w którym super ma się spójnik "ale", niby zasady moralne są proste i jasne (" Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”), ale to "ale" rządzi życiem wielu. 
I gdy mowa o "potopie", to widzę coś takiego, co sami na swojej stronie przekazujecie: 
http://”.https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,39034,facebook-nalozy...

Oceń 31 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Tadeusz_25 12:02:35 | 2019-07-17
Oto o. Dariusz nie odróżnia pojęcia wolności od swawoli. Dziś zarzut, że pasterze chcą kierować ludźmi, a jutro zarzut, że Bóg śmie nam dyktować jakieś przykazania. Ciekawe jest to, że o. Dariusz nie widział perwersji na ulicach i nie widzi co wyznawcy LGBT+ chcą nam narzucić siłą. Na koniec kwiatuszek: Dostojewski ważniejszy od Ewangelii, a przede wszystkim mocne pomieszanie pojęć i pseudo logiczne wywody.

Oceń 142 11 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?