Kardynał poprosił papieża o przeniesienie na emeryturę, ale Ojciec Święty był innego zdania

Kardynał poprosił papieża o przeniesienie na emeryturę, ale Ojciec Święty był innego zdania
kard. Sean O'Malley (fot. Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License / Wikimedia Commons)
Boston Globe / kk

Arcybiskup Bostonu Sean O’Malley w ostatni weekend złożył rezygnację z pełnionej funkcji, ale nie zanosi się na to, by przestał ja pełnić.

Prawo kościelne wymaga, by biskup po ukończeniu 75. roku życia złożył prośbę o rezygnację. Podobnie było w przypadku kardynała O’Malleya, który w sobotę 29 czerwca obchodził urodziny.

"Papież popatrzył na niego i powiedział «Myślę, że zostawimy cię tam jeszcze na kilka lat»" - relacjonuje Terry Donilon, rzecznik diecezji. "Kardynał jest mocno poruszony zaufaniem, którym darzy go Ojciec Święty i jego wsparciem".

Ogromny wzrost powołań w diecezji, która ruszyła na wojnę z pedofilią >>

DEON.PL POLECA

"Kardynałowi jest dobrze w Bostonie" - dodaje Donilon. "Świadomość tego, że jeszcze tu będzie jest bardzo dobra dla całej diecezji". O’Malley pracuje jako jej ordynariusz od 16 lat. W tym czasie musiał zmierzyć się z ogromnym problemem wykorzystywania seksualnego wśród tamtejszego duchowieństwa.

Kardynał O’Malley jest czempionem walki z pedofilią w Kościele. Prócz porządków w Bostonie, wcześniej mierzył się z problemami na Florydzie. Niedawno uruchomił specjalną linię zgłoszeń dla ofiar, które mogą poinformować niezależną od biskupa komisję o tym, że zostały skrzywdzone przez duchownych - także ordynariuszy.

Więcej o kardynale możecie przeczytać tutaj >>

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Wojciech Werhun SJ

Wejdź w fascynujący świat modlitwy. Daj się prowadzić wyobraźni. Spotkaj Boga i wróć z Nim do swojej codzienności

Książka W głąb i z powrotem to pełen przygód program rozwoju duchowego, który pomoże ci spotkać Boga...

Skomentuj artykuł

Kardynał poprosił papieża o przeniesienie na emeryturę, ale Ojciec Święty był innego zdania
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.