Abp Ryś do kapłanów: nie dorabiajcie się na tym. Darmo otrzymałeś, darmo dawaj

(fot. youtube.com)

- Nie zdobywaj złota, srebra, miedzi. Dar, który przekazujesz nie jest twój, ale jest darem Oblubieńca - mówił kapłanom w ich 25. rocznicę święceń.

 

- Naszą misją jest to, by dać ludziom to i tylko to, co otrzymujemy od Jezusa, co jest Jego darem. Nie chodzi o to, czy umiemy uzdrawiać chorych i wskrzeszać umarłych, ale chodzi o to, czy wy w ciągu tych 25 lat życia w kapłaństwie odkryliście już to - co jest darem Boga dla was? Jaki dar On złożył wam w ręce? Dar nie dla nas, tylko dla ludzi. Co to jest? - pytał duchownych świętujących 25- lecie kapłaństwa arcybiskup Grzegorz Ryś.

 

Wieczorem, 11 czerwca w łódzkiej bazylice archikatedralnej 21 duchownych obchodziło swoją 25. rocznicę święceń kapłańskich. Mszy świętej koncelebrowanej przewodniczył bp Marek Marczak - biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej, a kazanie wygłosił metropolita łódzki, arcybiskup Grzegorz Ryś.

 

Zgromadzonych na liturgii przywitał proboszcz katedry ks. prał. Ireneusz Kulesza, który krótko przypomniał o zadaniach jakie Kościół stawia przed duchownymi oraz przedstawił sylwetki dostojnych Jubilatów.

 

W homilii skierowanej do kapłanów świętujących swoją rocznicę święceń metropolita łódzki zauważył, że - nie jesteśmy tacy sami.

 

- Każdy z nas ma coś, co Duch w nim złożył jako niesłychany potencjał, jako zdolność, która przekracza nasze własne możliwości. Tym, co otrzymałeś, masz posługiwać. To, co otrzymaliśmy nie jest dla nas! Żaden dar, żaden charyzmat, żadna posługa, nie jest dla nas. Jest dla ludu Boga. Jest dla pożytku innych. Jest dla pożytku całego ciała Chrystusa. To jest to, z czym jesteśmy posłani, czego sami się nie nauczyliście, ale to dostaliśmy. 25 lat to długi czas, żeby to rozeznać. Co to jest? Co dostałeś? - pytał arcybiskup.

 

Przypominając jeden z tekstów św. Grzegorza Wielkiego wskazał na to, że każdy ksiądz jest przyjacielem Oblubieńca, którego zadaniem jest zanieść Dar do Oblubienicy.

 

- Funkcją przyjaciela Oblubieńca jest to, by zaniósł dar Oblubieńca do Oblubienicy. To wielka radość, bo jesteś przyjacielem Oblubieńca. Wielkie wyróżnienie. Nikt inny tej funkcji nie spełni, tylko ty to możesz zrobić, bo jesteś przyjacielem. 'Nie nazywam was sługami, ale nazwałem was przyjaciółmi'. Skąd to wiem, że jestem twoim przyjacielem? Wiem, bo dałem ci dar dla Oblubienicy. Zanieś to Jej! Problem robi się wtedy, gdy przyjaciel Oblubieńca mówi do Oblubienicy - ten dar jest ode mnie - zauważył łódzki pasterz.

 

- Nie dorabiajcie się na tym. Darmo otrzymałeś - darmo dawaj. Nie zdobywaj złota, srebra, miedzi. Dar, który przekazujesz nie jest twój, ale jest darem Oblubieńca. Ty jesteś przyjacielem, uciesz się tym - apelował kaznodzieja.

 

Pod koniec liturgii życzenia księżom świętującym swój jubileusz złożył metropolita łódzki, a w imieniu Jubilatów podziękowania złożył główny celebrans - bp Marek Marczak.

 

W sobotę 11 czerwca 1994 roku w katedrze łódzkiej święcenia kapłańskie z rąk księdza arcybiskupa Janusza Bolonka - ówczesnego Nuncjusza Apostolskiego na Wybrzeżu Kości Słoniowej i Burkina-Faso przyjęło 26 diakonów - absolwentów Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.71

Liczba głosów:

24

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 17:27:02 | 2019-06-13
Znajomy narzekał na koszty ślubu córki- suknia, samochód, wesele na 68 osób, fotograf, orkiestra"- i jeszcze proboszczowi musiałem dać 1500,-"  Spytałem dlaczego nie powiedział, że go nie stać i może dać tylko 200,-

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

maqom 09:47:25 | 2019-06-13
Ciągle piszecie o cennikach. o.k.
Napiszcie podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem gdzie  jaki cennik i kto ile.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

amargue 07:23:37 | 2019-06-13
Nie zamawiam w ogóle intencji na mszach św. nie stać mnie, niestety.

Oceń 3 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

andrzej_a 20:34:56 | 2019-06-12
Wielu wiernych skarży się na pazerność Kapłanów na pieniądze.
Sakrament Chrztu, Sakrament Małżestwa i na końcu pogrzeb, niby "co łaska", a w wielu parafiach jest sztywny cennik.

Dla niektórych nie jest przeszkodą zapłacić 1500 zł, jednak są tacy dla których jest to ogromny wysiłek finansowy, który potem latami muszą spłacać bankom.

Czy tymi cennikami nie zamieniamy posługi kapłańskiej na posługę celniczą?
Czy czasem biskupi nie powinni rozważyć dlaszych losów Kościoła w Polsce, póki jeszcze nie jest zapóźno?

Młodzi wciąż uciekają, czy jednak tym razem za 15 lat powrócą?

Oceń 4 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook