Abp Stanisław Gądecki na Jasnej Górze: Europa potrzebuje Polski, Polska potrzebuje Europy

(fot. episkopat.pl)

- Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje świadectwa wiary Polaków. Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! - mówił w kazaniu na Jasnej Górze abp Stanisław Gądecki cytując słowa św. Jana Pawła II. Przewodniczący Episkopatu wraz z innymi biskupami celebruje główną Sumę odpustową w uroczystość Królowej Polski.

 

Abp Stanisław Gądecki podkreślał, że stoi dziś przed nami zadanie aktywnego budowania wspólnoty ducha w oparciu o wartości, które pozwoliły przetrwać dziesięciolecia programowej ateizacji. - Nadszedł już czas, aby porzucić utopijne ideologie, by z odwagą i entuzjazmem rozpocząć działania umożliwiające nie tyle powrót do społeczno-politycznych struktur z przeszłości, ale powrócić do pierwotnego planu Stwórcy - mówił kaznodzieja.

 

Najcenniejsze dobro Kościoła

 

Przypomniał, że "czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie". - Bo zadaniem duszy jest wspieranie ciała, bycie jego sumieniem i pamięcią historyczną - mówił i dodawał, że: "głównie z tego względu Kościół ma do zaofiarowania Europie najcenniejsze dobro, jakiego nikt inny nie może jej dać: jest to wiara w Jezusa Chrystusa, źródło nadziei, która nie zawodzi".

 

Przewodniczący KEP podkreślał, że "jest to dar leżący u początków jedności duchowej i kulturowej ludów Europy, który dzisiaj i w przyszłości stanowić może zasadniczy wkład w ich rozwój i integrację". - Po dwudziestu wiekach Kościół ma do ofiarowania na początku trzeciego tysiąclecia to samo orędzie, które stanowi jego jedyne bogactwo: Jezus Chrystus jest Panem; w Nim i tylko w Nim jest zbawienie. Źródłem nadziei dla Europy i dla całego świata jest Chrystus - wołał abp Gądecki.

 

Kaznodzieja przypomniał, że w posłannictwie Chrystusa uczestniczą wszyscy, osoby zakonne i chrześcijanie świeccy: ojcowie i matki rodzin, ludzie starzy, młodzi i dzieci; ludzie prości i wykształceni, pracujący na roli, robotnicy obsługujący maszyny w fabrykach, inżynierowie, technicy, lekarze i cała służba zdrowia, nauczyciele i wychowawcy, prawnicy i ludzie działający w różnych dziedzinach życia publicznego. Udział w tej misji mają ludzie pióra, teatru i filmu, środków społecznego przekazu, artyści, muzycy, rzeźbiarze i malarze, profesorowie uniwersytetów, naukowcy, specjaliści różnych dziedzin wiedzy.

 

Wspólne stawienie czoła problemowi migracji

 

Arcybiskup za papieżem Franciszkiem podkreślał, że "fundamentalne znaczenie ma nie tylko dziedzictwo, jakie chrześcijaństwo pozostawiło w przeszłości w kształtowaniu społeczno-kulturowym kontynentu, ale nade wszystko wkład, jaki zamierza wnieść dziś i w przyszłości do jego rozwoju. "Taki wkład nie stanowi zagrożenia dla świeckiego charakteru państwa i dla niezależności instytucji Unii, ale ubogacenie. Wskazują na to ideały, jakie ją kształtowały od samego początku, takie jak pokój, zasada pomocniczości i solidarności, humanizm koncentrujący się na poszanowaniu godności osoby" - mówił kaznodzieja.

 

Wyjaśniając zasadę solidarności podkreślił, że domaga się ona dzisiaj wspólnego stawienia czoła problemowi migracji. - Brak wzajemnego wsparcia w Unii Europejskiej grozi zachęcaniem do rozwiązań partykularnych problemu, które nie biorą pod uwagę ludzkiej godności imigrantów, sprzyjając pracy niewolniczej i nieustannym niepokojom społecznym - mówił hierarcha.

 

Przewodniczący KEP podkreślał, że "Europa będzie w stanie poradzić sobie z problemami związanymi z imigracją, jeśli będzie umiała jasno zaproponować swoją tożsamość kulturową i wprowadzić w życie odpowiednie ustawodawstwo, które potrafiłoby jednocześnie chronić prawa obywateli europejskich i zapewnić gościnność dla imigrantów; jeśli będzie umiała przyjąć politykę poprawną, odważną i konkretną, która pomoże krajom ich pochodzenia w rozwoju społeczno-politycznym i przezwyciężeniu konfliktów wewnętrznych, zamiast polityki interesów, która zwiększa i podsyca te konflikty". - Trzeba zająć się przyczynami, a nie tylko skutkami - podkreślał arcybiskup.

 

Kaznodzieja mówił też o dominującej w naszych czasach kulturze materialistycznej i ideologii ponowoczesności, która całkowicie odrzuca ducha i "rozmontowuje" system wartości. Wyraził przekonanie, że i tym razem, podobnie jak w czasach komunistycznych, uda się przeciwstawić współczesnej mentalności i jej medialnej, propagandowej potędze i Bóg zwycięży pokonując to, co niemożliwe.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?