Abp Ryś: ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale do Boga

Abp Ryś: ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale do Boga
(fot. Maskacjusz TV / youtube.com)
KAI / pk

Ewangelia pokazuje drogę wyjścia i potwierdza to, że ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale należy do Boga, do dobra, do życia -  mówił abp Grzegorz Ryś, który przewodniczył Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa z okazji Dnia Świętości Życia Kapłańskiego.

W tym roku uroczystość połączono z obchodami Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego.

Kilkuset kapłanów z diecezji kaliskiej rozpoczęło Dzień Świętości Życia Kapłańskiego w katedrze św. Mikołaja w Kaliszu. Konferencję formacyjną wygłosił paulin o. Bogdan Waliczek, a po niej księża mieli możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania oraz prywatnej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Po nabożeństwie w katedrze kapłani procesyjnie przeszli do Narodowego Sanktuarium św. Józefa na Eucharystię. Mszy św. przewodniczył abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki w asyście biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka, biskupa pomocniczego Łukasza Buzuna, bpa seniora Zdzisława Fortuniaka z Poznania, bpa seniora Stanisława Napierały, bpa seniora Teofila Wilskiego i zgromadzonych księży.

DEON.PL POLECA

Arcybiskupa Grzegorza Rysia, biskupów, kapłanów i wiernych powitał bp Edward Janiak. "Proszę dzisiaj wszystkich o modlitwę za prześladowanych w Kościele. Po narodzeniu Chrystusa jeszcze nie było tak wielkich prześladowań w Kościele jakie są dzisiaj. Wielu ludzi na świecie traci życie za przyznanie się do Chrystusa. Są męczennikami. Chcemy dzisiaj z tego miejsca o nich pamiętać" - zaznaczył biskup kaliski.

W homilii abp Grzegorz Ryś odwołując się do pierwszego czytania mówiącego o mocnym napięciu między światłem a ciemnością podkreślał, że jest to napięcie między dobrem a złem, między świętością a grzechem, między życiem a śmiercią. "To napięcie jest tym, co przeżywali siostry i bracia 80 lat temu w czasie II wojny światowej, ale także to było napięcie, które przeżywała Europa i Kościół ponad sześć wieków temu w czasach Katarzyny ze Sieny. To jest zmaganie między dobrem i złem aż po możliwość męczeństwa" - powiedział celebrans.

Wskazywał, że czasie wojny zakwestionowano nie tylko prawa Kościoła do celebracji, prowadzenia życia duszpasterskiego, ale zakwestionowano wszystkie prawa ludzkie. "Tylko na terenach okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej straciło życie 3 tys. księży. Zobaczmy ile przecierpiało chrześcijaństwo w Polsce w czasie tej wojny. To jest prześladowanie z zewnątrz, które uderza gwałtem, śmiercią, przemocą z zewnątrz" - zaznaczył kaznodzieja.

Odwoływał się do pism św. Katarzyny ze Sieny żyjącej w II poł. XIV wieku, w których najczęściej używanym słowem było słowo niepokój.

Arcybiskup dodał, że święta żyła w czasach rozdartego świata i Kościoła. Cytował fragment jej listu napisany do papieża Grzegorza XI, w którym krytykowała złe postępowanie duchownych. "Bylibyśmy nie prawdziwi, gdybyśmy powiedzieli, że to wezwanie przed jakim stanął Kościół w czasach Katarzyny ze Sieny nas nie dotyczy, że dzisiaj nie ma ciemności, której źródłem są ludzie Kościoła, że nie ma tego zmagania, że nie ma w nas takich postaw, że widzimy zło, ale w najlepszym przypadku potrafimy milczeć" - mówił hierarcha.

Akcentował, że człowiek ma Ewangelię, która pokazuje drogę wyjścia i potwierdza to, że ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale należy do Boga, do dobra, do życia. "Człowiek nie rozumie siebie bez Boga. Jezus mówi do nas, że człowiek jest większy niż warunki, w których żyje. Człowiek wyrasta ponad te warunki, ponieważ ma odniesienie do Boga. Człowiek może być człowiekiem w nawet najbardziej nieludzkich warunkach, kiedy jest zapatrzony w Boga" - stwierdził metropolita łódzki.

Przekonywał, że doświadczenie miłości ze strony Jezusa może przenieść człowieka przez wszystko, bo wtedy światłość wypełnia całą rzeczywistość. "Człowiek jest większy niż warunki, w których żyje wtedy kiedy jest w komunii z Jezusem, jest w jedności z Nim, ma doświadczenie Jego miłości, bo wtedy potrafi przyjąć każde okoliczności, w których się znalazł" - podkreślał duchowny.

Zachęcał wiernych do przeprowadzania uczciwego rachunku sumienia. "Uczciwy rachunek sumienia w kontekście napięcia między światłem a ciemnością, to moment kiedy mam odwagę uderzyć się we własne piersi i powiedzieć moja wina. Przez chwilę przestać wytykać palcami innych tylko powiedzieć moja wina, mój grzech. «Światło przyszło na świat, ale ludzie umiłowali ciemność», ale my wybieramy światło, bo miłujemy braci" - mówił abp Ryś.

Po komunii św. ks. Tadeusz Kosecki z Gdyni, były więzień obozu w Stutthofie, w Kaplicy Cudownego Obrazu św. Józefa Kaliskiego oczytał akt zawierzenia św. Józefowi ułożony 74 lata temu przez księży z Dachau.

W swoim słowie biskup kaliski Edward Janiak podziękował księżom za gorliwą posługę dla dobra Kościoła kaliskiego. "Bardzo serdecznie dziękuję księżom, którzy są na tych małych placówkach blisko ludzi, poświęcają się. Są tam zadbane świątynie, które świadczą o ludziach tam mieszkających. Kard. Stefan Wyszyński mawiał, że na Kościół patrzy się przez pryzmat małych parafii. Za to piękne świadectwo, za troskę o Kościół, za tworzenie żywego Kościoła proszę przyjąć słowo dziękuję od waszego biskupa" - powiedział bp Janiak.

Tegoroczny Dzień Świętości Życia Kapłańskiego wpisał się w obchody 74. rocznicy wyzwolenia obozu w Dachau. Przed Mszą św. ks. Sławomir Kęszka, delegat biskupa kaliskiego ds. upamiętniania męczeństwa duchowieństwa polskiego przedstawił prezentację ukazującą obóz w Dachau, która przeniosła zebranych na uroczystości w tamten czas gehenny i eksterminacji duchowieństwa polskiego.

Ustanowiony przez Episkopat w 2002 r. Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego jest kontynuacją corocznego dziękczynienia księży - więźniów Dachau. W obawie przed likwidacją obozu, zawierzyli się oni św. Józefowi i ślubowali, że jeśli przeżyją, będą pielgrzymować co roku do kościoła św. Józefa w Kaliszu. Obóz został wyzwolony 29 kwietnia 1945 r. Ocaleni księża z Polski do końca życia wypełniali złożone przyrzeczenie i pielgrzymowali do Kalisza, dziękując za ocalenie. Ostatni z nich, ks. Leon Stępniak, zmarł w 2013 r.
Obecnie pielgrzymki do sanktuarium św. Józefa z okazji Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego są wyrazem pamięci o tych, którzy byli uwięzieni. Jako wotum za ocalenie powstały: Kaplica Męczeństwa i Wdzięczności w podziemiach kaliskiej bazyliki w 1970 r. oraz Instytut Studiów nad Rodziną w Łomiankach w 1975 r.

Dachau było głównym obozem dla duchownych katolickich, protestanckich i prawosławnych. Wśród ok. 3 tys. uwięzionych zakonników, diakonów, księży i biskupów katolickich blisko 1800 pochodziło z Polski. Niemal połowa z nich została zamęczona w obozie, najwięcej z terenów diecezji poznańskiej (147), włocławskiej (144) i łódzkiej (112). Spośród blisko 600 zakonników największą grupę ofiar stanowili jezuici, misjonarze i salezjanie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Abp Ryś: ostatnie słowo nie należy do ciemności, ale do Boga
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.