Nuncjusz apostolski na Sri Lance: ruszyła machina wielkiej międzyreligijnej solidarności

(fot. PAP/EPA/M.A. PUSHPA KUMARA)

Do 310 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar serii ataków na kościoły i hotele, do których doszło w Niedzielę Wielkanocną na Sri Lance. Wtorek jest w całym kraju dniem żałoby narodowej. Odbywają się pierwsze pogrzeby ofiar.

 

"W Kolombo panuje atmosfera strachu i przygnębienia. Nikt w ogóle nie spodziewał się takiej tragedii, a tym bardziej w tak radosnym dniu jak Niedziela Zmartwychwstania. Ludzie obawiają się dalszych zamachów" - mówi nuncjusz apostolski w tym azjatyckim kraju. Abp Pierre Nguyễn Văn Tốt wskazuje, że ruszyła machina wielkiej międzyreligijnej solidarności niosąc wsparcie ofiarom zamachów i ich rodzinom. "Lankijczycy są niezwykle ofiarni, widać jak bardzo ta tragedia ich zjednoczyła" - mówi abp Văn Tốt.

 

"Ludzie obawiają się kolejnych ataków, czuć atmosferę niepewności mimo, że władze zapewniają, iż sytuacja jest pod kontrolą. Wiele sklepów jest zamkniętych, ulice są praktycznie opustoszałe, szkoły pozostaną zamknięte do przyszłego poniedziałku - mówi Radiu Watykańskiemu abp Văn Tốt. - Byłem w miejscach kilku zamachów. W kościele, który praktycznie przestał istnieć panuje surrealna cisza. Serce rozdzierał widok ciał niewinnych dzieci. Nie był to jednak atak tylko na chrześcijan. Zamachowcom chodziło o zrujnowanie pokojowego współistnienia w tym kraju, które w ciągu minionej dekady udało się przywrócić. Wczoraj odbyło się spotkanie przywódców wspólnoty katolickiej, muzułmańskiej, buddyjskiej i hinduskiej. Prowadził je arcybiskup Kolombo, który apelował o rozwagę, by nie doszło do samosądów i żeby pogrzeby mogły się odbyć w spokoju. Przedstawiono plan wsparcia dla ofiar, a zarazem apelowano o podjęcie konkretnej współpracy z rządem, by przywrócić pokój w kraju. Nuncjusz apostolski na Sri Lance podkreśla, że z całego świata płyną wyrazy solidarności i deklaracje konkretnego wsparcia dla cierpiących Lankijczyków. Łączy się to z jednogłośnym potępieniem zamachów, które Papież Franciszek nazwał "nieludzkimi aktami, których nigdy nie da się usprawiedliwić".

 

Przedstawiciele wszystkich religii na Sri Lance domagają się od władz sprawnego śledztwa, ukarania winnych oraz zapewnienia bezpieczeństwa w kraju, tym bardziej, że wyszły na jaw zaniedbania w działaniu służb bezpieczeństwa, które miały informacje o potencjalnych zamachach.

 

Wiceminister obrony Ruwan Wijewardene poinformował, że niedzielne zamachy na kościoły i hotele na Sri Lance była odwetem za marcowe ataki na meczety Nowej Zelandii. Zamachów miały dokonać dwie lankijskie grupy dżihadystów przy wsparciu fundamentalistów zza granicy. Tymczasem związana z tzw. Państwem Islamskim agencja prasowa Amaq poinformowała, że właśnie ta organizacja wzięła na siebie odpowiedzialność za niedzielne zamachy. Nie podała ona jednak na to żadnych dowodów.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

0

Liczba głosów:

0

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook