Patriarcha Bartłomiej zaapelował do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, aby uznał prawo Ukraińców do autokefalii

(fot. oxfordunion / youtube)

Patriarcha Bartłomiej zaapelował do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, aby pogodził się ze stratą Ukrainy i uznał prawo Ukraińców do posiadania autokefalii, czyli autonomii własnego Kościoła prawosławnego.

 
"Rosjanom trudno jest zrozumieć fakt, że liczący prawie pięćdziesiąt milionów naród ukraiński, ma prawo do niezależności własnego Kościoła prawosławnego. Bardzo też im trudno przyznać, że ukraiński Kościół, który traktują jako nieodłączną część własnego Kościoła, jest oddzielnym Kościołem lokalnym" - dodał zwierzchnik światowego prawosławia.
 

- Problem Ukrainy stał się przyczyną naszego konfliktu z bratnim Kościołem Rosji - powiedział patriarcha ekumeniczny Bartłomiej 5 listopada na spotkaniu z metropolitą Justynem, duchowieństwem i wiernymi eparchii Nowego Krinisu i Kalamarii w greckiej części Macedonii.

 

- Ukraina stała się przyczyną naszego konfliktu z bratnim Kościołem prawosławnym w Rosji - podkreślił patriarcha. Wyjaśnił, że "stało się tak dlatego, że Rosjanom bardzo trudno przyjąć do wiadomości, że Patriarchat Ekumeniczny uznając wolność i suwerenne prawo narodów bałkańskich do posiadania własnych niezależnych Kościołów Lokalnych, darował im już wcześniej autokefalię, mimo faktu, że w ten sposób osłabił siebie samego".

 

- Rosjanom - przyznał patriarcha - jeszcze trudniej jest zrozumieć fakt, że liczący prawie pięćdziesiąt milionów naród ukraiński, ma również prawo do niezależności własnego Kościoła prawosławnego. Bardzo też im trudno przyznać, że ukraiński Kościół, który traktują jako nieodłączną część własnego Kościoła, jest oddzielnym Kościołem lokalnym.

 

- Kościół kijowski, który bynajmniej nie z powodów religijnych - przez trzy wieki znajdował się w jurysdykcji, a dokładniej - był administrowany - przez Moskwę, ma pełne prawo do autokefalii, czyli pełnej niezależności kościelnej - skonstatował.

 

Przy okazji warto przypomnieć, że Patriarchat Konstantynopolitański nie zareagował na zerwanie z nim przed miesiącem wspólnoty eucharystycznej przez Moskwę, dzięki czemu nie można mówić o zaistnieniu schizmy w prawosławiu. Aby dany konflikt uznać za schizmę, musi dojść do obustronnego zerwania.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.56

Liczba głosów:

9

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook