Z figury Matki Bożej pociekły łzy. Biskup zabrał oficjalne stanowisko w tej sprawie

(fot. Ramar Communications / YouTube.com / twitter.com)

Lokalny biskup zaleca ostrożność i mówi między innymi o działaniu szatana.

 

Zdaniem biskupa Oscara Cantu z Las Cruces, zjawisko, które miało miejsce w parafii Matki Bożej w Guadelupe w Hobbs (USA, Nowy Meksyk) nie wydaje się mieć "przyczyn naturalnych". Diecezja zajmie się badaniem "owoców duchowych" tego wydarzenia.

 

"Pierwsza faza badania takich zjawisk polega zawsze na ustaleniu, czy da się znaleźć ich naturalne wytłumaczenie. Jak do tej pory, nie odkryliśmy żadnego, które tłumaczyłoby, dlaczego figurka Matki Bożej pokrywa się cieczą" - powiedział biskup w oświadczeniu.

 

 

Dodał także, że rolą Kościoła jest rozpoznanie "czy pochodzi ono [zjawisko - red.] od Boga, czy od diabła". Przypomniał również, że "Kościół wierzy w istnienie upadłych aniołów, które czasem próbują nas oszukać".

 

Brązowa figura Matki Bożej z Guadelupe zaczęła "płakać" 20 maja, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Do tej pory zjawisko można było obserwować jeszcze dwa razy: w dzień po Pięćdziesiątnicy, w Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła oraz 9 czerwca, we wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi.

 

To było najważniejsze objawienie Maryi >>

 

Płyn, jaki zaczął wyciekać z figurki, to oliwa z oliwek o silnym, różanym zapachu, która bardzo mocno przypomina olej krzyżma. W środku figury nie znaleziono żadnego mechanizmu, który mógłby odpowiadać za pojawienie się olejku.

 

 

Diecezja skontaktowała się również z producentem figury, który zapewnił, że w czasie jej tworzenia niezbędna jest wysoka temperatura, która sprawia, że wszelkie woski oraz ciecze są usuwane.

 

15 lipca biskup Cantu ogłosił, że zjawisko nie ma charakteru naturalnego. Odnosząc się do swoich wcześniejszych słów o "duchowych owocach" powiedział, że ustalenie nadprzyrodzonego źródła zajmie z pewnością więcej czasu.

 

Poznaj 21 najbardziej niesamowitych objawień, które uznał Kościół >>

 

"Rozeznanie, czy to co się wydarzyło ma swoje źródło w Bogu czy w szatanie, jest dłuższym procesem. Diabeł może czasem naśladować święte rzeczy. Musimy być ostrożni i czujni" - powiedział biskup.

 

Hierarcha przypomniał także, że istnieją dwa rodzaje objawień w Kościele. Publiczne, które zakończyło się wraz ze śmiercią ostatniego apostoła oraz prywatne, które nie dostarczają żadnej nowej wiedzy o tym, w co wierzy Kościół.

 

 

"Prywatne objawienia potwierdzają jedynie i podkreślają to, co Chrystus objawił już w Piśmie Świętym i Tradycji" - stwierdził.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.2

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (29)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

szymepiotre04 14:46:13 | 2018-09-14
@apostolmilosierdzia92
Cieszy mnie niezmiernie, że uważa Pan/Pani (przepraszam, ale z kontekstu zdań to nie wynika) Jezusa za Drogę, Prawdę i Życie. Uczniostwo nie polega jednak jedynie na uznaniu tego za Prawdę. Nalezy też za Prawdą, Drogą i Zyciem pojść. Prosze pamietać że jest nimi Jezus, który sam (Ewangelia Mateusza Rozdział 7) powiedział: "Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?» Wtedy im oświadczę: «Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości».
Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry, i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.
Istotne jest zatem, aby zbudować swój dom na Skale, którą jest Jezus Chrystus (nie Piotr jak uważa KKK).

Oceń 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

szymepiotre04 13:16:46 | 2018-09-14
@lomen
Zacznijmy od tego, że wiara i religia nie mają ze sobą nic wspólnego. Nie opowiadam się zatem ani za protestantami, ani katolikami ani za żadną inną religią. Szerzą one tylko obłudne kłamstwo co do tego, że moje zbawienie jest uzaleznione od spełniania różnych rytuałów, obyczajów i tym podobnych obrządków.
Prosze pamiętać, że religia katolicka ma formalnie około 1700 lat, ale praktycznie nabrała pełni sił około 1300 lat temu. Przed nią istaniało nauczanie zgodne ze Słowem Bożym, które było tepione przez rzymskie cesarstwo, dlatego że niosło za sobą nowe przesłanie, niezrozumiałe dla mieszkańców imperium. Chrześcijanie nie czcili niczego widzialnego (żadnych posążków, obrazków itp) oraz nie spotykali się w żadnych "świątyniach". Dla Rzymian byli "ateistami", a ateizm był w Rzymie (obawiającym się zemsty bogów) karany, nawet śmiercią. To trwało do czasów Konstantyna.

Oceń 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lomen lomen 12:25:59 | 2018-09-14
@apostolmilosierdzia92
Tu odpowiem bo tam już się ciasno zrobiło.
To prawda, że Bergoglio mówi o szatanie i piekle i ostatnio jakby więcej, ale... tak niezobowiązująco, że się tak wyrażę. Przypomina to nasilające się ostatnio zachęcanie/propagowanie wierności małżeńskiej, przy jednoczesnym uznaniu, że Komunia Święta dla rozwodników - tak. To w końcu chodzi o wierność w małżeństwie pierwszym, drugim czy w kolejnych związkach?
Zrównałem wszystkie związki jako małżeństwo bo jeśli niesakramentalni są tak samo traktowani jak sakramentalni to jaka różnica? A podstawowym wyznacznikiem doktrynalnym co do piekła jest aktualnie AL 297, na którą to Adhortację powołują się wszyscy w Kościele wprowadzający nowości i surprajsy:
"Nikt nie może być potępiony na zawsze bo to nie jest logika Ewangelii!".
A jak dołożymy do tego AL 311 to mamy obraz w pełni:
"Prawdą jest, na przykład, że miłosierdzie nie
wyklucza sprawiedliwości i prawdy, ale trzeba przede wszystkim powiedzieć, że miłosierdzie   jest   pełnią   sprawiedliwości
..."

Punkt 311 pokazuje, że AL 297 nie jest przypadkiem i wyklucza jakąkolwiek inną interpretację niż to, że jeśli nawet piekło jest to tylko siedzi tam szatan, a i to nie jest pewne... Skoro "miłosierdzie jest pełnią sprawiedliwości" to Bóg jako doskonały ostatecznie wszystkich usprawieliwia bez warunków. "Nikt nie może być potępiony na zawsze" bo miłosierdzie znosi sprawiedliwość jako korona sprawiedliwości. Miłosierdzie nie jest czymś odrębnym od sprawiedliwości zatem tylko jej nieodłącznym wypełnieniem. Zatem sąd nie jest potrzebny do czegokolwiek. No bo jak i tak miłosierdzie to na co sąd? Strata czasu. To wynika z tych słów w AL. Dlatego twierdzę, ze AL robi za nową Ewangelię. Jak nowości to nowości. No nie surprajs?

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

szymepiotre04 08:40:37 | 2018-09-14
Nie ma i nie było kogoś takiego jak "Maryja". Pod tą postać wciela się odwieczny przeciwnik Boga, w tym "wydaniu"znany od tysiącleci jako "Królowa Nieba". Nie ma potrzeby odwoływać się zatem do ludzkich sądów, gdyż Słowo Boże stanowi o tym jasno.
Padną oczywiście zaraz zarzuty, że nie mam szacunku do matki Jezusa. Mam - i to ogromny. Maria (nie jakaś tam "Maryja, Królowa Niebios") matka Jezusa Chrystusa jest wzorem posłuszeństwa i wierności Słowu Bożemu. Słowu, które poprzez kulty "płączacych figurek" jest wypaczane i obrażane. Chyba nie o to chodziło skromnej dziewczynie gdy wyraziła swoje posłuszeństwo Bogu poprzez "fiat".

Oceń 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

organekmonika23 19:21:36 | 2018-09-13
nikogo nie obrazam Bog jest w nas dziala

Oceń 1 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

organekmonika23 19:20:09 | 2018-09-13
witam jestem katoliczka nie uznaje figur obrazow  moga sobie plakac ja to nie wierze nie ma szatana czlowieka nie mozna obrazac iwykluczac czlowiek jest wart 

Oceń 1 13 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lomen lomen 18:06:00 | 2018-09-13
Czyż łzy Maryji nie oznaczały zawsze, że coś złego się dzieje? A olej krzyżma do czego jest używany? Czyż nie jest związany z kultem, głoszeniem słowa? Czyż te łzy nie oznaczają płaczu nad upadkiem duchowieństwa? No bo jak inaczej rozumieć taki zapał w głoszeniu herezji?

Oceń 19 7 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook