W Seulu zakończyły się Koreańskie Dni Młodzieży. Wzięło w nich udział ponad 2 tys. osób

W Seulu zakończyły się Koreańskie Dni Młodzieży. Wzięło w nich udział ponad 2 tys. osób
(fot. Roman Babakin / Shutterstock.com)
KAI / pk

W Seulu zakończyły się Koreańskie Dni Młodzieży, w których wzięło udział ponad 2 tys. osób ze wszystkich diecezji Korei Południowej.

"Mimo że katolicy są tutaj mniejszością, nasza młodzież daje świadectwo żywej wiary i ogromnego zaangażowania w życie Kościoła i społeczeństwa" - podkreślił uczestniczący w spotkaniu biskup diecezji Daejeon, Lazzaro You Heung-sik.

Wydarzenie to było okazją do przeprowadzenia swoistego rachunku sumienia z tego, co pozostało z pielgrzymki Franciszka do tego kraju w 2014 r., w czasie której wziął on udział w Azjatyckich Dniach Młodzieży. "Cały czas pogłębiamy jego nauczanie, a także wprowadzamy w życie adhortację «Gaudete et exsultate» o tym, jak być świętym w naszej codzienności" - zapewnił w rozmowie z Radiem Watykańskim biskup.

"Pamięć o papieskiej wizycie jest wciąż bardzo żywa, a my zgłębiamy jego nauczanie, także w wymiarze duchowym, by stawać się apostołami dla młodych Koreańczyków także z Północy. Franciszek zachęcał młodych, by odważnie głosili Ewangelię i budowali jedność między obu Koreami" - zaznaczył hierarcha. Przypomniał, że po wizycie papieża powstało krajowe centrum młodzieży łączące młodych z całej Azji. Wymieniają się oni tam swymi doświadczeniami, jak lepiej żyć Ewangelią.

DEON.PL POLECA

"Jesteśmy mniejszością, ale młodzi są bardzo odważni. Widzę w nich nadzieję na jedność Północy i Południa, są zaczynem, nową siłą" - stwierdził 61-letni ordynariusz Daejeon.

Koreańskie Dni Młodzieży odbywają się co trzy lata, począwszy od 2007 r., za każdym razem w innej diecezji. Spotkanie w Seulu przebiegało pod hasłem: "To Ja jestem. Nie bójcie się!".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

W Seulu zakończyły się Koreańskie Dni Młodzieży. Wzięło w nich udział ponad 2 tys. osób
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.